Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Bytom nieprzyjazny dla inwestorów

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/02/21 15:18 #9287

MephiR napisał:

Timberland napisał: Dlatego dobrze się stało, że teraz miasto wykupiło działkę na Szombierkach i oby została ona jakoś zagospodarowana.

Powiedz mi jedno. Widzisz by miasto jakoś zagospodarowało działki w śródmieściu po wyburzonych kamienicach? Widzisz, by rosły tam jakieś budynki mieszkalne, albo biura? Nie? No właśnie. A teraz powiedz mi czy widzisz szansę, by na działce w Szombierkach miasto postawiło jakiś budynek pod mieszkania?


Proszę uważniej czytać cudze wpisy ;) Jasno i wyraźnie napisałem, że Bytom utracił wiele terenów pod zabudowę marketami i teraz ciężko o kolejne, które można by zaoferować inwestorom. Jakbyś dokładniej mój wpis przeczytał, to może byś mi przyznał rację, że markety nie mogą być jedynym źródłem zatrudnienia w tym mieście oprócz budżetówki.

Na twoje pytania mogę odpowiedzieć zdecydowane NIE. Mało tego powiem ci jeszcze, że przez ostatnie lata nie widziałem żeby tu cokolwiek rosło i było zagospodarowane. Wszystko raczej było burzone i likwidowane a ty się podniecasz jakąś niedoszłą Biedronką na Szombrach, z której jedyna "korzyść" byłaby taka jak już napisałem, że market zatrudniłby pare osób za groszowe stawki. Natomiast na ostatnie pytanie mogę odpowiedzieć TAK, widzę szansę, że zakupiony przez miasto teren zostanie jakoś wykorzystany czy pod budynki mieszkalne czy pod jakąś inwestycję zakładu produkcyjnego. Chyba logiczne jest to, że sam zakup działki bez jej zabudowy mijałby się z celem. Dlatego jeśli nic tam nie powstanie to będzie śmiech. Dziwi mnie natomiast to, że taki jest tytuł tego tematu. Jakąś propagandę uprawiasz czy co? Dziękuję za uwage.
PB

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/02/21 15:35 #9296

No nie wiem czy zakład produkcyjny w sąsiedztwie bloków w Szombierkach spodobałby się mieszkańcom... Jeśli uważali, że Biedronka spowoduje wzmożony ruch samochodowy (co dla mnie osobiście jest nonsensem, bo nigdy nie widziałem przed takim marketem więcej niż 3 samochody i to najczęściej pojazdy mieszkańców), to na pewno będą się burzyć przeciwko hali produkcyjnej. W końcu nie dość, że będzie tam głośno, to jeszcze na pewno wielu pracowników będzie tam dojeżdżać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/02/22 02:21 #9338

MephiR napisał: uważali, że Biedronka spowoduje wzmożony ruch samochodowy


predzej zbuduje im parkingi

MephiR napisał: będą się burzyć przeciwko hali produkcyjnej


ba, z pewnoscia chca ogrodki dzialkowe ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 14:17 #11142

Punkt widzenia zależy zawsze od punktu siedzenia. Gdybyście prowadzili mały sklepik i za ten sklepik mieli wyżywić całą rodzinkę to byście inaczej mówili. Na Szombierkach wybudował się już Lidl i Tesco więc chwała Bogu ze nie powstanie kolejne. \
Co do budynków mieszkalnych to w bytomiu dawno nie budowało się nowych budynkó mieszkalnych to co wymagać ze nikt się do Bytomia nie przeprowadza. Obecnie budynki w Bytomiu (Szombierkach) przedstawiają technologie lat 70.
Ludzie do Piekar Śl przybywają i idą mieszkac na te nowe osiedle "Na lipce" i jest popyt, ludzie z odległych miejsc chcą się tu przeprowadzać. (czytałem wywiad z byłym mieszkańcem chyba Gliwic który się przeprowadził do Piekar i jest zadowolony)
Ta lokalizacja na Karpackiej jest 10000 razy lepsza od tej na któej stoi osiedle "Na lipce"
A gdy wyremontują świętochłowicką to komunikacyjnie miejsce będzie bardzo dobrze powiązane z DTŚ. Myślę że gdy tylko fundamenty wyleją pod te bloki mieszkalne 98% mieszkań będzie już zarezerwowana :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 14:44 #11143

igor napisał: Punkt widzenia zależy zawsze od punktu siedzenia. Gdybyście prowadzili mały sklepik i za ten sklepik mieli wyżywić całą rodzinkę to byście inaczej mówili. Na Szombierkach wybudował się już Lidl i Tesco więc chwała Bogu ze nie powstanie kolejne. \

Tu nie chodzi o potrzeby jednostki, ale całej gospodarki. Jeśli na rynku istnieje popyt na sklepy wielkopowierzchniowe, to takie sklepy są budowane. Mali sklepikarze mogliby zarabiać więcej, gdyby chcieli się rozwijać. Problem w tym, że te ich sklepiki potrafią od 20 lat oferować to samo i w takich samych warunkach. Mogliby przecież zgrupować się z innymi właścicielami sklepów, by stworzyć wspólną sieć, a dzięki temu uzyskiwać niższe ceny u hurtowników i razem wykładać pieniądze na promocję. Ale nie, każdy z nich chce sam działać, bo mu tak wygodniej. Gospodarka rynkowa wymaga konkurencji, a oni nie chcą wziąć w niej udziału, bo im łatwiej zachęcić radnych - którzy zrobią to, co im zaśpiewają - do kupna całkowicie niepotrzebnej działki. Wiesz ile potrzebniejszych rzeczy można było tym milionem złotych sfinansować?

igor napisał: Ta lokalizacja na Karpackiej jest 10000 razy lepsza od tej na któej stoi osiedle "Na lipce". A gdy wyremontują świętochłowicką to komunikacyjnie miejsce będzie bardzo dobrze powiązane z DTŚ. Myślę że gdy tylko fundamenty wyleją pod te bloki mieszkalne 98% mieszkań będzie już zarezerwowana :)

Będę szczęśliwy jeśli rzeczywiście postawią tam nowe budynki mieszkalne. Ale prawdę powiedziawszy, nie bardzo w to wierzę. Takie wykupowania terenów pod napływem protestów kończą się zazwyczaj niczym. Słyszeliście o rozmowach z inwestorami? A może chociaż o gotowej ofercie dla inwestorów? Nie? To może o przygotowywaniu takiej oferty? Ja też nie. Zobaczycie - do następnych wyborów nic na tym terenie nie stanie. Prawdopodobnie UM przypomni sobie o tej działce jak będzie trzeba walczyć o głosy wyborców.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 15:17 #11145

MephiR napisał: Tu nie chodzi o potrzeby jednostki, ale całej gospodarki. Jeśli na rynku istnieje popyt na sklepy wielkopowierzchniowe, to takie sklepy są budowane. Mali sklepikarze mogliby zarabiać więcej, gdyby chcieli się rozwijać. Problem w tym, że te ich sklepiki potrafią od 20 lat oferować to samo i w takich samych warunkach. Mogliby przecież zgrupować się z innymi właścicielami sklepów, by stworzyć wspólną sieć, a dzięki temu uzyskiwać niższe ceny u hurtowników i razem wykładać pieniądze na promocję. Ale nie, każdy z nich chce sam działać, bo mu tak wygodniej. Gospodarka rynkowa wymaga konkurencji, a oni nie chcą wziąć w niej udziału, bo im łatwiej zachęcić radnych - którzy zrobią to, co im zaśpiewają - do kupna całkowicie niepotrzebnej działki. Wiesz ile potrzebniejszych rzeczy można było tym milionem złotych sfinansować?

Jakby nie było w bytomiu tylu sklepów wielopowierzchniowych to bym nic nie mówił ale bytom ma już taką sieć sklepów powierzchniowych że już niebawem nie będzie miał kto tam przyjeżdżać :P
Zgrupowanie się z innymi właścicielami sklepów czyli dalej mają powstawać molochy wg Ciebie. O jaką gospodarkę Ci chodzi gdzie przychodzi jeden market zatrudnia max 50 osób a prace traci ze 150 :/ Jeśli ktoś nie ma jak zarobić nie będzie kupować. Markety nie płacą podatków, towar mają od producenta więc o konkurencji nie może być mowy to bardziej będzie wyniszczanie po trochu. Przejdź się czasem ulicą Katowicką i Jagielońską zobacz ile witryn sklepów zostało zatapetowanych czy tego chcesz :co2:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 17:21 #11148

igor napisał: Jakby nie było w bytomiu tylu sklepów wielopowierzchniowych to bym nic nie mówił ale bytom ma już taką sieć sklepów powierzchniowych że już niebawem nie będzie miał kto tam przyjeżdżać :P

Śmieszy mnie takie podejście. Właściciele sieci sklepów wielkopowierzchniowych operują milionami złotych. Jeśli by nie było popytu na usługi supermarketów (zauważcie że hipermarketów już w Bytomiu się nie buduje), to takie sklepy by nie powstawały. Ludzie CHCĄ marketów, bo zakupy w obskurnych sklepikach, to męczarnia (szczególnie jak stanie przed tobą stara baba i zacznie godzinę wyliczać, co chce).

igor napisał: Zgrupowanie się z innymi właścicielami sklepów czyli dalej mają powstawać molochy wg Ciebie. O jaką gospodarkę Ci chodzi gdzie przychodzi jeden market zatrudnia max 50 osób a prace traci ze 150 :/

1. Te 150 osób nie traci pracy przez markety
2. Gdyby te osoby nie kupowały w marketach (gdzie zazwyczaj mają taniej), to by markety nie powstawały.
3. Ludzie bez pracy dzięki marketom mają łatwiejsze życie, bo w małych sklepikach nie mają tanich odpowiedników najpotrzebniejszych produktów. Tak w ogóle małe sklepiki bardzo często sprzedają wszystkie rzeczy po zawyżonych cenach, bo nie mają konkurencji i mogą sobie pozwolić na bezkarne windowanie cen. Nigdy tego nie zauważyłeś?

igor napisał: Zgrupowanie się z innymi właścicielami sklepów czyli dalej mają powstawać molochy wg Ciebie.

Tu nie chodzi o tworzenie kolejnych marketów przez sklepikarzy. Chodzi o stworzenie jednej sieci małych sklepów pod jedną marką. Taka formuła od kilku lat świetnie się sprawdza w przypadku sklepów komputerowych, ponieważ firmy zgrupowane w jednym stowarzyszeniu (nie wiem czy mogę to tak nazwać) mają dostęp do tańszych produktów, które byłyby dużo droższe dla nich, gdyby działali samodzielnie. Duży może więcej, dlatego też chce się zgrupować miasta konurbacji śląskiej. Trzeba też zaznaczyć, że takie sklepy nie tracą swojej suwerenności w momencie przystąpienia do takiej sieci.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 17:38 #11149

MephiR napisał: Śmieszy mnie takie podejście. Właściciele sieci sklepów wielkopowierzchniowych operują milionami złotych. Jeśli by nie było popytu na usługi supermarketów (zauważcie że hipermarketów już w Bytomiu się nie buduje), to takie sklepy by nie powstawały. Ludzie CHCĄ marketów, bo zakupy w obskurnych sklepikach, to męczarnia (szczególnie jak stanie przed tobą stara baba i zacznie godzinę wyliczać, co chce).

A mnie smieszy takie podejście. Ludzie tak samą chcą marketów jak i małych sklepów, więc nie uogólniaj :| Tyle że jak juz wspominałem sklepy wielopowierzchniowe niesą obłożone takimi opłatami jak sklepy małe. Nie znasz rynku a chcesz być jego specjalistą. Weź załóz sklep połącz się z jakoś inną firmą i zobaczysz jak pięknie rysuje się przyszłość wśród sklepów wielopowierzchniowych. Mówisz tylko o sklepach i łączeniu a wiadomo ze większość sklepów zaopatrywuje się u różnych hurtowników. A hurtownicy też ludzi zatrudniają. Wszystko jest ze sobą powiązane i nie jest tak łatwo zrobić taką konurbacje sklepową bez uszczerbku na pracy innych ludzi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 18:10 #11150

igor napisał: Nie znasz rynku a chcesz być jego specjalistą.

No nie jestem specjalistą, ale po Twoich wypowiedziach widać, że ty już w ogóle się nie znasz...

igor napisał: Weź załóz sklep połącz się z jakoś inną firmą i zobaczysz jak pięknie rysuje się przyszłość wśród sklepów wielopowierzchniowych.

TO NIE MA BYĆ ŁĄCZENIE! TO NIE MA BYĆ FUZJA! Człowieku, postaraj się przeczytać ze zrozumieniem co piszę. Jest związek, który skupia małych sprzedawców produktów spożywczych na terenie konurbacji śląskiej. Dzięki współdziałaniu ci sklepikarze zamawiają razem od jednego hurtownika np. jabłka. Przez to że zamówili ich tonę, hurtownia sprzedała im te jabłka 15% taniej. Podzielili się tym i każdy dostał tyle ile chciał, a zapłacił dużo taniej niż zwykle (zauważ że 15% od 1000zł, to więcej pieniędzy niż od 100zł). Już rozumiesz? Jak nie, to podam inny przykład - butelka 0,5 litra Fanty kosztuje 3zł, a 1 litr kosztuje 4zł. Kupując mniej, płacisz więcej, bo gdybyś kupił dwie butelki 0,5, to zapłaciłbyś 6zł za taką samą ilość jak w przypadku butelki 1l. Teraz już chyba rozumiesz o co mi chodzi.

Poza tym takie związki dają inne korzyści - działając wspólnie można działać pod jedną marką, która będzie promowana przez związek. Dzięki temu, że takich sklepików jest w tym związku 100, to zrzucając się mogą zamówić reklamę w lokalnych mediach i pokazać, że u nich jest nawet taniej niż w hipermarketach. Niestety mali sklepikarze zazwyczaj mają małe móżdżki i nie potrafią zauważyć, że działając wspólnie mogą zarobić więcej.

igor napisał: A hurtownicy też ludzi zatrudniają. Wszystko jest ze sobą powiązane i nie jest tak łatwo zrobić taką konurbacje sklepową bez uszczerbku na pracy innych ludzi.

Da się i nikt na tym nie ucierpi. Ba! Pracownicy mogą nawet zyskać. Hurtownia ma większy zysk ze sprzedaży dużej ilości produktów, niż małej. Jeśli firma będzie sprzedawać więcej, to większe będą zyski, a jak będą większe zyski, to albo będą zatrudniani nowi ludzie albo będą podwyżki. Jeśli będzie sprzedawać mniej, to sytuacja będzie odwrotna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 19:31 #11153

Mówisz cały czas o jednej hurtowni a ja mówie o wielu hurtowniach np.jabłek.
No ale niech Ci będzie.
Tak dodam że to o czym ty mówisz już jest i zwie się ABC. Poproste podpisujesz z firmą cyrograf. Firma ozdabia twój sklep swoim logiem, wypuszcza gazetke z produktami i musisz zaopatrywać u hurtowników z którymi ABC sie związało. Ale jakos niechętnie ludzie do ABC wchodzą. Dlaczego? Bo stracą możliwość kupowania u hurtowników od których już ładnych pare lat kupują i też tam mają zniżki.
Sklepy wielopowierzchniowe nie są obłożone podatkami (mają zwolnienie a potem jak zmienią nazwe kolejne zwolnienie z podatków) natomiast normalne sklepy muszą bawić się wszystkimi opłatami, podatkami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 20:08 #11154

igor napisał: Tak dodam że to o czym ty mówisz już jest i zwie się ABC. Poproste podpisujesz z firmą cyrograf. Firma ozdabia twój sklep swoim logiem, wypuszcza gazetke z produktami i musisz zaopatrywać u hurtowników z którymi ABC sie związało. Ale jakos niechętnie ludzie do ABC wchodzą. Dlaczego? Bo stracą możliwość kupowania u hurtowników od których już ładnych pare lat kupują i też tam mają zniżki.

Igorze, to że istnieje już coś takiego, nie znaczy, że nie można stworzyć drugiego związku. Cała ta idea opiera się właśnie na tym, by wszyscy kupowali w tych samych hurtowniach, bo wtedy można uzyskać spore zniżki. Nie sądzę, by którykolwiek sklepikarz miał tak dużą zniżkę uzyskaną samodzielnie. Jeśli ABC oferuje wyższe ceny, niż można załatwić sobie samemu, to rzeczywiście nie opłaca się do tego wchodzić, ale założę się, że to jest kwestia złego zarządzania tym podmiotem. Tak jak mówiłem, w innych branżach takie związki sprawdzają się świetnie - widocznie w branży spożywczej nikt nie zabrał się do tego w odpowiedni sposób.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 20:15 #11156

najwidoczniej ;)
Ostatnio byłem na debacie z panem Kojem i powiedział że miasto nie ma odpowiednich terenów do stworzenia SEE z tego też nie jest możliwe przyciągnięcie inwestorów przedsiębiorstw produkcyjnych. Czasem wydaje mi się że Bytom chyba nadaje się bardziej do bycia stolicą i miejscem biurokracji. Notabene jakby patrzec na plan Konurbacji to niegdys podobne tereny zajmowało Księstwo Bytomskie a więc Bytom do bycia stolicą ma pewne doświadczenie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 20:32 #11157

Po części się z Tobą zgodzę, ponieważ terenów pod biurowce byłaby u nas masa. Niestety sprawa jest niemal niemożliwa, ponieważ Katowice stały się w naszym regionie miastem biznesu. Przemysłową stolicą GOP-u jest stają się właśnie Gliwice. Bytom za to ma potencjał kulturalny i specyficzny klimat urbanistyczny (mamy największą i najładniejszą starówkę w GOP-ie!), który można wykorzystać do stworzenia z naszego miasta stolicę rozrywki i kultury. Mamy już Śląski Teatr Tańca, mamy Operę Śląską, mamy Kronikę, mamy kilka galerii, mamy doskonale działający BCK - potrzeba nam jeszcze kina komercyjnego, kina studyjnego, klubów, dyskotek i jeszcze więcej knajpek. To wszystko da się zrobić w ciągu kilku lat - trzeba tylko pokazać ludziom, że warto u nas tworzyć. Niestety ostatnie zamieszanie z Kroniką może wielu ludzi do tego zniechęcić...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 21:07 #11161

MephiR - a co powiesz o koncepcji Katowice stolica województwa a Bytom stolica konurbacji. I to jest realny scenariusz. W styczniu byłem na debacie z dr.Pietrzykowskim (wojewodą).Oczywiście debata dotyczyła konurbacji. I sam wojewoda powiedział że nie jest powiedziane że to Katowice będą skupiskiem ośrodku władzy konurbacji a możliwe że będzie to inne miasto wchodzące w skład tej konurbacji (Bytom byłby w swoim żywiole). Oczywiście rozwój kulturalny Bytomia też najlepiej wróży miastu.
Tylko oczywiście sam Bytom (czyt.władza miasta) też powinna coś w tym kierunku zrobić. Moze zaproponować najlepsze lokale jakie są w obecnym urzędzie miasta na parkowej ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bytom nieprzyjazny dla inwestorów 2007/03/29 21:41 #11165

igor napisał: I sam wojewoda powiedział że nie jest powiedziane że to Katowice będą skupiskiem ośrodku władzy konurbacji a możliwe że będzie to inne miasto wchodzące w skład tej konurbacji (Bytom byłby w swoim żywiole).

Katowice są najsilniejszym kandydatem do tej funkcji i nie bardzo wierzę, by GZM wybrał jakieś inne miasto na swoją siedzibę. Dlaczego?
Po pierwsze: Katowice są w samym centrum konurbacji,
Po drugie: Katowice są najnowocześniejsze spośród śląskich miast,
Po trzecie: najwięcej urzędów znajduje się w Katowicach.

Bytom moim zdaniem jest mało prawdopodobny, ponieważ jest strasznie zaniedbany i raczej nie będzie się dało zmienić tego stanu nim zostanie uchwalona ustawa metropolitarna. Z drugiej zaś strony, wybranie naszego miasta na siedzibę władz konurbacji dałaby mu ogromnego kopa i może wtedy zmiany nabrałyby większego tempa...

igor napisał: Moze zaproponować najlepsze lokale jakie są w obecnym urzędzie miasta na parkowej ;)

Jest to niemożliwe z dwóch powodów:
1) sam Urząd Miejski nie mieści się już we własnej siedzibie, przez co kilka referatów jest rozsianych po centrum,
2) władze metropolitarne na pewno będą potrzebowały więcej pomieszczeń, niż tylko kilka pokoi...

Ale mamy kilka budynków, które można by przeznaczyć na siedzibę władz konurbacji - np. opustoszała dyrekcja kolei dojazdowych na Powstańców Śląskich lub były budynek PZPR na Żeromskiego. Pytanie tylko, czy władze przyszłej metropolii chociaż spojrzą na to, co mamy im do zaoferowania...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.