Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Budynki wyburzone

Budynki wyburzone 2020/05/25 16:37 #191621

71hanysek napisał: Wpisując się z trwogą w tytuł wątku mam pytanie.
Czy ktoś ma jakąkolwiek wiedzę na temat co dalej z budynkiem PSP przy Strażackiej?
Od momentu rozpoczęcia budowy nowej strażnicy minęło sporo czasu,a nikt do tej pory nie ma pomysłu co dalej z tym budynkiem.


Jak to co? Na sprzedaż: www.bytom.pl/ul-strazacka-3

;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/25 16:51 #191622

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/25 17:44 #191629

Jak " fifty cent" się ogarnie to odda jak bartyla EC za zyla...yo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/25 18:32 #191630

71hanysek napisał: Czyli co skończy jak ta kamienica ?
bytom.naszemiasto.pl/kamienica-przy-chor...79ac90636f13bc,1,3,5


Kamienicę przy Chorzowskiej sprzedano w czasach, gdy miasto po prostu pozbywało się nieruchomości i nie interesowało się ich dalszymi losami. Już od kilkunastu lat aby kupić budynek od gminy Bytom trzeba przedłożyć plan inwestycji i w ciągu bodaj dwóch lat zrealizować przynajmniej 30% tego planu. Dopiero wówczas prawa własności są przenoszone na nabywcę. Dzięki tej zasadzie takie historie, jak ta z Chorzowskiej już się nie powtarzają. Doskonałym przykładem jest ul. Piłsudskiego lub Smolenia, gdzie w ostatnich latach odnowiono wiele kamienic i wszystkiego dokonali prywatni inwestorzy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/25 19:01 #191631

Tylko że budynek przy Strażackiej to nie kamienica.
Ja mu wróże niestety taką przyszłość...
bytom.naszemiasto.pl/bytom-przez-zlomiar...kiej-9/ar/c3-4025765

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Budynki wyburzone 2020/05/28 13:10 #191700

A budenek na Strażackiej z tym na Podgórnej są połączone czy to są dwa zupełnie niezależne budynki?
Bo jeśli są połączone to mogę sobie wyobrazić na parterze choćby dyskont. A piętra to już normalna kamienica, mogą to być mieszkania lub biura. W sumie to tam chyba nawet znajdują się mieszkania służbowe.
Wszystko to kwestia ceny i ogólnego stanu budynku ale biorąc pod uwagę że był stale użytkowany ruderą raczej nie jest. Tak że wcale nie jestem pewny że nie znajdzie nabywcy.

Wysłane z mojego motorola one vision przy użyciu Tapatalka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 13:42 #191703

71hanysek napisał: Tylko że budynek przy Strażackiej to nie kamienica.
Ja mu wróże niestety taką przyszłość...
bytom.naszemiasto.pl/bytom-przez-zlomiar...kiej-9/ar/c3-4025765


Byłeś kiedyś w środku tego budynku? On jest jeszcze łatwiejszy do zaadaptowania niż kamienica, bo ma duże, otwarte pomieszczenia, które można swobodnie zaaranżować według różnych potrzeb. Bez problemu można tam zrobić mieszkania, ale też biura, czy hotel, bo kondygnacje są wysokie i pod sufitem można podwiesić niezbędne instalacje.

Natomiast co do budynku na Chorzowskiej, to miał on nieuregulowany stan prawny, przez co ani miasto nie mogło za bardzo nic z nim zrobić, ani nie dało się go sprzedać. Ze strażnicą nie ma tego problemu, a w dodatku jest znacznie lepiej położona, dlatego raczej możesz sobie darować swoje czarne wizje.

Miras - w kamienicy od Podgórnej podobno jakiś czas temu założono wspólnotę mieszkaniową i z tego względu nie zostanie ona sprzedana wraz ze starą strażnicą (wyjątkiem mogą być garaże na dole).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Budynki wyburzone 2020/05/28 13:43 #191705

miras napisał: A budenek na Strażackiej z tym na Podgórnej są połączone czy to są dwa zupełnie niezależne budynki?
Bo jeśli są połączone to mogę sobie wyobrazić na parterze choćby dyskont. A piętra to już normalna kamienica, mogą to być mieszkania lub biura. W sumie to tam chyba nawet znajdują się mieszkania służbowe.
Wszystko to kwestia ceny i ogólnego stanu budynku ale biorąc pod uwagę że był stale użytkowany ruderą raczej nie jest. Tak że wcale nie jestem pewny że nie znajdzie nabywcy.

Wysłane z mojego motorola one vision przy użyciu Tapatalka

Poczta też znalazła nabywcę, przeszła remont i od kilku lat nie przynosi zamierzonych dochodów, a co więcej, zapewne potrzebny jest generalny remont wnętrz?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 16:53 #191706

MephiR napisał:

71hanysek napisał: Tylko że budynek przy Strażackiej to nie kamienica.
Ja mu wróże niestety taką przyszłość...
bytom.naszemiasto.pl/bytom-przez-zlomiar...kiej-9/ar/c3-4025765


Byłeś kiedyś w środku tego budynku? On jest jeszcze łatwiejszy do zaadaptowania niż kamienica, bo ma duże, otwarte pomieszczenia, które można swobodnie zaaranżować według różnych potrzeb. Bez problemu można tam zrobić mieszkania, ale też biura, czy hotel, bo kondygnacje są wysokie i pod sufitem można podwiesić niezbędne instalacje.

Natomiast co do budynku na Chorzowskiej, to miał on nieuregulowany stan prawny, przez co ani miasto nie mogło za bardzo nic z nim zrobić, ani nie dało się go sprzedać. Ze strażnicą nie ma tego problemu, a w dodatku jest znacznie lepiej położona, dlatego raczej możesz sobie darować swoje czarne wizje.
.

Czyżby Twoje akademickie wykształcenie oprócz prawa i ekonomi obejmowało również architekturę wnętrz?Gratuluję.Nie,nie byłem w środku,ale widzę że Ty wybrałeś się tam na rekonesans z Przemo Łukasikiem.
:P
Jeśli chodzi o budynek przy Chorzowskiej 9 to zarządcą nieruchomości była chyba jednostka budżetowa UM czyli Bytomskie Mieszkania?A zarządca nieruchomości z tego co mnie laikowi "się wydaje" to osoba zarządzająca nieruchomością na podstawie umowy z jej WŁAŚCICIELEM,wspólnotą mieszkaniową lub inną jednostką....no tak faktycznie nie dało się NIC z tym budynkiem zrobić.
A co do moich czarnych wizji,to wynikają one jedynie z troski o były już budynek PSP przy Strażackiej.Łatwo jest wystawić taki obiekt na sprzedaż i uważać że sprawa jest załatwiona.Jeśli zgłosi się oferent to już problem z głowy bo zawsze można zwalić przyszłość takiej transakcji na barki kupującego.Jeśli oferent się jednak nie pojawi,to zawsze można zwalić winę na koniunkturę,trudną sytuację na rynku lub bezczelnie powiedzieć..."chcieliśmy sprzedać ale nikt nie chciał kupić".
Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 17:49 #191709

Dobrze to ująłeś - wydaje Ci się. W przypadku takich "porzuconych" kamienic, które mają nieustalonego właściciela funkcjonuje instytucja tzw. zarządu przymusowego. Gmina teoretycznie zarządza takimi obiektami, kwateruje w nich ludzi, ale nie za bardzo może w nie inwestować jakiś większych sum. Zaangażowanie miasta ogranicza się do bieżących napraw. Gdyby przeprowadzono generalny remont, a nagle ujawniłby się właściciel, to urzędnicy mogliby odpowiadać za niegospodarność, bo wpakowaliby miliony w prywatny majątek.

Jedynym wyjściem jest ustalenie właściciela takiej nieruchomości, a to pod względem prawnym nie jest takie proste i szybkie. Z kolei procedura przejęcia budynku przez gminę może trwać nawet kilka lat i nie ma pewności, że się powiedzie.

Wracając do strażnicy, to wyjaśnij mi Hanysku skąd miasto miałoby wziąć kasę na zaadaptowanie jej do innej funkcji, skoro nie ma pieniędzy na remonty zamieszkanych kamienic? Ostatnio odkryłem na FB grupę skupiającą ludzi mieszkających w zasobach miasta. To, co tam wrzucają przechodzi ludzkie pojęcie: pustostany zawalone górą śmieci, woda lejąca się z dachu przez stropy kilku pięter etc. Jeśli w tej materii są tak ogromne zaniedbania, to wydawanie miejskich pieniędzy na strażnicę można by uznać za zbytnią rozrzutność. Znalezienie dobrego inwestora, który będzie mieć dobry pomysł na tę nieruchomość i kasę, żeby te plany wdrożyć w życie raczej ma więcej sensu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 18:23 #191712

Wybacz ale z tym "nieustalonym właścicielem" to już można niestrawności dostać.Przerabiamy to od lat 90-tych.Łatwiej znależć właściciela obiektów mobilnych niż właściciela kamienicy?Kamienice zbywasz tak często jak kupujesz samochód?I jaki właściciel ujawni się "nagle"?Kto jest taki łasy na kamienice w Bytomiu?Twoim zdaniem lepiej czekać aż wygaśnie prawo własności i posprzątać gruz po "byłym właścicielu" czy raczej próbować ratować miejską architekturę nawet za cenę przyszłych procesów sądowych?
Co do budynku przy Strażackiej to niestety nie podzielam Twojego optymizmu.Dlaczego można było zaadoptować budynek na Siemianowickiej na peryferiach miasta a tak charakterystycznego w centrum nie?Prywatny inwestor raczej się nie znajdzie,a jeśli się znajdzie to będzie powtórka losów EC Szombierki,"Szybu Krystyna"lub kamienic,których przykłady przytoczyłem wcześniej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 20:09 #191716

Twoim zdaniem lepiej czekać aż wygaśnie prawo własności i posprzątać gruz po "byłym właścicielu" czy raczej próbować ratować miejską architekturę nawet za cenę przyszłych procesów sądowych?

Naprawdę? Nie ma możliwości przejęcia nieruchomości na własność miasta czy urzędasom w magistracie się nie chce?
A gdyby to miasto pozwało do sądu właścicieli za to że od x lat dbają, remontują?
Mephir, to trzeba chcieć a siedzieć na d stołku i puszczac bąki...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 20:25 #191718

Właściciela samochodu da się stosunkowo łatwo ustalić po tablicach rejestracyjnych, czy numerze VIN. Poza tym rzadko się zdarza, żeby jedno auto przechodziło w jednej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Tymczasem w przypadku kamienic często jest taka sytuacja, że ich właściciele, którzy figurują w księgach wieczystych już dawno nie żyją, a spadkobiercy nie są znani, bo np. właściciel w 1945 roku uciekł przed Armią Czerwoną wgłąb Niemiec i do Bytomia już nie wrócił. W tamtych czasach ludzie mieli po siedmioro dzieci. Wystarczy, że nie przeprowadziły sprawy spadkowej w Polsce i już zaczynają się schody. Część z nich do dziś już sama zdążyła umrzeć, więc prawa do nieruchomości przeszły na ich potomstwo... W rezultacie właścicieli jednej kamienicy może być nawet 20! Wartość takiego budynku przy takiej ilości spadkobierców jest niewielka, więc nikomu nie chce się pierdzielić z formalnościami, tym bardziej, że najczęściej są on już w fatalnym stanie, co dodatkowo obniża jego wartość.

Jak możesz się domyślić wyprostowanie takich spraw graniczy z cudem, bo oprócz liczby spadkobierców komplikuje je także kwestia ich miejsca zamieszkania. Tak więc ta dwudziestka właścicieli może być rozsiana po całej Europie, a nawet po świecie, bo przecież np. w Australii nie brakuje polskiej emigracji z czasów lat 70. Łatwo się mówi, ale nawet członkowi tych rodzin może być trudno uzyskać od wszystkich akty urodzenia, małżeństwa, czy zgonów, a co dopiero urzędnikom, którzy nie mają zielonego pojęcia, gdzie szukać spadkobierców.

Nie wiem dlaczego cały czas skupiasz się na negatywnych i ekstremalnych przykładach, a nie dostrzegasz ile kamienic zostało uratowanych właśnie dzięki sprzedaży. W ciągu ostatnich lat miasto zbyło bodaj kilkadziesiąt budynków i praktycznie wszystkie zostały wyremontowane. Piotr Studziński z Ruiny.Bytom.pl wykonał tytaniczną pracę i policzył, że w ciągu ostatniej dekady wyremontowano aż 272 budynki zaledwie na obszarze centrum Bytomia. Ty natomiast uważasz, że strażnica, która jest podobnych rozmiarów, co te wszystkie kamienice, jest we względnie dobrym stanie, a w dodatku nie posiada żadnych zdobień, które podnosiłyby koszt renowacji, nie będzie mieć takiego szczęścia. To jakim cudem uratowano totalne ruiny na Smolenia i Piłsudskiego, gdzie inwestorzy musieli włożyć znacznie więcej pieniędzy i wysiłku, żeby je doprowadzić do właściwego stanu?

EC Szombierki to zupełnie inna skala inwestycji. W ten kompleks trzeba włożyć kilkaset milionów złotych, a zrobienie strażnicy to od kilku do góra kilkunastu milionów złotych. Z kolei Krystyna to specyficzny obiekt, który co prawda jest imponujący, ale jednocześnie bardzo trudny do adaptacji do jakichś sensownych funkcji.

myszaty napisał:

Twoim zdaniem lepiej czekać aż wygaśnie prawo własności i posprzątać gruz po "byłym właścicielu" czy raczej próbować ratować miejską architekturę nawet za cenę przyszłych procesów sądowych?

Naprawdę? Nie ma możliwości przejęcia nieruchomości na własność miasta czy urzędasom w magistracie się nie chce?
A gdyby to miasto pozwało do sądu właścicieli za to że od x lat dbają, remontują?
Mephir, to trzeba chcieć a siedzieć na d stołku i puszczac bąki...


Znasz podstawę prawną, która umożliwiłaby pozwać kogoś za zniszczenie swojej własności? Jeśli tak, to się podziel tą wiedzą. Przed laty, gdy organizowałem akcję w obronie kamienicy na rogu Chorzowskiej i Katowickiej urzędnicy sądzili się z jej właścicielką za stwarzanie zagrożenia dla zdrowia lub życia osób znajdujących się w pobliżu. Sąd unieważnił nałożone na nią kary, bo na papierze kobieta była biedną emerytką, a w tym samym czasie jej córka dokupowała sąsiednie działki, natomiast jej syn za pośrednictwem najlepszej kancelarii prawnej w Katowicach groził mi pozwem za zniesławienie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Budynki wyburzone 2020/05/28 20:42 #191719

Ale tam była właścicielka co nie? Debilnie sprzedali emerytce kamienicę...do remontu...
a ja pisze o kamienicach gdzie nie wiadomo czy w ogóle ktoś jeszcze z właścicieli żyje...są sposoby prawne tylko trzeba chcieć i się wysilić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Re:Budynki wyburzone 2020/05/29 10:32 #191742

Myszaty, ale z tego co ja pamiętam kiedy sprzedawano kamienicę kobieta była "biznesmenką" z branży zabawek czy ubranek dla dzieci. Później gdy okazało się że nie kwapi się z remontem, biznes przejęły jej dzieci o ile dobrze pamiętam, ona uzyskawszy wiek emerytalny została emerytką a że wcześniej prowadziła własny biznes to emeryturę zapewne ma niewiele wyższą niż minimalna.
Kolejną sprawą jest to że z tego co pamiętam to kolejki chętnych na zakup kamienicy nie było i gdyby wtedy nie sprzedano tej kamienicy to z dużą dozą prawdopodobieństwa skończyła by podobnie ale w międzyczasie pojawiły by się zarzuty że była chętna bizneswomen ale miasto nie sprzedało.
Kamienica architektonicznie była świetna i każde miasto chciałoby mieć taką u siebie ale w mało perspektywicznym Bytomiu kamienica stała w wyjątkowo fatalnym miejscu. Ogromny ruch smochodowy bez perspektywy zmiany tego stanu, strasznie zaniedbane sąsiedztwo, trudno sobie w tym miejscu wyobrazić hotel co swego czasu forsowano czy biura. Wydaje się że jedyną możliwością były by mieszkania na wynajem jednak aby te się wynajmowały biorąc pod uwagę lokalizację cena najmu musiałaby być atrakcyjna a czy dałoby się taką uzyskać biorąc pod uwagę środki jakie należałoby zainwestować w ten obiekt, można mieć spore wątpliwości. Kamienica była ogromna i to powodowało że z jednej strony trzeba było być poważnym inwestorem aby w nią zainwestować a z drugiej strony inwestycja była bardzo niepewna.
Małe kamienice łatwiej sprzedać bo łatwiej wyremontować i wynająć kilkaset metrów kwadratowych powierzchni niż kilka tysięcy. Przykładem niech będzie biurowiec PBSz przy Katowickiej który jest w naprawdę dobrym stanie, lokalizacja też dobra bo praktycznie centrum, cena jest atrakcyjna jak na tą powierzchnię a budynek od kilku lat stoi i chętnych brak.


Co do kamienic bez właścicieli właśnie problem jest w tym że trzeba ustalić czy nie ma właścicieli a jak wiadomo dziedziczą nie tylko dzieci ale jeśli tych nie ma to również dalsza rodzina a dojście do tego czy jest dalsza rodzina nawet jeśli mówimy o obywatelach polskich łatwe nie jest. A co dopiero mówić o ludziach którzy polskiego obywatelstwa już nie mają lub od wielu, wielu lat nie mieszkają w Polsce a takich przypadków z racji historii w naszym mieście jest ogrom. Jeśli nawet formalnie mają polskie obywatelstwo ale mają drugie np. niemieckie i polskim się nie posługują tzn że nie wyrabiają dowodu, paszportu i korzystają jedynie z niemieckiego to polski urząd nie ma pojęcia gdzie takich ludzi szukać równie dobrze mogą być niemieckimi emerytami i mieszkać w Hiszpanii.
Poza tym odpowiedzmy sobie na pytanie ile tak naprawdę rzeczywiście jest wart ten majątek o przejęcie którego mieliby się urzednicy starać, tak naprawdę to są worki bez dna w które należy włożyć kupę kasy a po tym miasto nawet tech pieniędzy nie odzyska ponieważ stawki czynszów komunalnych są tak niskie. Jeśli miasto miałoby sprzedać te przejęte kamienice to szczęście będzie jeśli się to uda za kilkaset tysięcy, a ci jeśli się nie uda? Będzie musiało wyłożyć pieniądze i wyburzyć a szansa sprzedaży działki jeśli nie jest w wyjątkowo atrakcyjnym miejscu jest niewielka. Prawda jest taka że przejmowanie tych obiektów samo w sobie jest kosztowne bo jest czasochłonne a z drugiej strony te obiekty generują koszty czyli traci się dwa razy. Niestety nie jesteśmy Krakowem czy Gdańskiem gdzie się to opłaca, jesteśmy Bytomiem gdzie te nieruchomości praktycznie nie mają wartości.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.