Bytom nie jest już nawet 150-tysięcznym miastem!

Urząd Stanu Cywilnego podsumował ubiegły rok. Są powody do radości - w naszym mieście urodziło się więcej dzieci, niż rok wcześniej. Niestety liczba zgonów wciąż jest znacznie większa, a populacja bytomian cały czas się kurczy.

Jak przyznają urzędnicy, ujemny przyrost naturalny w Bytomiu to norma od wielu lat. Pocieszające jest to, że w 2017 roku zanotowano tu 1550 urodzeń, czyli o 115 więcej w porównaniu z 2016 r. Z kolei liczba zgonów wyniosła 2183 - tylko 12 więcej, niż przed rokiem. Niestety demografia jest dla nas nieubłagana: na przełomie XX i XXI wieku Bytom utracił miano miasta 200-tysięcznego, a obecnie liczba osób zameldowanych tutaj na pobyt stały wynosi zaledwie 148 874. W ciągu kilkunastu lat ubyło tu aż 50 tysięcy mieszkańców.

Reklama

W statystykach USC spadła natomiast liczba zawartych związków małżeńskich. Zarejestrowano ich 700 (konkordatowych - 293, cywilnych – 407), podczas gdy w 2016 r. "tak" powiedziało sobie o 91 więcej par. Za to w Bytomiu nie brakuje małżeństw z długoletnim stażem. Okrągłe jubileusze 50-, 60-, i 65-lecia pożycia małżeńskiego obchodziło w 2017 r. aż 168 par. Właśnie dla nich w grudniu zorganizowano specjalny koncert w Bytomskim Centrum Kultury z udziałem Krzysztofa Respondka, Jacka Silskiego i artystów Opery Śląskiej.

Najstarszy bytomianin ma 104 lata. W naszym mieście żyje jeszcze 6 osób, które przekroczyły wiek 100 lat. Mieszka tu trzech stulatków, dwie osoby w wieku 102 lat i jeden 103-latek.

Reklama
Discuss this article in the forums (9 replies).

71hanysek Avatar
71hanysek odpowiedział w temacie: #176472 2018/01/09 00:20
Widzę że referndalna matematyka unosi się nad tym forum niczym zapach sprężonego powietrza z karabinku pneumatycznego?
Marek Wojcik Avatar
Marek Wojcik odpowiedział w temacie: #176460 2018/01/08 20:12
Dodam, że wg GUSu stan na 30 VI 2017 r. w Bytomiu było 168 968 mieszkańców w tym 26 857 w wieku przedprodukcyjnem - czyli pełnoletnich powinno być 142 111. Tymczasem uprawnionych do głosowania w ostatnim referendum podobno było 124 000. Ta ostatnia liczba potwierdzała by dane z USC (148 000)... no trzeba zapytać. Ja rozumiem, że co do sztuki to trudno wyliczyć, ale 20 000 martwych dusz to nawet na carską Rosję sporo.

PS
W 2000 r. uprawnionych do głosowania było 158 710 (zob. prezydent2000.pkw.gov.pl/wyniki.html ), w 2010 r. - 136 128 (zob. prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/246201.htm ), a w 2015 r. - 126 516 (zob. parlament2015.pkw.gov.pl/Frekwencja/2462 ) czyli przez te 17 lat ubyło ponad 34 000 wyborców.
Błażej Avatar
Błażej odpowiedział w temacie: #176458 2018/01/08 19:13
Teraz już naprawdę nie wiem kto tutaj sobie robi żarty i z kogo. Ale odnoszę takie wrażenie, że albo GUS ma mocno nieaktualne dane odnośnie tych co wyjechali do UK, do innych miast za chlebem, ale, żeby aż o 20 tysięcy? Pasuje tutaj jedynie równanie Sir Zorro - wyjątkowo trafne.
Sir Zorro Avatar
Sir Zorro odpowiedział w temacie: #176457 2018/01/08 19:09

Marek Wojcik napisał: GUS ( demografia.stat.gov.pl/bazademografia/Tables.aspx ) podaje, że w połowie ubiegłego (2017) roku Bytom zamieszkiwało 168 968... a nie 148 000, więc może by sprawdzić czy na pewno 148 000? Jeśli USC faktycznie podaje 148 000 to warto zapytać ich (i GUS także) skąd tak znaczna rozbieżność. Również porównanie danych do roku 2000 należy oprzeć o te samego źródła - czyli ile wtedy podawał USC, a nie GUS - bo tak są one nieprzystające i nic z nich nie wynika.


Czyli 20 tysięcy.
Wygląda na to, że Bartyla pozbawił "obywatelstwa" 20 tysięcy uczestników grudniowego referendum.
sławoj sławonowicz Avatar
sławoj sławonowicz odpowiedział w temacie: #176456 2018/01/08 18:22
Nic dziwnego, że miasto się wyludnia skoro tak mało wydaje na kopanie piłki.