Budowa stadionu zagrożona?

- Dzisiaj wieść gminna niesie, że firma S-Sport wypowiedziała umowę na remont stadionu - powiedział Mariusz Wołosz podczas dzisiejszego wywiadu dla Dziennika Zachodniego. Nasza redakcja próbowała dziś potwierdzić te informacje. Niestety nie udało nam się skontaktować ani z kierownictwem wykonawcy, ani Bytomskiego Sportu.

Po godzinie 14:00 redaktor Marcin Zasada przeprowadził wywiad transmitowany na żywo w Internecie. Jego gościem był kandydat na prezydenta Bytomia, radny Mariusz Wołosz. Pierwotnie Dziennik Zachodni wraz z naszym serwisem i stowarzyszeniem Miasto dla Mieszkańców Bytom zamierzał zorganizować publiczną debatę obu kandydatów, ale Damian Bartyla odmówił udziału. Z tego względu ostatecznie zdecydowano się na rozmowę tylko z jednym z pretendentów na urząd prezydenta miasta.

Reklama

Podczas ok. 45-minutowej rozmowy poruszone zostały różne kwestie dotyczące obecnej sytuacji Bytomia. Jedną z nich była budowa nowych trybun stadionu przy ul. Olimpijskiej, co jest obecnie największą inwestycją realizowaną przez miasto i w dodatku finansowaną w całości ze środków własnych gminy. Mariusz Wołosz powiedział redaktorowi Zasadzie, że wykonawca, firma S-Sport, wypowiedział umowę na to przedsięwzięcie. - Różnie można to odbierać, ale jeśli okaże się to prawdą, no to po pierwsze pokazuje, że Bytom jest miastem niewiarygodnym, no bo firma nie chce realizować tego zadania. Albo jest to próba uzyskania dodatkowych pieniędzy, bo jak dobrze wiemy, to mówi się, że około 15 milionów brakuje na to, żeby zrobić to, co zostało wcześniej określone w zakresie i być może jest to pewna próba szantażu i chęci podpisania aneksu zwiększającego ten zakres - powiedział kandydat.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że relacja pomiędzy wykonawcą a miejską spółką rzeczywiście jest bardzo napięta ze względu na zakres inwestycji. Wykonawca chce trzymać się zapisów Programu Funkcjonalno-Użytkowego stanowiącego ważny element dokumentacji przetargowej, natomiast Bytomski Sport oczekuje od niego prac, które nie zostały ujęte w tych dokumentach. Mowa m.in. o zapleczu socjalnym dla zawodników, które pierwotnie było przewidziane w tymczasowych kontenerach, a miejska spółka naciska na wykonawcę, aby zaprojektował szatnie wewnątrz trybuny głównej. Zmiany tego typu mogą wpłynąć na wzrost kosztów budowy, a tymczasem wykonawcę zobowiązuje cena ustalona w przetargu.

Przez cały dzień staraliśmy się skontaktować z kierownictwem firmy S-Sport oraz Bytomskiego Sportu, ale dyrektorzy i prezesi byli dla nas nieosiągalni. Dowiedzieliśmy się jedynie, że - cytujemy - "nic nie zostało jeszcze podpisane". Według naszych ustaleń miało dojść do sporządzenia wypowiedzenia umowy, ale te nie zostało jeszcze parafowane przez wykonawcę. Głównym powodem zamiaru zerwania współpracy ma być niezapewnienie bankowych gwarancji finansowych dla tej inwestycji przez miasto.

Informacja o planach zerwania umowy jest tym bardziej zaskakująca, że dopiero 1,5 tygodnia temu odbyła się wspólna konferencja prasowa firmy S-Sport i Bytomskiego Sportu, na której zaprezentowano koncepcję nowych trybun stadionu dla Polonii Bytom. Przedstawiciele wykonawcy zapewniali, że przedstawione propozycje rozwiązań zmieszczą się w cenie z przetargu, ale wspomniano, że koszt realizacji zmian w stosunku do zapisów PFU będzie jeszcze przedmiotem rozmów z zamawiającym. Trzeba przy tym podkreślić, że wspomniana koncepcja miała zostać przyjęta przez Bytomski Sport już kilka miesięcy temu, ale miejska spółka nie chciała jej zatwierdzić, o czym pisaliśmy już w połowie września.

W trakcie weryfikacji doniesień o zamiarze zerwania umowy skontaktowaliśmy się z Dawidem Wowrą, rzecznikiem Urzędu Miejskiego. Jego zdaniem są to plotki. Przekazał nam, że dziś ma zostać nagrana wypowiedź przedstawiciela S-Sport, w której zdementuje te informacje. Jak dotąd nigdzie takie nagranie nie zostało opublikowane...

Jeżeli rzeczywiście dojdzie do wypowiedzenia umowy przez wykonawcę, to Polonia Bytom znajdzie się w poważnych tarapatach, bowiem na jej stadionie rozpoczęły się już prace rozbiórkowe. Zdążono już zdemontować krzesełka i zezłomować zadaszenie trybuny głównej. W tej chwili obiekt nie nadaje się już do organizacji na nim meczy z udziałem kibiców. Obecnie Polonia gra na stadionie w Szombierkach, który dzieli z tamtejszym klubem. Jeśli prace przy ul. Olimpijskiej zostaną wstrzymane, to jeszcze przez długi czas dwukrotny Mistrz Polski może spędzić na obcych boiskach...

AKTUALIZACJA

Nocą otrzymaliśmy SMS od prezesa Bytomskiego Sportu, Krzysztofa Bochni o następującej treści:

"Umowa o nr ZP/1/12/2016 z dnia 6 kwietnia 2018 r. na Modernizację istniejącego stadionu piłkarskiego im. E. Szymkowiaka przy ul. Olimpijskiej w Bytomiu nie została niczym wzruszona tj. nie została wypowiedziana przez żadną ze stron oraz żadna ze stron nie odstąpiła oświadczeniem woli z realizacji ww. inwestycji."

W dalszym ciągu nie zdementowano naszych doniesień o zamiarach zerwania umowy, ani nie opublikowano wypowiedzi wykonawcy w tej sprawie...

Reklama
Discuss this article in the forums (2 replies).

Sir Zorro Avatar
Sir Zorro odpowiedział w temacie: #181649 2018/10/30 08:56
Ale Bytom obudził i uratował.
Tylko przed czym ?

A dla typowego kibola i tak będzie idolem.
Jawor Avatar
Jawor odpowiedział w temacie: #181646 2018/10/30 07:47
A żagiel już popłynął....do żyda :D

Teraz jakby się to potwierdziło to ani trybuny ani stadionu.