Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Słów kilka o osiedlu Arki Bożka

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/16 14:51 #192899

Odnośnie dymu, to jakiekolwiek jest podłoże naukowe procesu jego "rozchodzenia" faktem jest, że czuć go i szkodzi podobnie zarówno w restauracji (zakazy) jak i na balkonie obok palącego (brak zakazów z punktu widzenia przepisów prawa), być może trudno ustalić granicę gdzie człowiek pewne rzeczy może lub nie ale na pewno nie ma co spłycać tematu...
Generalnie odchodzi się od palenia, sam wiem dosyć dobrze ile to człowieka kosztuje zdrowotnie, kondycyjnie, już nie pisze finansowo...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/16 15:49 #192900

Pisałem,że nie palę nie popieram palenia.Ale jeżeli ktos pali we własnym domu to lepiej że to robi na balkonie niz w mieszkaniu. I takie teksty o zakazach to chyba raczej nie na miejscu są.Tym bardziej,ze pali papierosa 2 minuty a ni ecały czas jak np.grill.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/16 16:03 #192901

Noi właśnie tu się pojawią problem jak ktoś ma stołeczek, stolik i pali na okraglo jak w Misiu, różnie to bywa...ja mam takiego rekreacyjnego palacza, :/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/20 15:47 #192951

Wskazówka odnośnie zakazu palnie na balkonach. U mnie w spółdzielni nie ma w regulaminie wprost napisane, że nie można palić na balkonie. Wystarczy w regulaminie spółdzielni znaleźć zapis o tym, że ktoś wykonuje czynność, która niekorzystnie wpływa na innych mieszkańców.

1. Właściciele lokali oraz posiadacze spółdzielczych praw do lokali w budynku a także posiadacze lokali
na podstawie innych tytułów prawnych, w tym umów najmu oraz inne osoby będące mieszkańcami
budynku, którzy swe prawa do mieszkania w lokalach od nich wywodzą, są zobowiązani do takiego
korzystania ze swych praw do lokali oraz praw do nieruchomości wspólnej oraz mienia Spółdzielni,
z uwzględnieniem rodzaju posiadanego prawa, który jest zgodny ze społeczno-gospodarczym
przeznaczeniem posiadanego prawa i zasadami współżycia społecznego.
2. Korzystanie z lokali, nieruchomości wspólnej budynku oraz mienia Spółdzielni winno się odbywać
w granicach określonych przez ustawy i społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa oraz powinno
uwzględniać prawa innych osób, w tym w szczególności powinno uwzględniać prawa sąsiedzkie
wynikające z posiadania praw do lokali w jednej nieruchomości.


oraz

2. Wszyscy mieszkańcy zobowiązani są do takiego korzystania z lokali i nieruchomości wspólnej
budynku, by nie zakłócać korzystania ze swych lokali i nieruchomości wspólnej innym mieszkańcom
budynku.


Jeśli ktoś nie pali, a ktoś mu dymi to jest to zakłócanie korzystania ze swojego lokalu. Jest to też wbrew zasadom współżycia społecznego.

W dzisiejszych czasach musimy się o to wykłócać w przyszłości pewnie będzie to standard. Po prostu ludzie muszą dojrzeć do odpowiednich decyzji.
Nie wpadł bym na pomysł palenia na balkonie, ale gdybym już tam palił i nie zdawał sobie sprawy z tego, że komuś smrodzę i ten ktoś zwróciłby mi uwagę to raczej bym przeprosił i zaprzestał takiego procederu, bo byłoby mi wstyd. Ale dziś ludzie reagują agresywnie, każdy jest przekonany o swojej racji i zamiast przemyśleć sprawę od razu atakuje.

No i ostatni replay dla Miecia.
Mietku, dyskusje kończę bo cały czas widzisz zło we mnie a nie w rzeczach, które zasygnalizowałem i ciągle strzelasz na ślepo próbując podkopać moje uzasadnienia. Dyskusja ma sens gdy jest konstruktywna i wnosi coś do rozmowy a nie gdy ty próbujesz mnie oczerniać.
Ja piszę, że ludzie powinni sprzątać po swoich zwierzętach a ty mi, że nie jestem dobrym biologiem. Ja, że ludzie nie powinni smrodzić innym a ty mi, że fizyki nie umiem. Dziwne. Ewidentnie pijesz do mnie a nie do tematu.
Dla mnie jesteś po prostu Mietkiem i wywnioskowałem to z poziomu rozmowy a nie z własnych domniemań jak w przypadku twojej oceny mojej osoby.
Jak na razie same pudła i wiele insynuacji, a że fizyki nie umiem, a że sąsiedzi mnie nie lubią, a że botanik ze mnie słaby. Nawet gdybym miał nobla z jakiejś dziedziny ty byłbyś lepszy i wiedział więcej. To jest twój problem nie mój. A tak na marginesie ciekawe czy gdyby krowy latały to ich potrzeby zrównałbyś do odchodów ptaszków :) Jesteś ewenementem na skalę tego forum. Nie wiem czy trolem czy po prostu serio myślisz, że wiesz wszystko lepiej, ale jesteś w tym dobry.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/20 17:20 #192953

hoek napisał: Wskazówka odnośnie zakazu palnie na balkonach. U mnie w spółdzielni nie ma w regulaminie wprost napisane, że nie można palić na balkonie. Wystarczy w regulaminie spółdzielni znaleźć zapis o tym, że ktoś wykonuje czynność, która niekorzystnie wpływa na innych mieszkańców.

1. Właściciele lokali oraz posiadacze spółdzielczych praw do lokali w budynku a także posiadacze lokali
na podstawie innych tytułów prawnych, w tym umów najmu oraz inne osoby będące mieszkańcami
budynku, którzy swe prawa do mieszkania w lokalach od nich wywodzą, są zobowiązani do takiego
korzystania ze swych praw do lokali oraz praw do nieruchomości wspólnej oraz mienia Spółdzielni,
z uwzględnieniem rodzaju posiadanego prawa, który jest zgodny ze społeczno-gospodarczym
przeznaczeniem posiadanego prawa i zasadami współżycia społecznego.
2. Korzystanie z lokali, nieruchomości wspólnej budynku oraz mienia Spółdzielni winno się odbywać
w granicach określonych przez ustawy i społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa oraz powinno
uwzględniać prawa innych osób, w tym w szczególności powinno uwzględniać prawa sąsiedzkie
wynikające z posiadania praw do lokali w jednej nieruchomości.


oraz

2. Wszyscy mieszkańcy zobowiązani są do takiego korzystania z lokali i nieruchomości wspólnej
budynku, by nie zakłócać korzystania ze swych lokali i nieruchomości wspólnej innym mieszkańcom
budynku.


Jeśli ktoś nie pali, a ktoś mu dymi to jest to zakłócanie korzystania ze swojego lokalu. Jest to też wbrew zasadom współżycia społecznego.

W dzisiejszych czasach musimy się o to wykłócać w przyszłości pewnie będzie to standard. Po prostu ludzie muszą dojrzeć do odpowiednich decyzji.
Nie wpadł bym na pomysł palenia na balkonie, ale gdybym już tam palił i nie zdawał sobie sprawy z tego, że komuś smrodzę i ten ktoś zwróciłby mi uwagę to raczej bym przeprosił i zaprzestał takiego procederu, bo byłoby mi wstyd. Ale dziś ludzie reagują agresywnie, każdy jest przekonany o swojej racji i zamiast przemyśleć sprawę od razu atakuje.

To ja ci powiem tak -jeżeli ktos pali na balkonie to pewnie ze względu na innych domowników.Jak wiesz dym na wolnym powietrzu sie rozprasza a nie kumuluje jak w mieszkaniu.Zreszta jak wprowadzono zakaz palenia w knajpach to pozwolono właśnie palic na dworze.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/20 17:57 #192954

hoek...mam dzisiaj troszkę gorszy dzień więc napiszą bez ogródek.Co Ty pierdzielisz?
W myśl regulaminu który cytujesz mnie może przeszkadzać zapach Twojej wody kolońskiej w windzie.Ochłoń.
Pozujesz na inteligenta pokroju Adama Miauczyńskiego ale z marnym skutkiem.
Ja nie palę "od zawsze".Moja małżonka owszem.Kilka papierosów dziennie.W pracy na tarasie,w domu(gdy mieszkaliśmy w bloku na BALKONIE oczywiście) teraz w łazience przy otwartym oknie.W tym okresie nie poznałem kogoś tak "wyjątkowego" jak Ty,któremu przeszkadzałby dym z z papierosa na balkonie.Jestem wrogiem tytoniu ale również wrogiem malkontentów Twojego pokroju.Napisałeś dupny referat starczy.Brawo Ty.
Nie odpowiadaj proszę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/22 08:17 #192960

71hanysek napisał: hoek...mam dzisiaj troszkę gorszy dzień więc napiszą bez ogródek.Co Ty pierdzielisz?
W myśl regulaminu który cytujesz mnie może przeszkadzać zapach Twojej wody kolońskiej w windzie.Ochłoń.
Pozujesz na inteligenta pokroju Adama Miauczyńskiego ale z marnym skutkiem.
Ja nie palę "od zawsze".Moja małżonka owszem.Kilka papierosów dziennie.W pracy na tarasie,w domu(gdy mieszkaliśmy w bloku na BALKONIE oczywiście) teraz w łazience przy otwartym oknie.W tym okresie nie poznałem kogoś tak "wyjątkowego" jak Ty,któremu przeszkadzałby dym z z papierosa na balkonie.Jestem wrogiem tytoniu ale również wrogiem malkontentów Twojego pokroju.Napisałeś dupny referat starczy.Brawo Ty.
Nie odpowiadaj proszę.


Nie odpowiadaj bo nie chcesz wiedzieć co ja mam do powiedzenia w tej sprawie? Temat zamknięty? Bez sensu.

Rozumiem, szanuje. Tylko ja nie jestem sam, jako osoba nie paląca. To jest odwieczny problem palaczy i nie palaczy.
Ktoś kto rozpatruje moje zgłoszenie podjął decyzję, że to jest uciążliwe i upomniał sąsiada. Jeśli zgłosiłbym, wodę kolońską, to pewnie skarga by nie została rozpatrzona pozytywnie. Chyba się zgodzisz. Dlatego gdy ktoś jest w błędzie zostanie uświadomiony. Porównujesz za dużo perfum do śmierdzącego szkodliwego dymu papierosowego. Bierne wdychanie perfum nie można zrównać do biernego wdychania dymu papierosów. To pierwsze nie wpływa źle na zdrowie człowieka i jest przy człowieku. To drugie powoduje różnego rodzaju choroby i rozchodzi się na dalej niż metr od palacza.
Nie ja podjąłem decyzję ostateczną, więc gdybyś Ty był upominany czy Twoja żona, to dyskusja byłaby między Tobą a spółdzielnią.
Jeśli to jest uciążliwe dla domowników to dla sąsiadów może być? Czyli taka wybiórczość w tym kogo szanujemy? Rodzinę tak, a sąsiada nie. A jak nas upomni to najlepiej, żeby mu auto porysowali. Wygląda prawie jak modlitwa końcowa w Dniu Świra.



Jest już kilka takich spraw, które trafiły do sądu i gdy były dobrze udokumentowane, to palacze przegrywali. To nie jest mój wymysł ani złośliwość.

Ostatnio miałem remont, firma zapytała, czy można palić na balkonie. Powiedziałem, że nie i aby zapalić pracownicy muszą wyjść na parking, tak aby nie palić na balkonie, nie palić pod oknami bloku ani na klatce. I tak też było. Można, oczywiście, że można wystarczy odrobina kultury i poszanowania tego, że żyje się w wśród innych ludzi.

Chcesz się truć, truj się sam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/22 10:04 #192962

hoek napisał: Bierne wdychanie perfum nie można zrównać do biernego wdychania dymu papierosów. To pierwsze nie wpływa źle na zdrowie człowieka i jest przy człowieku.


:lol: Takie twierdzenie jest nieuprawnione, chyba że poprzesz je wynikami badań, które jak śmiem twierdzić nigdy i nigdzie nie były prowadzone. Mam na myśli szkodliwość aerozoli wody kolońskiej, perfum czy innych pachnideł.

Dla mnie, pomijając oczywiście bardzo ważne względy zdrowotne, to przede wszystkim kwestia kultury,Tak zwanej kinder sztuby. Paliłem ponad trzydzieści lat iw czasach gdy można było palić wszędzie, jak na przykład czekałem na przystanku w grupie innych osób, chcąc zapalić odchodziłem kilka, kilkanaście metrów żeby zminimalizować potencjalnie przykre odczucia innych.

Tak na marginesie, czy przyjemnie jest w lecie w tramwaju czy autobusie jak jadą nim osoby nawet nie to, że wogóle nie myjące się, ale po pracy bez prysznica, czy wieczorem z ogródków działkowych?
No tak nie można tego porównywać, bo prawdopodobnie ta woń, jako naturalna, nie jest szkodliwa dla zdrowia (czy są jakieś badania?).

Dym z grilla, spalanie w niskich temperaturach odpadów wszelakich, węgiel niskiej jakości, spaliny z zużytych silników spalinowych, nie mówiąc już o takich miejscowościach jak Ożarowice, Mierzęcice, Zendek - lotnisko. Maszty ileś tam G, wiatraki... itd

Generalnie całe życie jest szkodliwe dla zdrowia.
Podobnie jak samochód, opuszczając linię produkcyjną zaczyna rdzewieć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/22 13:39 #192966

Gdyby to na mnie trafiło,że ktos zabrania mi palenia na balkonie to poszedłbym do sądu. Bo co innego gdy sie pali w pomieszczeniu i kogoś truje a co innego na balkonie.Zreszta piszemy o jakiś ekstremalnych przeżyciach.Z balkonów korzysta garstka ludzi więc nie widze problemu.Ale ok,ja nie palę więc nie mam problemu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/22 14:47 #192967

houk...robię to z niechęcią bo to temat z czapy,ale zapytam.Czy znasz jakąś naukowo potwierdzoną publikacje o szkodliwym wpływie palenia na balkonie na zdrowie sąsiadów?Może jako alergik jestem uczulony na Twoje perfumy i wspólna podróż z Tobą z 5 piętra na parter windą doprowadza mnie do mdłości.Co będziesz teraz dymał schodami na doł ilekroć spotkamy się przy windzie?Komu zarzucasz brak kultury osobistej?Może to Ty jesteś jej pozbawiony jako osobnik aspołeczny?
To tyle w temacie.
Dużo zdrowia życzę,zwłaszcza tego psychicznego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/22 17:53 #192969

I kolejna sesja psychoanalizy autora tekstu o osiedlu Arki Bożka......

Po jego pierwszych tekstach sądziłem, że faktycznie na osiedlu Arki Bożka w regulaminie umieszczono zakaz palenia papierosów na balkonach mieszkań ale w kolejnym tekście okazuje się, że na osiedlu Arki Bożka nie funkcjonuje zakaz palenia papierosów na balkonach a tylko autor wywodzi ten zakaz z ogólnego przepisu o korzystaniu ze swojego prawa do lokalu (własność, najem) bez naruszania prawa innych lokatorów. Przepis tak ogólny, że faktycznie z takim samym skutkiem można udowodnić że nadmierne korzystanie z wody kolońskiej (np. w areozolu) może niekorzystnie wpływać na sąsiadów (alergie) co słusznie zauważył 71hanysek.
Tenże sam przepis który autorowi służy do ograniczenia prawa sąsiada do palenia może równie dobrze posłużyć sąsiadowi do udowodnienia, że zakaz palenia na balkonie ogranicza jego prawo do korzystania z mieszkania.
I w tym momencie należy wrócić do fizyki, za którą autor specjalnie nie przepada.
Czy można ograniczyć prawa sąsiada do palenie papierosa w swoim mieszkaniu w progu otwartego okna balkonowego. Pali w mieszkaniu ale dym wydychany na wysokości 160-170 cm na pewno znajdzie się na balkonie no chyba ze pali w pozycji leżącej. Lub lepiej sąsiąd pali tuż przy zamkniętym oknie ale przy otwartym "lufciku" i w tedy dym w skumulowaniej objętości znajdzie się na balkonie. W tych rozważaniach należy uwzględnić różnicę temperatury pomiędzy mieszkaniem i otoczeniem.
Po tych moich wywodach może okazać się, że palący sąsiad mieszka piętro wyżej :)

Nie bardzo zrozumiałem celowości zamieszczenia mocno infantylnego argumentu o latających krowach. Jakie to ma znaczenie w temacie, obojętnie czy krowa chodzi czy też lata odchody zawsze znajdą się na ziemi (znowóż fizyka - prawo grawitacji). Może tu wchodzić jedynie problem skali bo krowa ogromna a ptaszek malutki ( niech autor nie dopatruje się dwuznaczności).
Chociaż to też nie powinno mieć znaczenia bo niech autor za przykładem Newtona Isaca usiądzie pod drzewem, może być nawet jabłoń, którą obsiadły ptaki, gołębie, wrony czy nawet wróbelki to może się przekona, że odchody krowy nie są najgroźniejsze.:cheer:
Nie oczekuję odpowiedzi autora bo zwyczajnie brak mu argumentów, może co najwyżej stosować nieetyczne środku erystyczne, takie argumenty ad personam czyli przekręcanie nicka, wyśmiewane się z imienia, wad fizycznych i pewnie dowiem się, że jakże mogę mieć rację skoro jestem mietek i pewnie psują mi się zęby przednie no i jąkam się.:kiss:

Po kolejnej sesji psychoanalizy autora, to już kilka jego wynurzeń po których można stwierdzić, że to malkontent, mocno upierdliwy, złośliwy który cieszy się, że sąsiad po jego interwencji musi palić w mieszkaniu.
Po ostatnich jego tekstach zauważam wyraźne objawy osobowości socjopatycznej i wyraźny brak serotoniny( okresowe pogorszenie nastroju a może okresowe depresji, symptomatyczny długi sen.)
Osobnicy mocno uciążliwi we współżyciu i niestety niebezpieczni więc zrozumiałe są reakcje sąsiadów i pracowników administracji.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O 2020/08/23 10:33 #192972

O rany. Nie spodziewałem się analizy psychologicznej po tekstach życiowych o zabarwieniu humorystycznym. Zbyt dużo wniosków wyciągasz z pomiędzy wierszy których nie ma.

Zapytam tylko, czy gdy ja jestem na balkonie to sąsiad w budynku obok w swoje sypialni mnie czuje? Oraz czy gdy ja leżę w sypialni i sąsiad pali na balkonie to czy ja go czuję. Musimy przyjąć jedno, dla osób nie palących dym to smród i dla osób palących dym to smród na który godzą się tylko oni, bo już np. domownicy nie skoro palacze muszą palić na balkonie.

Jeśli ja jestem aspołeczny i mam problemy z psychik tylko dlatego, że mam problem bo nie palę a w mojej sypialni co godzinę śmierdzi papierosami to przeprasza ale będę robił wszystko aby tego smrodu tam nie było.

Fajnie, że jeden z forumowiczów, który palił pokazał, że palaczy możemy podzielić na dwa typy. Wcześniej chciałem o tym wspomnieć ale cieszę, się że wyszło w praniu. Można palić kilka metrów od przystanku i można palić na przystanku, można rzucać kipy na ziemię i można do popielniczek, można palić i nie śmierdzieć, ale też można palić i pachnieć jak ludzka popielniczka. Wszystko zależy od kultury i higieny osobistej, świadomości jak i empatii.

Mietku, z Tobą nie dyskutuję nie z braku argumentów a po prostu uważam cie za tak samo chorego człowieka za jakiego ty mnie uważasz :)
Te rozmowy nie wniosą nic do tematu. Ty będziesz zwolennikiem kup na trawniku a ja przeciwnikiem, a gdy przyjdzie co do czego ten co nie sprząta po psie dostanie mandat. Dla mnie to wystarczający argument, że wszystko jednak jest dobrze.

Po twoim tekstach widać, że jesteś przykładem wzorowego Polaka, który jest ekspertem w każdej dziedzinie a o mnie po wpisach na forum wiesz wszystko i jak zwykle strzelasz ślepakami. Ostatni akapit twojej wypowiedzi jest dla mnie już kropką nad i.

Jestem jednak zdania, że osoby kulturalne i wyrozumiałe znajdą nić porozumienia jak przystało na cywilizowanych ludzi. Jeśli nie, to pozostaje spółdzielnia/wspólnota. A jak ktoś ma czas i chęci to czemu nie sąd. Po to są różnego rodzaju instytucje i regulaminy by rozwiązywać spory ludzi którzy są święcie przekonani o swojej niewinności lub słusznej sprawie.

Wszyscy zapewne się zgodzimy, że jeśli ktoś zgłosi smród wody kolońskiej to nikt za to upomniany nie zostanie. Nie wiem dlaczego to zostało wyciągnięte jako przykład.

Policz mietku ile razy ty już oczerniłeś mnie w swoich wypowiedziach a ile razy ja ciebie. Bo jak na razie to ja tylko przekręciłem twoj nick aby pokazać, że tak samo wybiórczo czytam i interpretuje twoje wypowiedzi jak ty moje. Cały czas coś insynuujesz albo sugerujesz, że ja się z wszystkich naśmiewam a wygląda to tak, że ciśniesz mi a potem jeszcze sugerujesz, że ja pewnie cisnę tobie bo myślę, że jesteś taki a taki. Jesteś troszkę dziwny, tylko tyle na razie wiem.

Ani razu nie pisałem, że czerpię przyjemność z tego, że ktoś jest zmuszony palić w mieszkaniu. czerpię przyjemność z tego, że ja w upalny wieczór mogę przy otwartym oknie zasnąć bez wdychania dymu. Dlaczego więc piszesz, że jestem złośliwy, upierdliwy i cieszę się, że sąsiad musi palić w domu? Ty nie zrozumiałeś o krowach ja nie rozumiem dlaczego twoim zdaniem mam się godzić na smród papierosów w domu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

O 2020/08/23 11:18 #192973

Czyli tobie przeszkadza palenie sasiada na balkonie gdy ty jestes w pokoju. Ok,niech tak będzie.A co gdy on będzie zmuszony palić w pokoju a potem będzie ten zadymiony pokój wietrzył. Wtedy gdy poczujesz dym to będziesz mu zakazywał palic w pokoju ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/23 13:46 #192974

Trzebaby zrobić test czy palenie w pokoju i otworzenie okna czuć tak samo jak palenie na balkonie....aczkolwiek są to wrażenia indywidualne, każda sytuacja jest inna, ja jak pisałem mam np. sąsiada który rekreacyjnie pali na balkonie, właściwie jeden za drugim w porze wieczornej, czuć dosyć intensywnie...mnie to aż tak nie przeszkadza ale mojej drugiej połowie już tak

Natomiast napiszę może tak, mieszkanie w bloku to ograniczenia, prawne ale też społeczne, życiowe, dziwię się trochę oburzeniu, że nie wolno palić np. na balkonie, ja to bym prawie zabronił nawet w domu (pokoju mieszkania w bloku)...
Miałem kolege, sluchal cały dzień muzyki, doslownie, poziom na pograniczu muzyki bardzo głośnej i glosnej, nie przejmował się za grosz sąsiadami bo mowil, że to nie pora ciszy...sąsiedzi od czasu do czasu prosili, kłóciłi się i nic...lubiłem gościa ale uwazalem, że w tym aspekcie to idiota, nie szkodzi, że tego prawo nie zabrania ale co czuje druga osoba, która całymi dniami musi słuchać u kogoś techniawy...więc jest prawo ale jest też olej w głowie...a palenie za 50 lat..kto wie, może w ogóle będzie zabronione

Oglądałem wczoraj z sentymentu Dom, Talar na porodowce, poczekalnia, sąsiad siedzi i odpala jeden papieros od drugiego...dziś nie do pomyślenia, poogladajcie dokładnie zdjęcia płuc, oskrzeli, górnych dróg oddechowych u palaczy, one są dosłownie wypelnione czarna mazią...sam paliłem prawie paczkę dziennie, dziś uwazam to za głupotę chociaż przynajmniej wiem o czym mówię...nie dosc, że na Śląsku żyjemy tutaj o parę lat w stosunku np. do Mazur to jeszcze dobijać się dymem papierosowym, co kto lubi i wiadomo są pola elektormag, wwa, toksyny ale co to za argument, że duzo rzeczy szkodzi...maszty są nam potrzebne, bez tego cofamy się do średniowiecza, a palący sąsiad już nie

Przyszłość sama wszystko zmieni, mój ojciec pali na balkonie, górnik emeryt, nie wiem czy ktoś dałby rade mu to zabronić, każde kolejne pokolenie jest inne

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Słów kilka o osiedlu Arki Bożka 2020/08/23 15:06 #192975

Mariusz1 napisał: Trzebaby zrobić test czy palenie w pokoju i otworzenie okna czuć tak samo jak palenie na balkonie....aczkolwiek są to wrażenia indywidualne, każda sytuacja jest inna, ja jak pisałem mam np. sąsiada który rekreacyjnie pali na balkonie, właściwie jeden za drugim w porze wieczornej, czuć dosyć intensywnie...mnie to aż tak nie przeszkadza ale mojej drugiej połowie już tak

Natomiast napiszę może tak, mieszkanie w bloku to ograniczenia, prawne ale też społeczne, życiowe, dziwię się trochę oburzeniu, że nie wolno palić np. na balkonie, ja to bym prawie zabronił nawet w domu (pokoju mieszkania w bloku)...
Miałem kolege, sluchal cały dzień muzyki, doslownie, poziom na pograniczu muzyki bardzo głośnej i glosnej, nie przejmował się za grosz sąsiadami bo mowil, że to nie pora ciszy...sąsiedzi od czasu do czasu prosili, kłóciłi się i nic...lubiłem gościa ale uwazalem, że w tym aspekcie to idiota, nie szkodzi, że tego prawo nie zabrania ale co czuje druga osoba, która całymi dniami musi słuchać u kogoś techniawy...więc jest prawo ale jest też olej w głowie...a palenie za 50 lat..kto wie, może w ogóle będzie zabronione

Oglądałem wczoraj z sentymentu Dom, Talar na porodowce, poczekalnia, sąsiad siedzi i odpala jeden papieros od drugiego...dziś nie do pomyślenia, poogladajcie dokładnie zdjęcia płuc, oskrzeli, górnych dróg oddechowych u palaczy, one są dosłownie wypelnione czarna mazią...sam paliłem prawie paczkę dziennie, dziś uwazam to za głupotę chociaż przynajmniej wiem o czym mówię...nie dosc, że na Śląsku żyjemy tutaj o parę lat w stosunku np. do Mazur to jeszcze dobijać się dymem papierosowym, co kto lubi i wiadomo są pola elektormag, wwa, toksyny ale co to za argument, że duzo rzeczy szkodzi...maszty są nam potrzebne, bez tego cofamy się do średniowiecza, a palący sąsiad już nie

Przyszłość sama wszystko zmieni, mój ojciec pali na balkonie, górnik emeryt, nie wiem czy ktoś dałby rade mu to zabronić, każde kolejne pokolenie jest inne


Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.