Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Likwidacja / reorganizacja szkół

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 21:42 #87539

Urlopu w czasie roku naprawdę nie mamy, ale np. za mnie i koleżankę we wtorek były zastępstwa, bo właśnie byłyśmy na wycieczce. W czasie matur próbnych (ubiegły tydzień), konkursów i próbnych egzaminów (przyszły tydzień) też jest cała masa zastęstw. Przecież na każdej sali musi być komisja, a w niej siedzą nauczyciele, których w tym czasie nie ma na lekcji, bo się nie rozdwoją :nie:
Poza tym, jak szkoła jest dobra, to jej uczniowie biorą udział w konkursach i zawodach, na które jakiś nauczyciel z nimi jedzie - znowu zastęstwa. 8 grudnia dyrekcja wysyła mnie na szkolenie do Gliwic na Okrzei. Co prawda na 14.00, ale trzeba dojechać więc moi uczniowie będą zwolnieni z dwóch lekcji.Już bajki o 4 godzinach w szkole ulatują. Nawiasem mówiąc jadę swoim samochodem i na swój koszt.
Poza tym, chyba zdajesz sobie sprawę, że nauczyciele to normalni ludzie (no, może nie wszyscy ;) ), więc czasami chorują, mają chore dziecko, czy biorą opiekę nad dzieckiem (2 dni w roku - ty też to możesz wykorzystać). U mnie w szkole są jeszcze wymiany międzynarodowe - jedziesz z klasą na np. 8 dni do Niemiec. Wtedy też są potrzebne zastępstwa. A pomyśle, że taki nauczyciel ma 8 dni wyciętych z życiorysu. Potem musi w czasie rewizyty gościć w swoim domu obcego nauczyciela, a w tym czasie przecież nie jesteś zwolniony z obowiązków- masz na głowie grupę niemiecką i własną klasę. Musisz im organizować wycieczki, zajęcia w szkole, ale nie są to normalene lekcje -więc znomu ktoś ma zastępstwo. Prwdziwy szał zastępstw to matury i egzaminy wiosną. Czasami nie ma kto uczyć. Nawet dla jednego zdającego musi być 3 czł. komisji. Takie są przepisy. Nic nie poradzisz.

Jeżeli chodzi o rozliczanie nauczycieli z wyników, to nie jestem za. Za co rozliczysz nauczyciela przedmiotu, z którego nie ma żadnych egzaminów? Znowu byłaby niesprawiedliwość. Poza tym, ja mam szczęście i uczę w dość dobrej szkole. Czasami, jak zgłaszam rodzicowi na zebraniu, że jego dziecko mam problem z jakiegoś przedmiotu, to od razu pyta, czy załatwić może korepetytora. Tak więc niektórzy sami pracują na wynik swoich uczniów, a u niektórych na wynik pracuje korepetytor.
Czasami się narobisz i wyników nie ma, czasami masz klasę, która łapie w lot. Kiedyś pracowałam w SP w biednej dzielnicy i tam sukcesem było to, że w ogóle chodzili do szkoły i przechodzili z klasy do klasy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 22:33 #87540

Tak, jak piszesz... Temat rzeka. Przykre jest to, że nauczyciele niestety mają dość nadszarpniętą opinię w społeczeństwie, a jak zawsze zapracowały na nią "elitarne rodzynki". U mnie w LO (i to najlepsze, konkurencyjne w mieście!) była np. babka z niemieckiego, która (PRZYSIĘGAM!) ani razu z nami lekcji nie przeprowadziła. Ciągle opowiadała, co u jej syna, że w Dubaju była (to akurat nie z pensji :P ), jak w USA mają w szkołach i w Szwecji, że w Szwecji mają szklane drzwi, żeby był ciągle widok na to, co się w środku dzieje, a ona by tak nie chciała, bo przecież nic z nami nie robi, a nam to odpowiada. No ok, wszystkim odpowiadało pewnie, bo ten niemiecki nikomu do szczęścia potrzebny akurat nie był, tylko wolałbym wtedy siedzieć w domu, a jej pensja, żeby została w budżecie powiatu. Pod koniec semestru jakieś "auf dem Bild .... " się zrobiło, kartkówka z "zegara" no i nagle oceny się posypały. Co z tego, że w sumie może 10 razy pisałem kartkówkę z tego samego :muzyczka:

Niestety zawód nauczyciela jest trudny i odpowiedzialny, a z moich obserwacji coraz więcej młodych nie nadążają już na etapie wczesnej podstawówki. Jest z roku na rok gorzej, młodzież niezdyscyplinowana, niecierpliwa, no i niestety... głupsza? I obym to tylko ja miał taki odbiór subiektywny, a obiektywnie było wręcz odwrotnie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/01 22:34 #87541

belfi napisał: Urlopu w czasie roku naprawdę nie mamy


Ale chyba te 2 miesiące wakacji to wystarczająco, nieprawdaż?
Jestem jeszcze ciekawy bo tego nie wiem do końca, jak jest z pensją w miesiącach wakacyjnych?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 06:35 #87546

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
belfi, antonio, macie sporo racji. Uważam, że dla własnego dobra nauczyciele powinni zabiegać o zlikwidowanie Karty Nauczyciela. Bo to przez ten dokument w przypadku likwidacji czy zmiejszenia liczby godzin świetny nauczyciel kontraktowy straci pracę, a kiepski zatrudniony w oparciu o mianowanie będzie dalej uczył...

sopel napisał: Jestem jeszcze ciekawy bo tego nie wiem do końca, jak jest z pensją w miesiącach wakacyjnych?


Wakcje dla nauczyciela to tak jak urlop innych pracowników, więc są płatne normalnie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 08:22 #87547

lila napisał: Daro85, a skąd ten pogląd, że nauczyciele wiecznie narzekają na zarobki? Ja osobiście mam wrażenie, że to raczej w mediach trwa nagonka, że dużo zarabiają, a mało robią.


No tak, ale też nie może tak być, że słyszymy w kółko o słabo zarabiających nauczycielach- szkoda, że słyszymy to od samych nauczycieli...
Niezdrowa jest ta organizacja i tyle. A myślenie przez pryzmat godzin to wieś jest niestety.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 16:16 #87567

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Wracając do tematu tego wątku, to jestem ciekawa, jak związki zawodowe zaopiniują plany reorganizacji.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 16:37 #87568

Ratmk napisał: Może sprawdza klasówki w domu.

Poza tym np. ręcznie wypisuje świadectwa (dokumenty potwierdzające wykształcenie ucznia), za co nie dostaje pieniędzy, a taki notariusz za wydawanie potwierdzeń opartych właściwie na samej pieczątce dostaje gruby grosz.



Idąc tym tokiem rozumowania to:
- nie powinien pisać po tablicy bo się pobrudzi a nie dostaje dodatku za pranie odzieży,
- nie powinien chodzić w czasie lekcji po klasie bo zniszczy buty, a nie dostaje ekwiwalentu za odzież,
- nie powinien wpisywać nic do dziennika bo to także ważny dokument na podstawie którego wystawia się inne dokumenty a mu za to nie płacą,
- itp.

belfi napisał: Boli nas natomiast to, że niezależnie czego uczysz i co robisz dostajesz praktycznie tyle samo. Przyznacie, że jest różnica w pracy np. wuefisty, który po wyjściu ze szkoły praktycznie jest wolny, a pracą np.polonisty, który sprawdza w domu drugie tyle czasu co przebywa w szkole. Poza tym np. n-l j. obcego ma tylko pół klasy. żeby mieć co najmniej 4 oceny na semestr sprawdza średnio 64 prace. Ja sprawdzam ok. 128.


Czy zostając nauczycielem nie byłaś świadoma co Cię czeka ? Każdy z nas chodzi lub chodził do szkoły i wie, że nauczyciel wypracowania (mam tutaj na myśli klasówki, matury, kartkówki, czy inne zadania) sprawdza w domu. Chyba, że ktoś żyje w przekonaniu, że rzuca pracami do góry i które spadną na stolik zaliczają a reszta nie i wtedy może się zdziwić.

To trochę tak, jakby zatrudnić się w budowlance i narzekać, że każą nosić cegły.

Zawód nauczyciela powinien być wysoko wynagradzany ale odkąd pamiętam zawsze nauczyciele narzekali na zarobki a i tak jest wiele osób którzy chcą pracować w tym zawodzie a później narzekają.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 16:40 #87569

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

huri_khan napisał: Idąc tym tokiem rozumowania to:
- nie powinien pisać po tablicy bo się pobrudzi a nie dostaje dodatku za pranie odzieży,
- nie powinien chodzić w czasie lekcji po klasie bo zniszczy buty, a nie dostaje ekwiwalentu za odzież,
- nie powinien wpisywać nic do dziennika bo to także ważny dokument na podstawie którego wystawia się inne dokumenty a mu za to nie płacą,
- itp.


Nauczyciele dostają ekwiwalent BHP :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 17:08 #87573

lila napisał: Nauczyciele dostają ekwiwalent BHP :P


Za pilnowanie dzieci czy za to że sami przestrzegają zasad ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 19:07 #87578

  • lila
  • lila Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

huri_khan napisał: Za pilnowanie dzieci czy za to że sami przestrzegają zasad ?


Nie, zamiast ręczników i mydła - jak w innych zakładach ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 19:13 #87579

  • pepper-box
  • pepper-box Avatar
  • Gość
  • Gość

sopel napisał:

pepper-box napisał: Inna sprawa że praca nauczyciela nie kończy się z momentem opuszczenia murów szkoły (jak w przypadku supermarketu, nie biorą palet do sortowania w domu).


Inna sprawa, że ten nauczyciel nie siedzi w szkole 8 godzin, tylko 4 ;)


Jak ja bym się cieszyła, gdyby mój mąż nauczyciel wracał po 4h pracy...
Tylko że jakoś ciągle od pon. do pt. pracuje albo od 7, albo od 8 i nie wraca wcześniej niż 16 :(
Więc nie mam pojęcia skąd bierzesz te 4h. Tymbardziej, że żeby wyżyć, musi pracować jeszcze po ćwierć etatu w dwóch szkołach. I weekendy w policealnych. Więc jak ma szczęście i wpada jakieś święto, to ma dzień wolnego.
Aaa no i musi być 40h w tygodniu do dyspozycji, więc oprócz wspomnianych godzinach w innych szkołach, jak dyrektor potrzebuje, to musi być. Konferencje, wywiadówki, szkolenia do wieczora...

Sopel, Ty naprawdę nie masz zielonego pojęcia jak to wygląda z "drugiej strony lustra"...? Zatrudnij się w szkole, zobaczysz czy jest tak pięknie jak piszesz.

Piszecie, że nauczyciele jazgoczą o kasę. Mąż nigdy nie narzekał na zarobki, i żaden znany mi nauczyciel też nie. Problemy są z podstawą programową i odgórnymi wymysłami, oraz typu "Czy będzie etat od września, czy będzie go trzeba zierać po szkołach...".

A co do 2 miesięcy wolnego w wakacje to też mit, dochodzi masa papierkowej roboty, egzaminy poprawkowe, poprawkowe matury, przygotowywanie pracowni jeśli nauczyciel ma przedmiot techniczny itd...
Wolnego w wakacje wychodzi co najwyżej miesiąc. A trzeba wziąć pod uwagę, że nie da się wziąć urlopu w ciągu roku, jak w każdej innej pracy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 20:55 #87585

Huri khan dziwne jest twoje rozumowanie. To, że wiedziałam w momencie przyjmowania się do pracy, że czy ktoś robi wiele rzeczy, czy nie robi nic poza byciem na lekcji dostaje tę samą pensję ma mi zamknąć usta? Z takim podejściem żadnych zmian w oświacie nigdy nie będzie. Gdzie wyczytałeś, że mam pretensje o prace dodatkowe? Bo nie w moim poście. Dopóki nie będzie zróżnicowania pensji w szkołach nie będzie dobrze. Znam takich nauczycieli o jakich pisał Antonio, którzy przegadają całe lekcje nie na temat i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. I co mam się z tego cieszyć, bo przecież tak było od zawsze?

Lily, może w Bytomiu dostajecie ekwiwalent BHP. Ja jeszcze go na oczy nie widziałam :nie: Chyba ze 3 lata temu dostaliśmy 1 długopis, 1 ołówek i gumkę. Jak upominamy się o ręcznik czy mydło, to słyszymy, że przecież jest przy umywalce
Natomiast nie znam nauczyciela, który pracuje w 3 szkołach i to tyle godzin i ledwo może wyżyć. Może, że robi to by mieć więcej, a to już inny temat. U nas jedynie plastyk i muzyk latają by mieć etat, ale ich lekcji w całej szkole naprawdę jest mało. Druga sprawa, że akurat oni się nie narobią . Żadnych egzaminów, klasówek. Użerania się z nieuczącymi się dziećmi i nieinteresującymi się rodzicami.
Z 2 miesiącami wakacji, to tez tak nie do końca, ale i tak mamy sporo wolnego i to jest coś. Od połowy sierpnia zaczynają się matury poprawkowe, egzaminy klasyfikacyjne i zwykłe poprawki. Z kolei do 1 lipca prowadzimy rekrutację do gimnazjum i LO. W Bytomiu chyba wszystkie gimnazja są rejonowe, więc to odpada. U nas przy każdym LO jest nierejonowe gimnazjum. Ale tu znowu przy procedurach zajętych jest ok. 15% nauczycieli. Reszta ma już wolne, a zarabiają tyle samo. A potem jak przychodzi co do czego, to najwięcej narzekają ile to muszą w szkole się napracować. Tak chyba jest w każdym zakładzie, że są ludzie do pracy a inni do psioczenia.
Ja w każdym z ostatnich tygodni pracowałam dużo więcej niż 40h. Za tydzień w sobotę (niby wolną) jadę na szkolenie nt. nowej formuły egzaminu gimnazjalnego (9.00- 14.30). Dzisiaj się dowiedziałam o tym. Może ktoś się wybiera?
Natomiast w czasie restrukturyzacji u nas nie było tak żle. Co prawda niektórzy zmienili miejsce pracy, ale straciło ja tylko kilku dyrektorów. Niestety łączenia szkół u nas były konieczne, gdyż po prostu było za mało uczniów.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 21:09 #87586

Jeszcze jedno. Karta Nauczyciela ma wiele przepisów martwych. To niepopularne wśród nauczycieli, ale ja uważam, że to relikt. Z jednej strony nasza profesja jest jedna z pewniejszych na rynku. Popatrzcie jaki mały ruch kadrowy jest chociazby w szkołach do których chodziliście. Z drugiej strony jest to też wada, gdyż prawie niemożliwe jest zwolnienie kiepskiego nauczyciela. Są takie osoby, o których całe środowisko wie, że się nie nadają, ale jeżeli się same nie przeniosą, czy nie zabraknie dla nich godzin, to trudno ich ruszyć z miejsca.
Może taka restrukturyzacja jest szansą na zmiany?
Przepraszam, że tak dużo piszę i może trochę chaotycznie :zawstydzony2:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/02 21:46 #87588

belfi napisał: To, że wiedziałam w momencie przyjmowania się do pracy, że czy ktoś robi wiele rzeczy, czy nie robi nic poza byciem na lekcji dostaje tę samą pensję ma mi zamknąć usta? Z takim podejściem żadnych zmian w oświacie nigdy nie będzie.


Nie zamierzam zamykać ust, ale jestem ciekaw czy nauczyciel powie wprost dyrektorowi: nie będę sprawdzać prac w domu bo za to mi nie płacisz, a po drugie nie mam czym tego sprawdzić bo nie dostałam długopisu.

W poprzedniej pracy miałem wiele sytuacji na rozmowach kwalifikacyjnych mówiłem np. będziesz robić to i to, za godzinę dostajesz 10 zł i taki człowiek się zgadza a za 2 miesiące przychodzi z pretensjami że ktoś inny robiąc to samo (tylko pracuje dłużej) zarabia 15 zł/h i on też chce podwyżkę. Więc pytam się co się zmieniło w jego pracy, że chce więcej ? I standardowa odpowiedź: bo inni mają więcej.

Sami sobie psujemy rynek pracy. Gdyby wszyscy powiedzieli, że w takich warunkach nie będą pracować to było by inaczej, ale Polak woli biadolić i narzekać. Rozumiem ludzi którzy mają np. 5-10 lat o emerytury i chcą jakoś dotrwać ale ludzie przed 40 rokiem życia ?

Mimo swojego wieku to pracowałem już w 5 firmach (nie licząc studiów i technikum, gdzie na wakacjach bez problemów znajdowałem pracę). Za każdym razem gdy widziałem, iż wynagrodzenie nie zależy od wyników ale od wazeliny albo sytuacja w pracy nie była zdrowa to pracę tą zmieniałem.

Niech grono nauczycieli razem się umówi (musicie ustalić dokładny plan i umówić się, że nikt się nie wyłamie) i powie że od września chcecie podwyżkę o tyle ile chcecie. W przeciwnym wypadku nie podejmiecie pracy i nie ustępujcie o grosz, domagajcie się natychmiastowych podwyżek, a nie obiecanek że w przyszłym roku coś dostaniecie.

Licząc, że w Bytomiu jest około 30 placówek nie wierzę że wszystkie szkoły zostaną zamknięte albo zostaną w nich zatrudnieni ludzie z innych miast i nie dajcie się zastraszyć że zostaniecie zastąpieni bo nie jest to realne.

Zawsze możecie powiedzieć, że w tym roku radni uchwalili że Polonia dostaje 2mln dofinansowania więc dlaczego nauczyciele mają być gorsi od piłkarzy ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Likwidacja / reorganizacja szkół 2011/12/03 00:09 #87592

pepper-box napisał: Sopel, Ty naprawdę nie masz zielonego pojęcia jak to wygląda z "drugiej strony lustra"...? Zatrudnij się w szkole, zobaczysz czy jest tak pięknie jak piszesz.


Mam akurat styczność z 2 nauczycielami w najbliższym otoczeniu i generalnie godzina 13. są już w domu na obiadku. Więc nie mów mi, że nic nie wiem. A zarobki mają na pewno z 2, z przodu na rękę, podchodzące pod 3. A z prostych obliczeń wychodzi, że Twój mąż pracuje po 12h/dzień (1.5 etatu) prawda to?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.