Postawa godna naśladowania. Judoka ruszył w pościg za złodziejem


Złodziej, który napadł 60-letnią kobietę miał pecha, bo jego atak widział bytomski judoka. Sportowiec z 15-kilogramowym plecakiem ruszył za rabusiem i szybko go dopadł.

Kryminaliści często korzystają z tego, że ludzie ze strachu biernie przyglądają się ich występkom. Na szczęście są tacy, którzy wykazują się odwagą i nie są obojętni na krzywdę innych. Dlatego warto nagłośnić postawę pewnego bytomianina.

Scena rozegrała się ponad dwa tygodnie przy ulicy Pułaskiego. 60-letnia mieszkanka Bytomia została napadnięta przez 39-letniego mężczyznę. Złodziej upatrzył sobie jej torbę. Starsza pani stawiała opór i agresor ją pobił, po czym wyrwał łup. Na tym historia mogłaby się zakończyć, ale na szczęście stało się inaczej.

Wszystko widział przechodzący w pobliżu mężczyzna. Od razu ruszył w pościg za złodziejem i dopadł go po kilkudziesięciu metrach. Co zaskakujące, bytomianin biegł z 15-kilogramowym plecakiem. Jak się potem okazało, bohater od ponad 20 lat trenuje judo w Czarnych Bytom.

Złodziej został tymczasowo aresztowany i oczekuje na wyrok. Z kolei judoka spotkał się z prezydentem Damianem Bartylą i przedstawicielami policji, którzy podziękowali mu bohaterski czyn.

fot. KMP Bytom