Jedna z najlepszych kolekcji w Polsce jest w Bytomiu


Trudno dziś znaleźć wystawę polskich mistrzów malarstwa, na której nie byłyby prezentowane obrazy z kolekcji Muzeum Górnośląskiego. Dział Sztuki tutejszej placówki posiada aż 12 tys. eksponatów. Bytomska kolekcja to absolutna czołówka kraju.

Dzieła polskich malarzy rozpoczęto gromadzić w Bytomiu w 1946 roku. Od tego czasu kolekcja jest nieustannie rozbudowywana. W jej skład wchodzą prace od początku XIX wieku do lat 40. XX stulecia. To, co odróżnia bytomskie zbiory od krakowskich, czy Wrocławskich, to awangardowy rys. - Ta kolekcja wyrastała z ducha i poszukiwań profesora Dobrowolskiego - mówi Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Górnośląskiego. - Profesor odwracał się bokiem do tego, co nazywało się formizm, ekspresjonizm i wszystkich form ówczesnej sztuki alternatywnej do sztuki tradycyjnej. Można powiedzieć, że galeria bytomska to jest szansa na spotkanie z Chwistkiem, Pronaszko, Czyżewskim, Witkacym i właśnie Szukalskim, którego wybór tu jest imponujący - wyjaśnia Jodliński.

Muzeum Górnośląskie posiada dzieła artystów, których prace osiągają najwyższe ceny na aukcjach sztuki i cieszą się największą popularnością wśród kolekcjonerów. Ze względu na bogactwo i jakość bytomskiej kolekcji inne muzea i galerie często zwracają się do tutejszej placówki o wypożyczanie pochodzących z niej obrazów. - Trudno dziś zobaczyć w Polsce wystawę mistrzów, typu Józefa Brandta, czy wystaw, w których odbyły się wystawy braci Gierymskich, gdzie nie pokazywalibyśmy właśnie prac z naszej kolekcji - powiedziała Agnieszka Bartków, p.o. kierownika Działu Sztuki.

Muzeum od lat jeszcze bardziej rozbudowuje swoje zbiory malarstwa polskiego. Gdy pojawia się okazja na powiększenie kolekcji o prace artystów, którzy wpisują się w jej charakter, tutejszy Dział Sztuki chętnie z niej korzysta. W zeszłym roku zakupiono "Portret chłopki" Romana Kochanowskiego i "Portret Józefa Kozdronia" Jana Zamojskiego z Grupy Łukaszowców. - Jeżeli jest taka możliwość, pojawiają się szanse na zakup prac do naszej kolekcji, to ta nasza galeria jest jeszcze wzbogacana - powiedziała Agnieszka Bartków.

Przez dłuższy czas zwiedzający nie mogli jednak podziwiać dzieł polskich malarzy zgromadzonych przez Muzeum Górnośląskie, gdyż znajdująca się w budynku głównym Galeria Malarstwa Polskiego była zamknięta z powodu prac modernizacyjnych. Dziś jednak zostanie na powrót otwarta. Jej przestrzeń została gruntowanie odrestaurowana, by zwiększyć komfort zwiedzania. Zmieniono kolory ścian, zainstalowano nowe oświetlenie i ustawiono nowoczesne fotele, w których można się zrelaksować podziwiając dzieła sztuki wybitnych polskich twórców.

W odnowionej Galerii Malarstwa Polskiego można zobaczyć pewną część bogatej kolekcji muzeum. Prezentowanych jest tu 155 eksponatów. Co miesiąc w ramach cyklu "Malarski deser" z magazynów będą wydobywane kolejne dzieła, które nie są stale pokazywane w galerii. W tym miesiącu będą to trzy obrazy: "Portret dr Drucknera Józefa Mehoffera", "Portret Eweliny Markus" Romana Kramsztyka i "Paź" Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej.

Z okazji otwarcia Galerii Malarstwa Polskiego dziś przygotowano szereg atrakcji dla gości muzeum. Ekspozycja zostanie udostępniona o 12:00, a o 13:00, 15:00 i 17:00 kuratorzy zabiorą zwiedzających na oprowadzanie. W międzyczasie będą miały miejsce konkursy dla dzieci (o 14:00) i dorosłych (o 16:00). Dziś zwiedzanie jest bezpłatne. Ponadto z okazji Dnia Otwartego goście muzeum będą mogli skorzystać z promocyjnej ceny świeżo wydanego katalogu Galerii Malarstwa Polskiego.

Discuss this article in the forums (5 replies).

6opak Avatar
6opak odpowiedział w temacie: #174356 2017/10/09 12:03

Paulina Bieniek napisał: Dobrze, że jeszcze ktoś zagląda do słownika, ale czy można zawsze zero-jedynkowo traktować zawarte w nim definicje? [sic!]).

Otóż prawem zgryźliwego tetryka uważam, że należy. Chociażby dlatego, że wtedy świat jest bardziej (i nie trzeba sprawdzać w słowniku o jakie "bardziej" chodzi). Zgadzam się z poglądem, że w magazynach nasze Muzeum (niech mu gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie) posiada: obrazy, rysunki, dzieła sztuki, bohomazy, akty, dzieła, dzieła czyjegoś pędzla, dzieła malarskie, dzieła malarzy, landszafty, malunki, obrazeczki, obrazki, oleodruki, panoramy, płótna, wytwory artystów, arcydzieła, dorobek artystów, kompozycje, kreacje, prace, studium, szkice, ilustracje, malowanki, maluneczki, ornamenty, autoportrety, konterfekty, odbicia rzeczywistości, podobizny, portrety, polichromie, krajobrazy, reprodukcje, ryciny, sztychy, tablice, kalki, kopie, odwzorowania, ucieleśnienia, uzewnętrznienia, rysy i zarysy oraz kicze, wyglądy "czegoś", ikony, abrysy, projekty, malarstwo, malowidła i dywany ścienne. Niepotrzebne skreślić albo coś dopisać - wszystko co jest w magazynach lub poza nimi i jest własnością naszego Muzeum (duże M z szacunku) .Posiada także eksponaty - ale te możemy oglądać - bo są wystawione. Niech białe będzie białe. Bo nadejdzie taki czas, że nam wmówią iż jest czarne. I wtedy spełni się proroctwo Kononowicza a w naszym Muzeum przybędzie nowy eksponat - gustowny sweterek.
Paulina Bieniek Avatar
Paulina Bieniek odpowiedział w temacie: #174353 2017/10/09 09:38
Dobrze, że jeszcze ktoś zagląda do słownika, ale czy można zawsze zero-jedynkowo traktować zawarte w nim definicje? Przecież to są (choćby z racji ograniczonego miejsca) najważniejsze i najbardziej ogólnikowe informacje, a nie wszystkie możliwe użycia. I mówię to jako osoba, która na co dzień pracuje z językiem i nieustannie wertuje słowniki w poszukiwaniu rozmaitych informacji. Niestety te definicje rzadko wyczerpują znaczenia słowa. A jeśli był Pan w GMP, to na pewno zauważył Pan, że na 12 tys. prac nie ma tam miejsca, nawet gdyby wyłożyć tymi dziełami podłogę i sufit. Zresztą która instytucja wyciąga od razu wszystkie asy z rękawa i pokazuje każdy obiekt? Poza tym w tekście jasno wskazano, że przecież prace przechowywane w magazynach będą sukcesywnie prezentowane na galerii, można więc traktować użycie słowa "eksponat" jako swoistą deklarację, skoro tak czy inaczej nie będą "zalegać" w magazynie. A co do słowników - warto też zaglądać do tych bardziej specjalistycznych (np. wyrazów obcych), bo występują różnice między tymi internetowymi i tradycyjnymi, jeśli wolno mi tak powiedzieć (niestety wiem z autopsji - w tej internetowej wersji wiele kwestii traktuje się luźniej, nawet odmiany niektórych wyrazów [sic!]).
Marek Wojcik Avatar
Marek Wojcik odpowiedział w temacie: #174346 2017/10/08 20:42
Zawsze byłem słaby z rosyjskiego i polskiego... więc często sprawdzam w słowniku.

sjp.pwn.pl/sjp/eksponat;2556266.html

cyt: eksponat «przedmiot wystawiony do oglądania w muzeum lub na wystawie»

to jeśli Muzeum twierdzi, że ma 12 000 eksponatów, tzn. że te 12 000 jest do "oglądania w muzeum lub na wystawie". (kropka)
Szeregowy Avatar
Szeregowy odpowiedział w temacie: #174345 2017/10/08 16:21
"chowając w magazynie". Zawsze smieszyło mnie podejście do pracy muzealników osób, które o ich działaniach nie mają najmniejszego pojęcia. 12 tysięcy "eksponatów" to nie to samo co 12 tysięcy obrazów. To oprócz nich także grafiki, rysunki, rzeźby, przeróżne artefakty jak np.,. talerze, wazy, czajniczki, a nawet kolczyki czy bransolety. Żadne muzeum na świecie nie jest w stanie prezentować na WYSTAWIE STAŁEJ całości swojej kolekcji, wszystkich posiadanych zbiorów. Pomijając sam fakt ograniczeń przestrzenią czy kosztów, to pamiętać przecież trzeba chociażby o konserwacji dzieł, o tym, że muzea powołane są nie tylko do eksponowania, ale także zabezpieczania i przechowywania dzieł. Jeśli chodzi o mgb to dość często prezentowane są tam "czasówki" pokazujące to co na co dzień spoczywa w magazynie. W ub. roku mogliśmy podziwiać kilkadziesiąt grafik i rysunków Leona Wyczółkowskiego będących własnością bytomskiego muzeum. Była to jedna z większych wystaw grafik Wyczóła w polskich muzeach.
georg11 Avatar
georg11 odpowiedział w temacie: #174341 2017/10/08 11:29
Ktoś mi powie jaki jest sens wystawiać 155 obrazów jednocześnie chowając w magazynie 12 tyś innych.