Wojna na taśmy w Bytomiu

Kampania wyborcza w Bytomiu robi się coraz bardziej zażarta i brutalna. Politycy już nie konkurują ze sobą tylko za pomocą propozycji programowych i materiałów promocyjnych. Aby wyeliminować rywali sięgają po narzędzia z pogranicza prawa.

Przed rokiem, tuż przed sesją, na której Rada Miejska miała podjąć decyzję dotyczącą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta do skrytek trzech radnych trafiły koperty z nagraniami ich poufnych rozmów. Jak się okazało, w Urzędzie Miejskim były podłożone podsłuchy, za pomocą których rejestrowano przebieg spotkań radnych opozycji, a także ówczesnego wiceprezydenta Andrzeja Panka. Do dziś nie wiadomo kto je podłożył i sprawa wciąż pozostaje niewyjaśniona.

Reklama

Kilka tygodni temu w Bytomiu znów zrobiło się głośno o nagraniu wykonanym z ukrycia. Podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej doszło do sprzeczki Andrzeja Panka z człowiekiem podającym się za dziennikarza współpracującego z francuskim dziennikiem "Le Monde". Byłego zastępcę prezydenta rozzłościły pytania o kwestie rodzinne i osobiste. - Wówczas poprosiłem go o legitymację prasową oraz przedstawienie się. Swoich danych oraz legitymacji nie był w stanie przedstawić i zaczął uciekać - relacjonuje na Facebooku Panek.

Kandydat na prezydenta Bytomia zażądał od swojego rozmówcy usunięcia jego wypowiedzi i wezwał Policję. Ten natomiast nagrał całą kłótnię i zagroził Andrzejowi Pankowi, że wyśle pliki m.in. do Śląskiej Partii Regionalnej, aby wycofała swoje poparcie dla jego komitetu. Ostatecznie nagranie trafiło do sieci i wywołało spore poruszenie. Kontrowersje wywołało zachowanie Andrzeja Panka, który zamiast wykręcić numer alarmowy, od razu zadzwonił do komendanta bytomskiej Policji, a ponadto w rozmowie telefonicznej z inną osobą poprosił o przyprowadzenie na miejsce "bardziej przekonywujących chłopaków". Jak później wyjaśnił na Facebooku, chodziło mu o prawników, którzy mieli wytłumaczyć mężczyźnie, że nie akceptuje takich metod walki politycznej.

W środę w internecie pojawiła się kolejna "taśma". Tym razem został nagrany z ukrycia sekretarz miasta Łukasz Wiejacha. Na nagraniu upublicznionym na YouTube słyszymy rozmowę, podczas której wyjaśnia swojemu rozmówcy warunki udzielenia zamówienia, z którego 15-20% miało być przeznaczane na uregulowanie zadłużenia Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej. Sekretarz wyraźnie zaznaczył swojemu rozmówcy komu ma być wdzięczny za załatwienie tej "roboty". - Teraz do przerobienia jest chyba prawie 700 tysięcy złotych, tak, na wszystkie te POM-y [Punty Obsługi Mieszkańców - przyp. red.] - słyszymy na taśmie.

Łukasz Wiejacha wyjaśnił na swoim prywatnym profilu na Facebooku, że nagrana rozmowa odbyła się w listopadzie zeszłego roku z właścicielem firmy Salamanter, wobec której BRSS posiadała zadłużenie w wysokości ok. 30 tys. zł. - Zaproponowane przeze mnie w niej rozwiązanie podyktowane było chęcią pomocy Bytomsko-Radzionkowskiej Spółdzielni Socjalnej w spłacie zadłużenia wobec firmy Salamanter. Nie miało przynieść i faktycznie nie przyniosło mi żadnych korzyści - wytłumaczył sekretarz. Wiejacha zapowiedział, że sprawę nielegalnego nagrania zgłosi do prokuratury. - Czas publikacji nagrania wskazuje na zamiar pośredniego zaszkodzenia w trwającej kampanii wyborczej urzędującemu prezydentowi i jest element brudnej gry politycznej - napisał w swoim oświadczeniu.

W przyszłym tygodniu najprawdopodobniej zostanie zwołana nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. Radni będą oczekiwać od sekretarza wyjaśnień w sprawie kwestii poruszonych podczas nagranej rozmowy.

Reklama
Discuss this article in the forums (8 replies).

pogoda Avatar
pogoda odpowiedział w temacie: #180998 2018/10/03 09:20
Jutro sesja. Ciekawe jak wytłumaczy się z "robienia tyłów". Mam nadzieję, że nie przeczyta tego samego oświadczenia tylko wymyśli coś mądrzejszego.
Marcin Uznański Avatar
Marcin Uznański odpowiedział w temacie: #180993 2018/10/02 13:46
Nie no jasne dla szanownego Pana pawła p. drobne 20 procent kolegi - jak rozumiem z urzędu - już nie są problemem?!! OJ coś panowie koledzy naszego łukaszka odwracają kota ogonem...
Paweł P Avatar
Paweł P odpowiedział w temacie: #180992 2018/10/02 10:58

Marcin Uznański napisał: Wole takiego Panka, niż takie mendy które nic nie proponują a jedynie szukają haków. Tak poza wszystkim obrońco moralności, co to takiego jest w tym nagraniu? Na miejscu Panka to bym trochę inaczej zareagował... Zupełnie inny kaliber ma nagranie z Wiejachą... czysta korupcja. NIe wiem na co czeka policja.

Hehe, jasne, to że straszy "chłopakami" to nic takiego. W każdym razie policja się tym nie zajmie bo komendanta ma w kontaktach na telefonie.
Passphrase Avatar
Passphrase odpowiedział w temacie: #180989 2018/10/02 09:16
Kolejny bytomski Misiewicz, po snochowskim. Wszyscy z bartylowego namaszczenia i otoczenia, fachowcy od wszystkiego, głównie od sportu i krętactwa. Wylecicie na zbity ryj z tego urżedu juz niedługo wszyscy.
Marcin Uznański Avatar
Marcin Uznański odpowiedział w temacie: #180988 2018/10/02 07:13
Wole takiego Panka, niż takie mendy które nic nie proponują a jedynie szukają haków. Tak poza wszystkim obrońco moralności, co to takiego jest w tym nagraniu? Na miejscu Panka to bym trochę inaczej zareagował... Zupełnie inny kaliber ma nagranie z Wiejachą... czysta korupcja. NIe wiem na co czeka policja.