Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Likwidacja / reorganizacja szkół

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 14:20 #87516

Czy ktoś tu niechcący (?) porównał nauczycieli do pracowników w supermarkecie?! Że niby skoro ci pierwsi więcej zarabiają od tych drugich to powinni się cieszyć? Może jeszcze napiszmy, że lekarz ma się cieszyć, że zarabia trochę więcej od motorniczego? Pogrzało was?


Nie, nie pogrzało nas- tylko denerwujące jest to, że wciąż mamy biadolących nauczycieli, a faktycznie historia o ich słabych zarobkach to jest totalny mit.
Zresztą widać to po komentarzach- większość narzeka nie na zarobki, a na samą charakterystykę pracy- niestety jest to towarzystwo wyjątkowo hermetyczne, mocno "układowe", gdzie niestety wypłata nie spełnia roli motywującej. Taka tam jest ciekawa polityka płacowa. Poza tym, żeby wyciągac ponad 2000 na rękę to trzeba zarabiać brutto około średniej krajowej- to nie jest zła wypłata.

http://praca.money.pl/wiadomosci/artyku ... 67710.html

tu są statystyki- biadolenie naprawdę jest daleko nie na miejscu.

Tym bardziej, jeśli w grę wchodzi ewentualne utrzymywanie rodziny, to 1800zł jest na styk.


No ale chwila chwila- sam rodziny nie utrzymuje taki nauczyciel. Skończcie z takimi głupotami, bo naprawdę- tak niby źle zarabiają ci nauczyciele, a za pensję nauczyciela dyplomowanego spokojnie można dom postawić- bo w końcu jest to praca bardzo stabilna i raczej na stałą umowę. Tu narzekacie, a nie widzicie ewidentnych plusów.

Problem jest zupełnie gdzie indziej- w samej charakterystyce pracy.

Ale ktoś, kto skończył studia i to nie tylko na poziomie licencjata, a do tego co jakiś czas robi kupę bzdurnej roboty żeby "awansować", ma prawo dostawać za swoją pracę trochę więcej


Czyim zdaniem? Moim zdaniem może i powinien, ale nie ta metodą jaką obecnie szkoła może mu dać. Tzn. system premiowania w szkołach jest ułomny, nie ma mowy o jakiejś motywacji za dodatkowe prace (oczywiście uczciwie płacą nadgodziny, ale nie o to chodzi). Gdyby była podwyzka to na 99% byłaby ona dla wszystkich w danym stopniu awansu, bez względu na to, czy ktoś jest dobry, czy też nie. Jeśli chcemy miec dobrą i postępową szkołę to tak nie może być.

Poza tym, jest cała chmara przypadków, że nauczyciel nie ma co liczyć na etat, i musi zbierać go po różnych szkołach, więc lata z jednej do drugiej a ma na to 10 minut przerwy między lekcjami.
Inna sprawa że praca nauczyciela nie kończy się z momentem opuszczenia murów szkoły (jak w przypadku supermarketu, nie biorą palet do sortowania w domu).


No no, biedni nauczyciele :P . Niektórzy pracują po 12 godzin dziennie i koszą po 1200, a tu nauczyciel ma 1800 i biadoli. I te 12 godzin zgodnie z regulaminem pracy w markecie masz być dyspozycyjny dla pracodawcy- a po lekcjach nauczyciela nikt nie wezwie na jakiś dziwny niezapowiedziany dyżur, w szczególności 3-4 godziny po pracy...

Tekst do biadolących mam jeden- zamiast narzekać na wypłaty lepiej się zastanowić, czemu tak jest, że praca w szkole jest tak jak tu napisano szczególnie nieprzyjazna dla wykonawcy. Przecież nie musi być tak, że ktos walczy 3 lata na umowę na zastępstwo i jest uwalony na 3 lata de facto bez przyszłości. Czemu jest tak, że patrzy się najpierw na stopień awansu, a potem na to jaki to jest nauczyciel. Czemu ciągle są w samym nauczycielstwie jakieś dziwne uprzywilejowane grupy, które mogą nic nie robić, a płacić im trzeba kokosy i dodatkowo maja niemal gwarancję zatrudnienia?
Jeśli coś trzebaby zmienić to tak jak napisałem sam sposób awansu nauczycieli i sposób weryfikacji umiejętności, a nie, że potem w szkołach 60% kadry to jacyś wypaleni nauczyciele po 40stce, którym średnio się chce, bo zgodnie z prawem już im się może nie chcieć... A młody ma przewalone...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 14:24 #87517

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

Daro85 napisał: Przecież nie musi być tak, że ktos walczy 3 lata na umowę na zastępstwo i jest uwalony na 3 lata de facto bez przyszłości. Czemu jest tak, że patrzy się najpierw na stopień awansu, a potem na to jaki to jest nauczyciel. Czemu ciągle są w samym nauczycielstwie jakieś dziwne uprzywilejowane grupy, które mogą nic nie robić, a płacić im trzeba kokosy i dodatkowo maja niemal gwarancję zatrudnienia?


Wniosek jest jeden - zlikwidować kartę nauczyciela i zatrudniać w oparciu o kodeks pracy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 15:43 #87519

Daro85 napisał: Skończcie z takimi głupotami, bo naprawdę- tak niby źle zarabiają ci nauczyciele, a za pensję nauczyciela dyplomowanego spokojnie można dom postawić- bo w końcu jest to praca bardzo stabilna i raczej na stałą umowę.


Jak ja lubię takie zaglądanie innym do portfela i określanie czy czasem nie zarabiają za dużo.
Stary mam propozycję, bo akurat zaczynam myśleć o budowie domu, a zarabiam powyżej średniej krajowej: przyjdź i powiedz mi jak to zrobić tanio i sprawnie, a odpalę Ci niezły bouns.

Nauczyciele to powinien być najlepiej wynagradzany zawód, takie jest moje zdanie.
A jeśli ktoś ma zastrzeżenia do ich kompetencji i zarobków to powinien sobie zadać zasadnicze pytanie, co z tych dwóch rzeczy jest przyczyną, a co skutkiem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 15:58 #87521

Fantus napisał: Jak ja lubię takie zaglądanie innym do portfela i określanie czy czasem nie zarabiają za dużo.


No ale chwila- jak ktoś od 1989 roku ciągle biadoli to może wreszcie by przestał? Drażniące jest to gadanie w kółko jak to niby są niskie zarobki, a obiektywnie nie są i dodatkowo rosną szybciej niż w innych branżach. O to chyba nauczycielom chodziło, czyż nie? Jak dla kogoś za 40 godzin pracy 4500 brutto to mało, to zapraszam np. do budowlanki...

A co do domu to zastanów się jakie profity daje stała umowa w dodatku z gwarancją zatrudnienia- jeśli nie jesteś nauczycielem mianowanym to niestety na takie historie liczyć nie możesz...

Nauczyciele to powinien być najlepiej wynagradzany zawód, takie jest moje zdanie.


A moim zdaniem powinni być wynagradzani zgodnie z prezentowanym zaangażowaniem i zgodnie z predyspozycjami. A nie wg jakichś wyimaginowanych stopni awansu. Wtedy biadolenie by sie na pewno skończyło.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 16:03 #87522

Daro85 napisał:

Nauczyciele to powinien być najlepiej wynagradzany zawód, takie jest moje zdanie.


A moim zdaniem powinni być wynagradzani zgodnie z prezentowanym zaangażowaniem i zgodnie z predyspozycjami.


Z tym się akurat zgadzam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 16:11 #87523

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Daro85, a skąd ten pogląd, że nauczyciele wiecznie narzekają na zarobki? Ja osobiście mam wrażenie, że to raczej w mediach trwa nagonka, że dużo zarabiają, a mało robią.

Nauczyciele moim zdaniem narzekają głównie na brak współpracy ze strony rodziców, brak zaangażowania uczniów i przede wszystkim na nową podstawę programową i nową formułę egzaminów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 16:34 #87524

nie będe przebijał się przez 6 stron tematu ale nie wiem czy wiecie że nasz kochany prezydent nie wypłacił nauczycielom pełnych pensji ?! akurat przed świętami...

jedno co jest pewne to nie zamknie szkoły 51 - no bo jak zamykać szkołę gdzie dyrektorem jest ktoś z jego rodziny ...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 17:06 #87525

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
vnmx, o jakich potrąceniach mówisz? Znam paru bytomskich nauczycieli i żaden nie miał potrąceń z wypłaty :O

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 18:15 #87527

nie zostały wypłacone pieniądze za nadgodziny a jedynie czysta pensja
(dla nauczyciela który pracuje praktycznie na 1,5 etatu to spora rożnica gdy dostaje kase tylko za jeden etat)

dotyczy to na pewno jednej całej szkoły (a jak słyszałem całego Bytomia)

Pozdrawia mąż nauczycielki (zawsze informacje z pierwszej ręki)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 18:42 #87528

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Ale nadgodziny mogą być wypłacane "z dołu", czyli po przepracowaniu.

A zresztą po reorganizacji pewnie nie będzie ani jednego nauczyciela z nadgodzinami ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 19:31 #87530

(dla nauczyciela który pracuje praktycznie na 1,5 etatu to spora rożnica gdy dostaje kase tylko za jeden etat)

Czyli 60h tygodniowo siedzi w szkole?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 19:38 #87531

  • Ratmk
  • Ratmk Avatar
  • Gość
  • Gość

antonio napisał:

(dla nauczyciela który pracuje praktycznie na 1,5 etatu to spora rożnica gdy dostaje kase tylko za jeden etat)

Czyli 60h tygodniowo siedzi w szkole?


Może sprawdza klasówki w domu.

Poza tym np. ręcznie wypisuje świadectwa (dokumenty potwierdzające wykształcenie ucznia), za co nie dostaje pieniędzy, a taki notariusz za wydawanie potwierdzeń opartych właściwie na samej pieczątce dostaje gruby grosz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 20:34 #87534

pepper-box napisał: Inna sprawa że praca nauczyciela nie kończy się z momentem opuszczenia murów szkoły (jak w przypadku supermarketu, nie biorą palet do sortowania w domu).


Inna sprawa, że ten nauczyciel nie siedzi w szkole 8 godzin, tylko 4 ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 20:43 #87536

Witam. Zaglądam na to forum raz na jakiś czas, przeważnie na strony związane z architekturą i remontami, ale dzisiaj zdecydowałam się zarejestrować. Bardzo zaciekawiła mnie ta dyskusja, a że nie mieszkam już dawno w Bytomiu tylko tuż obok, to dołożę swoje 3 grosze. Sama pracuję w szkole i dziwię się powszechnemu narzekaniu na nauczycieli. Jest tyle samo dobrych nauczycieli co dobrych rodziców, czy wykonawców innego zawodu. Chodziłam do IILO i to kim jestem i co robię w zdecydowanej większości zawdzięczam nauczycielom.
Nie zauważyłam też aby którakolwiek z moich koleżanek narzekała na pensję. Nie są to jednak absolutnie kwoty z podanych powyżej statystyk. (Gorzej może być, gdy ktoś ma tzw. goły etat. Ja mam kilka nadliczbówek.) Boli nas natomiast to, że niezależnie czego uczysz i co robisz dostajesz praktycznie tyle samo. Przyznacie, że jest różnica w pracy np. wuefisty, który po wyjściu ze szkoły praktycznie jest wolny, a pracą np.polonisty, który sprawdza w domu drugie tyle czasu co przebywa w szkole. Poza tym np. n-l j. obcego ma tylko pół klasy. żeby mieć co najmniej 4 oceny na semestr sprawdza średnio 64 prace. Ja sprawdzam ok. 128. Oczywiście to w jednej klasie. Pomnóżcie przez np. 6 klas, wyjdzie średnia na semestr. Wszyscy wypominają nam pensum, a to nie wszystko. Mamy mnóstwo papierowej roboty. Już nie mówię tylko o sprawdzianach. Pracuję w zespole gimnazjum/liceum. Dwa tygodnie temu sprawdzaliśmy po lekcjach konkursy przedmiotowe. W sobotę i w niedzielę wzięłam do domu matury próbne - weekend z głowy. W przyszłym tygodniu próbny egzamin gimnazjalny. Przecież to się samo nie sprawdza. W międzyczasie jakaś klasówka, zadania domowe, przygotowanie kserówek na lekcję. Również w przyszłym tygodniu konferencja, następnego dnia zebranie z rodzicami. Podwójna dokumentacja: dziennik papierowy, dziennik elektroniczny- a w klasie nie mam komputera, arkusze ocen (dwa razy) i świadectwa (na szczęście raz do roku).
Nie narzekam, bo ja kocham tę pracę. Ale myślałam, że zwątpię, jak we wtorek wróciłam z wycieczki klasowej do Wrocławia (cały dzień poza domem, a całą wyprawę od a do z załatwiałam sama - poza lekcjami, bo taniej dla dzieci niż z biura podróży). Jeden rodzic spóźnił się 50 min z odebraniem dziecka. Po czym podjechał samochodem, kiwnął na dziecko i tyle go widziałam. Ani przepraszam, ani dziękuję, nic. Zostałam sama z koleżanką o 23.15 z minutami pod szkołą. A to jeszcze dosyć "lajtowe" zajście. Oczywiście nie myślcie, że za wycieczkę dostajemy jakieś dodatkowe nadgodziny. To jest cały czas w ramach pensum. Nie piszę wszystkiego, bo czasami są to rzeczy ciężkostrawne, ale mam nadzieję, że niektórzy z was się zastanowią.

Poza tym w niektórych szkołach panuje bardzo niezdrowa "rodzinna" atmosfera. Mam na myśli to, że pracuje w nich kilka osób z tej samej rodziny ;)

Ps.Pomysł, żeby w Bytomiu pracowali tylko bytomscy nauczyciele nie jest dobry. W mojej szkole paru świetnych nauczycieli jest spoza miasta. Dobrze by było pozwalniać nieudaczników w trakcie likwidacji szkół, ale w moim mieście toczy się restrukturyzacja już od kilku lat i czasami traci pracę prawdziwy pasjonat, bo okazuje się, że ktoś o wiele gorszy jest "kimś" w zwiazkach zaw. :co3:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 21:07 #87537

Ja tam nie twierdzę, że nauczyciele zarabiają za dużo (w tym kraju, to każdy zarabia za mało ;) ). Tutaj akurat zgodzę się z autorką postu wyżej. Jest wielką niesprawiedliwością opłacanie nauczycieli różnych przedmiotów na tych samych warunkach. Podobnie z wynikami. Powinien być w tym jakiś mnożnik pensji uzależniony od efektów w nauce uczniów danego nauczyciela. Czy to jest normalne, że w jednym gimnazjum mamy do czynienia z 2 nauczycielami (maty). U jednego w porywach mamy do czynienia z sytuacją, gdize tylko najwybitniejsi mają 4, a faktycznie geniusz 5, a u drugiego 4, to taka ocena wyjściowa. Uczniowie pierwszej może i narzekają, ale z tego c osię orientuję, to na lekcjach bywa dyscyplina, sama nauczycielka też jest w miarę powiedzmy zdyscyplinowana (sama mnie parę lat temu uczyła). Druga z kolei non stop na lekcjach wychodzi, dzieciaki uczą się z książki, rozwiązują zadania (właściwie, to wcale ich nie rozwiązują, bo kto by tam wziął się do roboty, jak pani nie ma, a nikt ich z tego nie rozliczy). Przychodzi do sprawdzianu, takie banały babka da, że prawie każdy sobie w miarę rozsądnie poradzi. No i z jakiej paki te dwie nauczycielki mają zarobić tyle samo? Oceny cząstkowe może i są ok, ale na teście wszystko wyjdzie. :nie: Poza tym nie rozumie, jak to jest, że nauczyciel podobno nie ma urlopu w czasie roku szkolnego do wyboru, a na tablicy zastępstw są wywieszane listy długie nie raz na 2 kartki a4?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.