Król Bonk

- Razem możemy lepiej - tymi słowami Henryk Bonk i Adrian Król zapowiedzieli powołanie wspólnego komitetu wyborczego.

Dwa tygodnie temu drogi Henryka Bonka i Bytomskiej Inicjatywy Społecznej rozeszły się. Informowaliśmy o tym w poprzednim numerze. Bonk przestał pełnić funkcję zastępcy prezydenta, ponieważ wcześniej ogłosił, że wystartuje do wyborów z własnego ugrupowania. - Spotkało nas duże rozczarowanie i zawód. Nie spełniły się oczekiwania i nadzieje wyrosłe na hasłach referendalnych, a potem na obietnicach wyborczych. Słyszałem to od Was, urzędników i radnych wielokrotnie. Sam też miałem takie spostrzeżenia, a następnie pewność - napisał w swoim oświadczeniu wydanym tydzień po odejściu z BIS. Bonk skrytykował w nim Damiana Bartylę i jego najbliższych współpracowników za chaos panujący w podejmowaniu decyzji organizacyjnych, budżetowych i gospodarczych w ciągu trwającej kadencji. W swoim liście były wiceprezydent poinformował również o złożeniu propozycji niektórym osobom i środowiskom. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Reklama

Krótko przed zamknięciem tego numeru "Bytomskiego" nasza redakcja dowiedziała się o porozumieniu Henryka Bonka ze stowarzyszeniem Bytomianie Aktywni Społecznie. - Razem możemy lepiej, dlatego połączyliśmy siły. Henryk Bonk, Adrian Król - podali w krótkim komunikacie. Więcej szczegółów zostanie przedstawionych w późniejszym czasie. My już teraz wiemy, że zgodnie z czwartkowymi uzgodnieniami Adrian Król ustąpi miejsca Henrykowi Bonkowi, który zostanie kandydatem na prezydenta Bytomia. Król natomiast otrzyma pierwsze miejsce na liście wspólnego komitetu w jednym z okręgów w wyborach do Rady Miejskiej. Czołową lokatę będzie mieć zagwarantowaną jeszcze jeden członek ugrupowania. Kwestia pozostałych jedynek jest jeszcze nierozstrzygnięta.

Otwartym pytaniem pozostaje, czy Henryk Bonk zabierze z BIS innych polityków. W zeszłym tygodniu podaliśmy, że czterech spośród dwunastu radnych jest niezdecydowanych w sprawie pozostania w prezydenckim ugrupowaniu. Gdyby odeszli za Bonkiem, to pozycja BIS przed nadchodzącymi wyborami zostałaby poważnie zachwiana, natomiast wspólny komitet Bonka i Króla mógłby poważnie liczyć na sukces. Wygląda na to, że tegoroczna kampania będzie bardzo interesująca.

Zobacz też:
Reklama