Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
×

Ankieta: Jaką narodowość podasz w przyszłym spisie powszechnym ?

polską
28 35.4%
śląską
47 59.5%
niemiecką
3 3.8%
inną
1 1.3%
Łącznie oddanych głosów: 20
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wziąć udział w tej ankiecie

TEMAT: Spis powszechny 2011

Spis powszechny 2011 2011/06/18 12:20 #77770

  • Bytomiok
  • Bytomiok Avatar
  • Gość
  • Gość

Ale tak poważnie, pytałam pana, ile osób deklarowało - ok. 10% powiedział. Za wcześnie burza medialna wybuchła, by miało to odnieść sukces.


Ale gdyby okazało się że 10% mieszkańców Śródmieścia zadeklarowało nar.śląską, to byłby to niesamowity skok do przodu. Wiadomo że najwięcej tych deklaracji będzie na obrzeżach Bytomia, a 10% wynik powiedzmy szczerze, praktycznie w 100% przyjezdnym centrum to ogromny sukces. Śródmieście i centrum zamieszkuje 70 tysięcy mieszkańców, więc z samego Śródmieścia byłoby tyle deklaracji nar.slaskiej, co w 2002 roku z całego Bytomia. Gdyby okazało się to prawdą, trzeba by mówić nie o kilku, a spokojnie o kilkunastu tysiącach osób deklarujących nar.śląska w Bytomiu. Spokojnie 10% byłoby przekroczone, a 9 lat temu nie było nawet 5%.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/06/20 13:30 #77912

  • de Torquemada
  • de Torquemada Avatar
  • Gość
  • Gość

Bytomiok napisał:

Ale tak poważnie, pytałam pana, ile osób deklarowało - ok. 10% powiedział. Za wcześnie burza medialna wybuchła, by miało to odnieść sukces.


Ale gdyby okazało się że 10% mieszkańców Śródmieścia zadeklarowało nar.śląską, to byłby to niesamowity skok do przodu. Wiadomo że najwięcej tych deklaracji będzie na obrzeżach Bytomia, a 10% wynik powiedzmy szczerze, praktycznie w 100% przyjezdnym centrum to ogromny sukces.


Dokładnie. Te 10 procent w Śródmieściu Bytomia, to byłby zacny wynik. Inaczej w niektórych dzielnicach np. Rudy Ślaskiej, tam wynik poniżej 20- 30 procent deklaracji "śląskich", to byłoby zaskoczenie in minus.
Wszystko zależy od specyfiki danego terenu, więc w niektórych miejscach 10 procent, to świetny rezultat, a w innych ten sam wynik, to porażka zwolenników uznania narodowości śląskiej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/06/29 18:45 #78545

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

www.nowiny.rybnik.pl/artykul,22629,polsk...kiwala-slazakow.html
Polska wykiwała Ślązaków :zly:

Dzisiaj, na dwa dni przed zakończeniem spisu powszechnego, już wiadomo, że nie wszyscy Ślązacy zostaną policzeni. Ludzie są oburzeni, ponieważ do wielu z nich nie dotarł rachmistrz ani nikt nie zadzwonił, a niewielki procent, podobnie, jak w całej Polsce, próbował się spisać przez internet do 16 czerwca.

- W telewizji słyszeliśmy, spisz się dla przyszłości narodu, a nikt nie przyszedł, ani nie zadzwonił - skarżyli się nam mieszkańcy Niedobczyc.

Nie tylko oni. Wielu ludzie na całym Śląsku jest oburzonych. Chcieli wpisać narodowość śląską czy niemiecką, ale nikt ich o to nawet nie zapytał. Jak pamiętamy, w sondażach ponad 40 proc. mieszkańców czterech śląskich miast, w tym także Rybnika, chciała zadeklarować narodowość śląską. Niestety, nie mieli takiej możliwości. - Chciałem spisać się przez internet, system się blokował i wpisywał złe dane. Dwoniłem do Warszawy, powiedzieli mi, że system nie działa sprawnie - powiedział nam dzisiaj jeden z mieszkańców Rybnika.

Dlatego też w miniony piątek RAŚ wysłał pismo już nie do polskich urzędów, ale do Wolnego Sojuszu Europejskiego, którego jest członkiem. Poinformował międzynarodową społeczność o przypadkach naruszenia prawa człowieka w spisie powszechnym.

- Sytuacja dla mnie jest co najmniej niezrozumiała. Przecież spis powszechny przeprowadza się po to, aby wszyscy mieli możliwość określenia swojej przynależności narodowej i etnicznej zgodnie ze swoimi przekonaniami, do czego mają przecież prawo. Z naszych informacji wynika, że spośród trzech form przeprowadzania spisu w przypadku rozmów telefonicznych z ankieterami nie było możliwości określenia narodowości. Nosi to znamiona fałszerstwa intelektualnego, co podważa zaufanie do państwa - mówi Bartłomiej Świderek z Ruchu Autonomii Śląska. Listy w tej sprawie wysłał także poseł Marek Plura. Także wielu mieszkańców naszego regionu gotowych jest podpisać protest w tej sprawie.

Co na to Główny Urząd Statystyczny? Czytajcie w najnowszych "Nowinach"!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/06/30 18:38 #78638

Cieszy Cie pomiatanie demokracja? czysbys byl zwolennikiem zamordyzmu-jeden narod, jedna Polska, jeden wodz?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/06/30 21:46 #78650

  • de Torquemada
  • de Torquemada Avatar
  • Gość
  • Gość

Leszek napisał: Polska wykiwała Ślązaków :(

To naprawdę straszna wiadomość. Już chodzę skołowany, a to dopiero początek traumy. Nie wiem, czy po powrocie do domu znajdę w sobie tyle siły, by w spokoju pokibicować Polsce w meczu z Brazylią.


Niepotrzebna ironia. Rozumiem, miało być śmiesznie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/01 16:51 #78702

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

Leszek napisał: A Wy, szanowni forumowicze podniecacie się jakąś tam narodowością.


Spis powszechny miał pokazać prawdę o polskim społeczeństwie, stan faktyczny, a niestety tak nie będzie bo nie dano możliwości wielu obywatelom podania prawdy na swój temat np podania narodowości do której się dana osoba poczuwa. Niestety wiele osób automatycznie zostanie przypisanych do narodowości polskiej pomimo tego iż się się do niej nie poczuwa. :blee: Ja na szczęście spisałem sporą część rodziny przez internet, co pozwoliło mi na wpisanie innej narodowości niż polskiej. U mnie w rodzinie albo podawano narodowość śląską albo niemiecką :)
Odnośnie tego co napisałeś, owszem jest się czym podniecać. W przypadku narodowości śląskiej, im więcej osób poda taką narodowość, tym większe szanse na uznanie języka śląskiego jako języka regionalnego oraz zwiększa to szanse na uznanie Ślązaków jako mniejszość narodową. Co do narodowości niemieckiej. Jeśli daną gminę zamieszkuje 20% Niemców, można zamontować dwujęzyczne tablice z nazwą miejscowości. Takich gmin jest sporo, a najwięcej na w woj. opolskim, w śląskim są bodajże 3 takie gminy ;)

http://www.youtube.com/watch?v=QhiHpj0O ... r_embedded

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/01 19:18 #78711

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
edit

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/01 22:29 #78722

  • de Torquemada
  • de Torquemada Avatar
  • Gość
  • Gość

marbytom napisał:

Leszek napisał: A Wy, szanowni forumowicze podniecacie się jakąś tam narodowością.


Spis powszechny miał pokazać prawdę o polskim społeczeństwie, stan faktyczny, a niestety tak nie będzie


Wyniki spisu będą jednym z ważniejszych argumentów, kart przetargowych w walce o autonomię i uznanie narodowości śląskiej czy gwary za język itd. A więc jakbyśmy nie oceniali samej idei spisu, praktyki itd. to warto tu także pilnować swoich interesów, bo później wyniki spisu zostaną wykorzystane przeciwko nam. Jeśli dla kogoś jest ważniejszy wynik meczu krykieta Bangladesz- Tadżykistan, to O.K. Jednak Ślązacy, którym zależy na idei autonomii itd. sprawy machlojek spisowych bagatelizować nie powinni. Ile można sprawdzić, dopytać, zweryfikować tyle trzeba zrobić.
Gadanie, że i tak wszystkiego nie zweryfikujemy nic tu nie da. Taki argument nie przejdzie. Zostanie tylko w świadomości to jaka liczba zadeklarowała taką a taką narodowość, język itd.

Obrażanie się na rzeczywistość i narzekanie, że w spisie i tak mogą nas przekręcić jest chyba najgorszym wyborem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/02 01:13 #78728

INDECT

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/02 13:26 #78745

marbytom napisał: bo nie dano możliwości wielu obywatelom podania prawdy na swój temat np podania narodowości do której się dana osoba poczuwa.

Jak to nie KAŻDY mógł się spisać przez internet i komu naprawde zależało to się Sam spisał i tyle.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/02 19:46 #78773

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

Morfi napisał:

marbytom napisał: bo nie dano możliwości wielu obywatelom podania prawdy na swój temat np podania narodowości do której się dana osoba poczuwa.

Jak to nie KAŻDY mógł się spisać przez internet i komu naprawde zależało to się Sam spisał i tyle.


No mógł ale trzeba też wiedzieć, że są osoby które nie wiedzą jak używać komputera np starsze pokolenie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/02 22:12 #78788

A i internet tez nie jest w Polsce dobrem ogolnie dostepnym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/08 13:45 #79243

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

"Nowiny": Ślązakom została gorycz. Tak w 1931 roku, jak i dziś

Niespełna dziesięć lat po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski zasady spisu były bardziej jednoznacznie rozstrzygane. „Co do języka ojczystego, zaś to nie należy wpisywać język śląski” (zapis oryginalny) – to treść notatki dotyczącej przeprowadzania spisu powszechnego 80 lat temu (z 1931 roku).


Do archiwalnego zapisu dość przypadkowo dotarł dr Bogdan Kloch, dyrektor rybnickiego muzeum. Notatka została sporządzona na miesiąc przed ówczesnym spisem i znajduje się w zespole archiwalnym Starostwo Powiatowe w Rybniku 1922-1939 (Archiwum Państwowe w Katowicach – Oddział w Raciborzu).

– Ówczesny referendarz powiatowy Antes poinformował, że jeśli ktoś będzie chciał deklarować mowę śląską jako swój język ojczysty, to rachmistrz ma tego nie wpisywać. Zdecydowano się na taki krok i przynajmniej w tej materii było wszystko jasne. Nie wiemy, ilu ludzi wtedy chciało wpisać język śląski, ale przynajmniej nie czyniono im złudnych nadziei. W tegorocznym spisie teoretycznie każdy, kto tego chciał, mógł wpisać opcję śląską, jednak praktyka spisu, i to nie tylko w odniesieniu do drażliwej kwestii narodowości śląskiej, była niezwykle kłopotliwa – uważa dyrektor Bogdan Kloch.

System nie był doskonały


Ile gospodarstw w całej Polsce zostało spisanych? Póki co, do grudnia potrwa wielkie liczenie i nie pozostało nic innego, jak poczekać na oficjalne wyniki. Pytanie, czy pokażą one sytuację w przestrzeni świadomości etnicznej czy też narodowej.

– Słyszmy głosy i czytamy informacje, że w wielu miejscach, mimo zapewnień GUS-u, nie było możliwości zadeklarowania narodowości. Internetowy samospis również miał niedociągnięcia, o czym sam się przekonałem. Z racji zmiany zamieszkania w ramach tej samej gminy (z dzielnicy Smolna do Chwałęcic) w ogóle nie mogłem się spisać w sieci, bo system nie miał takiej opcji jak zmiana zamieszkania w ramach tej samej gminy. Musiałbym podać nieprawdę, że mieszkałem wcześniej np. na terenie powiatu rybnickiego. Jednak o podawaniu nieprawdy nawet nie myślałem i dlatego moja karta została założona, ale jest pusta. W tej sprawie kontaktowałem się z GUS-em i dostałem odpowiedź, że system nie jest doskonały i stąd ten problem – mówi dyrektor rybnickiego muzeum.


Dodaje, że przed spisem sporo się mówiło o możliwości wpisania narodowości śląskiej. Zrobiło się wokół tego dużo szumu, może niepotrzebnego, który sprowadził całą sprawę do wzajemnych oskarżeń, ale wielu ludzi miało nadzieję na określenie swojej tożsamości.


– Spis był jedną z tych nielicznych okazji, kiedy ludzie mogli się spontanicznie określić pod względem przywiązania do swoich wartości – ziemi, symboli, mowy, tradycji, historii. Czy zwiemy je narodowymi, czy też nie, stanowią one o tym, kim jesteśmy, we własnym odczuciu, a nie osób drugich, a bez tego wizerunek społeczeństwa jest pozbawiony emocjonalnego podejścia. Po tak przeprowadzonym spisie mogą się odzywać głosy protestów i polemik, co może też wpłynąć na wizerunek Polski sprawującej prezydencję rady UE, a tego nie chcemy – dodaje dr Bogdan Kloch.

Nie przeceniajmy wyników tego spisu


Teraz będzie zależało od tego, jak władze potraktują wyniki spisu i jakie wyciągną z nich wnioski. Jeśli problem śląskiej tożsamości zostanie potraktowany marginalnie i zamieciony pod dywan, wówczas wielu poczuje się odrzuconych, będą zawiedzeni i nieufni wobec struktur państwowych.


– Jest to naprawdę piękne, gdy ludzie chcą coś od serca powiedzieć, że utożsamiają się z tym swoim bliskim światem. Takie deklaracje nie są wrogie Polsce ani jej symbolom, wręcz przeciwnie. Jest mi przykro, że ów spis zostawi wiele zadrażnień, stąd nalegam na rozwagę w ocenie wyników spisu przez wszystkie strony zainteresowane jego efektami – argumentuje dr Kloch.

Jan Nowak-Jeziorański już kilkanaście lat temu przestrzegał, że jeśli problem śląski nie zostanie dobrze rozwiązany, to może to spowodować szkody dla państwa polskiego.

Autor: Iza Salamon, źródło: Nowiny

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/07/14 15:25 #79592

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość

Rachmistrz spisowy: urażeni przez Kaczyńskiego

Spotykałem trzy pokolenia mieszkające w jednym domu i każde podawało inną narodowość - opowiada rachmistrz spisowy, który odwiedzał jedną z opolskich gmin, gdzie mieszka mniejszość niemiecka


Był jednym z ponad 600 rachmistrzów pracujących w naszym województwie. Znamy jego nazwisko, ale nie możemy go przedstawić. Bo rachmistrzowie podpisali klauzulę, że o spisie może informować tylko rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego.

Izabela Żbikowska: Praca w gminie mniejszościowej była zapewne specyficzna.


Rachmistrz: - Mocno zauważalna była nieufność. W gminie, w której przeprowadzałem spis, furtki były pozamykane na klucz, po podwórzu biegał zwykle duży pies albo była tabliczka ostrzegająca przed nim. Starałem się więc wołać, ale nikt nie wychodził, choć daję głowę, że firanki się w oknach ruszały. Dopiero gdy zostawiałem informację, że jestem rachmistrzem, oddzwaniali i umawiali się na spotkanie.

Gdy już udało mi się dostać do domu, to drugą rzeczą, która mnie bardzo dziwiła, a na początku nawet niepokoiła, było zamykanie za mną drzwi na klucz. Czułem się trochę jak w pułapce. Moi znajomi mieli podobne doświadczenia, a dziewczyny często słyszały: "A nie boi się tak pani sama chodzić?".

Ale gdy tylko podczas rozmowy udało mi się zdobyć zaufanie ludzi, stawali się oni bardzo gościnni i serdeczni. Częstowali, czym tylko mogli, a kawa, herbata, czekoladki obowiązkowo pojawiały się na stole.

Jakie narodowości deklarowały osoby biorące udział w spisie?

- To były najciekawsze odpowiedzi. Okazuje się, że to bardzo skomplikowana kwestia. W jednym domu, gdzie wspólnie mieszkały ze sobą trzy pokolenia, każdy podawał inną narodowość. Babcia na pytanie o narodowość odpowiadała, że niemiecka. W drugim pytaniu o przynależność etniczną bądź narodową nie wybrała żadnej opcji. Natomiast jej syn w pytaniu o narodowości bez wahania odpowiedział, że śląska, a druga to polska. Natomiast wnuk najbardziej czuł się Polakiem, potem Niemcem.

Najlepsze było to, że ta rodzina wzajemnie słyszała swoje odpowiedzi i nikt tego nie komentował. Nie było dyskusji: "Dlaczego powiedziałeś tak, a nie inaczej?". Szkoda. Bardzo mnie ciekawiło, skąd te różnice, ale jako rachmistrz nie mogłem o to pytać. Wszystko, czego dowiadywałem się ponad pytania, to rzeczy, które ludzie mówili sami z siebie.

Ciekawe rzeczy wychodziły również w pytaniu o język ojczysty, czyli taki, którego respondent nauczył się w domu, nim jeszcze poszedł do szkoły. Wiele osób odpowiadało, że ich językiem narodowym jest niemiecki, ale narodowość podawali polską lub śląską. Wielu również jako język podawało język śląski, bo silnie się z nim identyfikowali, choć nie zawsze wybierali narodowość śląską. Tłumaczyli jednak, że dla nich śląski nie jest gwarą, jakąś odmianą polskiego, tylko odrębnym językiem.

Przed spisem Mniejszość Niemiecka prowadziła mocną kampanię, mającą skłonić ludzi, by mówili o swoich niemieckich korzeniach. Przyniosło to efekt?

- Na pewno wiele osób miało w domach ulotki namawiające ich do tego, by nie wstydziły się przyznawania do niemieckich korzeni. Nie zawsze jednak to skutkowało. Jedna z kobiet, z którą rozmawiałem, mówiła mi: "proszę wpisać, że jestem Ślązaczką. MN przekonuje mnie w ulotkach, że mam korzenie niemieckie, ale co oni mogą wiedzieć o moim poczuciu tożsamości narodowej".

Był też starszy mężczyzna, którego cała rodzina dawno temu przeniosła się do Niemiec. On sam jako język narodowy wskazał niemiecki, ale narodowość polską.

Co jeszcze sprawiało problemy?

- Najwięcej było ich przy pytaniu dotyczącym miejsca urodzenia. Myślę, że było ono niefortunnie sformułowane, bo należało podać państwo, ale według aktualnych granic. To pytanie sprawiało trudności przede wszystkim starszym osobom. Po pierwsze, trudno im było je zrozumieć, a po drugie - wzbudzało wielką nieufność. Bo na przykład wiele osób, które urodziło się tu przed wojną, tak naprawdę urodziło się w Niemczech, ale dziś te tereny należą do Polski i musiałem wpisać Polskę.

Ktoś komentował słowa Jarosława Kaczyńskiego, który nazwał Ślązaków zakamuflowaną opcją niemiecką?

- Tak i myślę, że jego wystąpienie również może w jakiś sposób wpłynąć na ostateczne wyniki spisu. Spotkałem osoby, które na przekór i z gniewu w narodowości podawały właśnie niemiecką. Najlepiej pamiętam pewnego mężczyznę. Mówił mi tak: "Skoro nas tak w kraju widzą, to proszę, niech pan pisze: narodowość niemiecka". Nie wiem, jaką narodowość podałby, gdyby nie czuł się urażony przez Kaczyńskiego.

Ĺšródło: Gazeta Wyborcza Opole

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Spis powszechny 2011 2011/11/11 13:22 #86374

  • marbytom
  • marbytom Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziennik Zachodni

Dlaczego chcemy być Ślązakami?

Jarosław Kaczyński nie stworzył narodu śląskiego, nie wpłynął na poczucie tożsamości, bo ono przecież było, jest i będzie. Po prostu zaktywizował obywateli - mówi dr Elżbieta Sekuła, która zbadała, czemu chcemy być Ślązakami

Ilu będzie Ślązaków, gdy GUS ogłosi wyniki spisu?
Może być 600 tysięcy, 400 tysięcy albo mniej. Na razie obracamy się w sferze przypuszczeń.

Czy można jednak wierzyć danym Głównego Urzędu Statystycznego, skoro już w czasie spisu pojawiało się wiele krytycznych uwag i problemów technicznych przy internetowym wypełnianiu deklaracji?
Niestety, wyniki tego spisu mogą być niewiarygodne.

Powszechnie wiadomo, że nie udało się rachmistrzom dotrzeć do wszystkich. Procedura spisowa była też zbyt skomplikowana. Dane z województwa śląskiego mogą być bardziej pełne od innych, bo tu mieliśmy do czynienia z wielkim internetowym pospolitym ruszeniem, gdy po słowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o zakamuflowanej opcji niemieckiej tysiące, zwłaszcza młodych ludzi, siadło do komputerów i wypełniło kwestionariusz. Śląskie pod tym względem jest liderem w skali kraju. Mimo to, nawet na zurbanizowanym Śląsku ze spisem było wiele problemów. Co w takiej sytuacji powiedzieć o ścianie wschodniej? W tym przypadku dane mogą być kompletną fikcją. Czy dotarto do wszystkich deklarujących narodowość ukraińską? Zresztą chodzi też o rzetelność innych danych.

Po słynnych słowach prezesa Kaczyńskiego mieliśmy też do czynienia ze śląskością deklarowaną spontanicznie. Ślązakami w geście solidarności określali się nie-Ślązacy np. znany dziennikarz Marcin Meller. To też może zaciemnić obraz?
Z pewnością. Sama jestem Ślązaczką z wyboru i też się spisałam, ale z badań, które przeprowadziliśmy w ramach specjalnego grantu na grupie 503 mieszkańców z województw śląskiego i opolskiego wynika, że tylko 5 z nich, a więc zaledwie 1 proc., zadeklarowało śląskość pod wpływem tej opinii polityka PiS. Generalnie nie przypisujmy, że Jarosław Kaczyński swoją wypowiedzią stworzył naród śląski. Nie wpłynęła ona na poczucie tożsamości regionalnej, bo ono było, jest i będzie. Można powiedzieć, że Kaczyński zaktywizował do działania tych obywateli, którzy do tej pory nawet ze zwykłego lenistwa nie deklarowali się w spisie. Uznali, że tego już za wiele i zasiedli do komputerów. Zdecydowali się zadeklarować narodowość, choć wcześniej uznawali to często za swoją prywatną sprawę. Takich osób, spośród badanych, było 33 proc.

Dlaczego deklarowano narodowość śląską?
Z trzech powodów. Pierwsza była motywacja polityczna, wynikająca częściowo z resentymentów. Ta grupa mieszkańców umocniła swoją tożsamość na poczuciu krzywdy. Po drugie śląskość była deklarowana w związku z brakiem akceptacji i niezadowoleniem wobec władzy. Jakiejkolwiek władzy. Po trzecie, i tych wskazań było najwięcej, śląskość to poczucie odmiennej, oryginalnej kulturowej tożsamości. W wypadku tych respondentów była to śląskość deklarowana emocjonalnie, bezinteresownie. A więc najbardziej naturalnie. To taka najcenniejsza śląskość.

Czy śląskość to bardziej zakamuflowana opcja polska czy niemiecka, tj. jaką opcję narodowościową jako drugą wybrali badani przez panią respondenci?
Zdecydowanie polską, którą zadeklarowało aż 64 proc. badanych, zaś niemiecką tylko 4,5 proc. Około 30 proc. jako drugą też chciało zadeklarować narodowość śląską.

Tożsamość to język?
Język nie jest warunkiem bycia Ślązakiem, ale co warte podkreślenia, ok.
80 proc. przyznaje się, że posługuje się nim nie tylko w domu, towarzystwie, ale i w pracy, co jest pewną nowością i zmianą w stosunku do poprzednich badań.

Jak można scharakteryzować tę duszę Ślązaka? Gdzie ta śląskość się rodzi?
To przede wszystkim podtrzymywanie tradycji, obrzędów, trwanie przy korzeniach. Ale nie tylko. Dla 46 proc. badanych śląskość to także śląska kuchnia, tradycyjny obiad. Niemal każdy wskazuje na przywiązanie do rodziny, kultywowanie rodzinnych więzi. Jest ono rzeczywiście niezwykle silnym spoiwem. Dla 70 proc. wyznacznikiem śląskości jest religijność, przy czym tu padło mniej wskazań niż na rodzinę.

Liczba Ślązaków po spisie z pewnością wzrośnie. Czy z tej, choćby ilościowej, zmiany można wysnuć wniosek, że naród śląski istnieje?
Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Tylko 15 proc. pytanych wprost o tę sprawę postrzega Ślązaków jako naród, a aż 70 proc. za grupę regionalną. Myślę, że to ważna podpowiedź dla decydentów, którzy zabiegają np. o nadanie językowi śląskiemu statusu języka regionalnego, myślą o autonomii. Co także ważne, tożsamość regionalna nie jest budowana przeciwko komuś. Już nie. Dotyczy to oczywiście zwłaszcza młodego pokolenia, bo w tym starszym dominuje poczucie krzywdy związanej z PRL-em. U urodzonych po 1989 roku liczba negatywnych odpowiedzi błyskawicznie jednak spada, co też ma znaczenie dla dalszego losu inicjatyw związanych z uznaniem narodowości śląskiej.

Taka pokoleniowa zmiana oceny jest także typowa dla mniejszości niemieckiej w Polsce. Im młodsi, tym bardziej zadowoleni z życia w Polsce.
W ogóle odchodzimy od prymitywnego pojmowania narodu w myśl jakichś definicji politologicznych. Nasi respondenci pytani o deklaracje narodowościowe swoich dzieci mówili: na razie są za małe, niech same wybiorą jak dorosną. To cenna postawa. Nie narzucamy młodym pokoleniom swojego zdania.

Jaką strategię powinni przyjąć politycy wobec tzw. sprawy śląskiej?
Dziwię się, czemu śląscy działacze nie skupili się na zagwarantowaniu śląskiej opcji statusu mniejszości etnicznej. Wszystkie warunki są przecież spełnione.

Należy samoograniczyć pewne plany?
Chyba niepotrzebnie zaczęto domagać się uznania śląskiej mniejszości narodowej, co jest przecież krokiem zdecydowanie zbyt dalekim, gdy uznanie mniejszości etnicznej znajduje się w zasięgu możliwości. Poza tym chciałam podkreślić, co też wynika z naszych badań, że narodowość nie równa się autonomia. O autonomii mówi tylko 30 proc. badanych. Większość zadowala status województwa, choć znaczna część pragnęłaby połączenia Śląskiego z województwem opolskim.

Ale Zagłębie to nadal Ślązacy chcą wyłączyć poza region?
No cóż, 57 proc. nadal tak uważa. To niby dużo, ale znacznie mniej niż kiedyś i jest to tendencja optymistyczna. Wydaje mi się, że projekt metropolii śląsko-zagłębiowskiej przemówił do wyobraźni mieszkańców. Po prostu wybierają życiowe, pożyteczne rozwiązania, stają się realistami. Poza tym większość mieszkańców dobrze ocenia działalność władz w regionie. Jest więc na czym tę metropolię budować. Warto przypomnieć, że w ostatnich wyborach samorządowych aż 10 proc. obywateli uznało, że to ugrupowania regionalne, a nie wielkie partie, najlepiej będą reprezentować interes mieszkańców.
Rozmawiała Agata Pustułka

Ś jak Śląsk


Podczas spisu powszechnego w 2002 roku narodowość śląską zadeklarowały 173 tys. osób. Była to socjologiczna bomba.

Dr Elżbieta Sekuła ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie od kilku lat prowadzi badania nad zjawiskiem narodowości śląskiej. Jest autorką książki pt. "Po co Ślązakom potrzebny jest naród? Niebezpieczne związki między autonomią a nacjonalizmem". Przedstawione w wywiadzie badania zostały sfinansowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wyniki GUS, dotyczące liczby osób, które w ostatnim spisie zadeklarowały narodowość śląską, poznamy pod koniec roku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.