Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Felieton: Dawid i Goliat

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 14:21 #121184

Wolałbym nigdy nie znaleźć inspiracji do napisania tego tekstu. Niestety muszę i mam nadzieję, że da nam to bytomianom do myślenia. Kiedy podczas jednej z wypraw wojennych Dawid stanął naprzeciw Goliata nikt nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. A jednak. Ta metafora doskonale wpisuje się w nasze realia. Dawid, mały chłopiec - pasterz. Radzionków, małe miasteczko traktowane jako peryferia Bytomia. Goliat, olbrzym wymachujący mieczem. Bytom, duże miasto aglomeracji. Kiedy w 1998 roku Radzionków odłączył się od Bytomia wzbudzał powszechne politowanie władz Bytomia, wręcz pogardę. Teraz po 15 latach samodzielności Bytom może patrzeć na Radzionków z zazdrością. Rozwija się on według pewnego określonego planu, większość inwestycji miejskich realizowanych jest zgodnie z zasadą perspektywy wzrostu wpływów do budżetu. Mieszkańcy angażują się w życie społeczne i samorządność o czym świadczyć może chociażby wyższa niż w Bytomiu frekwencja wyborcza. Słynne kampanie promują Radzionków, jako miejsce przyjazne dla inwestycji. Co więcej w spotach reklamujących Radzionków bierze udział burmistrz miasta. Pokazuje to nie tylko otwartość i medialność władz miasta, ale też ogromną determinację. Powiedzmy sobie szczerze. Radzionków ma na siebie pomysł, który konsekwentnie realizuje i właśnie wystrzelił z procy w kierunku Bytomia.
Przeczytałem dzisiaj wywiad z burmistrzem Gabrielem Toborem w Życiu Bytomskim. Przytoczę tutaj jego fragment: "Pytanie: Doktor Robert Krzysztofik z Uniwersytetu Śląskiego twierdzi na podstawie badań, że do roku 2020 Bytom straci północne dzielnice... Odpowiedź: ...to naukowe potwierdzenie odczuć wielu mieszkańców. Autostrada A1 symbolicznie odcina północ Bytomia od centrum. Secesja tych dzielnic to naszym zdaniem kwestia czasu. Czy one zechcą przyłączyć się do Radzionkowa, czy nasze miasto wróci do swych historycznych granic? Decyzja należy do mieszkańców". Kiedy to przeczytałem przeszedł mnie zimny dreszcz. Scenariusz który kiedyś byłby traktowany jako science fiction albo political fiction dzisiaj zaczyna nabierać realnych kształtów.
Bytom musi zrobić wszystko, żeby ten trend odwrócić. Skupmy się na przyszłości i nie traktujmy Bytomia jako zaniedbanego Kopciuszka, bo tak o sobie myśleć nie możemy. Ścieżka rozwoju wymaga od władz miasta ambicji i aspiracji a nie powtarzania w kółko jaki Bytom jest zaniedbany i okropny. Faktycznie Bytom ma przed sobą wiele problemów, ale też i szans. Będę w kółko powtarzał o możliwościach wykorzystania środków z UE. To jest szansa na to, że Goliat może wstać obalony przez Dawida i wyruszyć na nową wyprawę wojenną, stawiając sobie za konkurentów innych śląskich Goliatów. Jedynym warunkiem jest to, że zrobi to mądrze tak jak sprytnie Dawid pokonał Goliata. Tej wersji przypowieści się trzymajmy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 14:49 #121188

Dla mnie porównywanie Radzionkowa do Bytomia jest nie tyle porównywaniem Dawida i Goliata, co raczej do stanu Polski i np. Łotwy swego czasu.
Ja pamiętam taki czas, gdzie w 1998 roku mówiono jak to Łotwa bryluje, jak się pięknie rozwija, jak lideruje w wyścigu do UE. Tam do razu było więcej komputerów i samochodów na 1000 mieszk., mniejsze bezrobocie, stabilniejsza gospodarka.
I było pięknie- Łotysze lali nas w piłkę, wygrywali Eurowizję, zagrali na ME.
I tak było do czasu- do czasu kiedy nie okazało się, że mały kraj to mały rynek, że Łotwa jest uzależniona de facto od sąsiadów, że jej eksportowe produkty są generalnie mało znane na świecie, że mieszka tam 20% Rosjan, co najchętniej by tą Łotwę zlikwidowali. I nagle przyszedł kryzys i okazało się, że o ile Polska sobie jakoś radzi o tyle Łotwa popłynęła na koniec tabeli.

Tak to jest, że duże problemy w małym kraju są jednak łatwiejsze do rozwiązania, bo dotyczą jednak mniejszej skali problemu i można je załatwić taniej. Np. Łotwa nie musi kupować samolotów wojskowych za miliardy dolarów, bo może je sobie wynająć od Polski. Za to te miliardy mogą iść na WiFi w centrach miast.

Podobnie jest z Bytomiem i Radzionkowem. Miasteczko się rozwija- ale to jest właśnie taka Łotwa. Fajnie miło, ale w mniejszej skali. Prawda jest taka, że Radzionkowa nie stać na większość inwestycji jakie aktualnie podejmuje Bytom- tam ciężko będzie zrealizować projekt za 50 mln zł, a co dopiero gadać o takich za 300-400 mln zł. Przecież Ruch Radzionków poskładał się m.in. przez brak pomocy z UM, która miała wynosić zdaje się ok. 300 tysięcy.

Przewaga Radzionkowa wynika z tego, czego w Bytomiu brak- w dość zdyscyplinowanej społeczności, która wciąż podkreśla swoją tożsamość. W Bytomiu wygląda to zdecydowanie słabiej. Wiele osób w Bytomiu nie przyznaje się do swojego miejsca zamieszkania- i nie do końca chodzi tu o zdewastowane kamienice, a bardziej o brak korzeni. Poza tym w Bytomiu ciągle w wypowiedziach ludzi widać bezradność- co wynika być może z charakteru miasta- w takim Radzionkowie pewnie z 90% to domy prywatne dziedziczone z dziada pradziada, w Bytomiu sporo ludzi mieszka w ruinach z ZBMu, gdzie naprawdę można ręce załamać, a koszty remontu są znacznie większe niż domecku w Radzionkowie. Poza tym w Bytomiu jest pewnie z 30 razy więcej wspólnot mieszkaniowych, gdzie jednak sprawy remontowe są bardziej złożone i wymagają bardziej artystycznej działalności.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 14:50 #121190

Hm, wiesz co:

Doktor Robert Krzysztofik z Uniwersytetu Śląskiego twierdzi na podstawie badań, że do roku 2020 Bytom straci północne dzielnice...

On chyba miał na myśli to, że ludzie się wyprowadzą z tych dzielnic, przynajmniej do tej pory tak to interpretowałem i z tego powodu trochę z politowaniem odnosiłem się do tego doktora ;) Jeśli chodzi o to miasto, to jedyna rzecz, której jestem pewien, że utrzyma poziom, to właśnie północne dzielnice.

Jeśli jednak miał na myśli faktycznie odczepienie się od miasta, to wątpię, żeby ktoś chciał się łączyć z Radzionkowem. Z Tarnowskimi Górami jakoś bym się pogodził, właściwie byłoby mi to obojętne, bo to miasto bardzo mi bliskie, może nawet bardziej, niż sam Bytom.

Stolicą regionu szybko (jeśli w ogóle kiedykolwiek) się nie staniemy, a sytuacja gospodarcza tego miasta moim zdaniem nawet nie leży w rękach samych władz miasta, ale jest zależna od tego, czy w końcu Bytom dostanie grubszą zewnętrzną pomoc. Na chwilę obecną chyba tylko przemysł może uratować to miasto i nie piszę tu o tym wydobywczym ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 15:26 #121194

Daro85 napisał: Dla mnie porównywanie Radzionkowa do Bytomia jest nie tyle porównywaniem Dawida i Goliata, co raczej do stanu Polski i np. Łotwy swego czasu.
Ja pamiętam taki czas, gdzie w 1998 roku mówiono jak to Łotwa bryluje, jak się pięknie rozwija, jak lideruje w wyścigu do UE. Tam do razu było więcej komputerów i samochodów na 1000 mieszk., mniejsze bezrobocie, stabilniejsza gospodarka.
I było pięknie- Łotysze lali nas w piłkę, wygrywali Eurowizję, zagrali na ME.
I tak było do czasu- do czasu kiedy nie okazało się, że mały kraj to mały rynek, że Łotwa jest uzależniona de facto od sąsiadów, że jej eksportowe produkty są generalnie mało znane na świecie, że mieszka tam 20% Rosjan, co najchętniej by tą Łotwę zlikwidowali. I nagle przyszedł kryzys i okazało się, że o ile Polska sobie jakoś radzi o tyle Łotwa popłynęła na koniec tabeli.

Tak to jest, że duże problemy w małym kraju są jednak łatwiejsze do rozwiązania, bo dotyczą jednak mniejszej skali problemu i można je załatwić taniej. Np. Łotwa nie musi kupować samolotów wojskowych za miliardy dolarów, bo może je sobie wynająć od Polski. Za to te miliardy mogą iść na WiFi w centrach miast.

Podobnie jest z Bytomiem i Radzionkowem. Miasteczko się rozwija- ale to jest właśnie taka Łotwa. Fajnie miło, ale w mniejszej skali. Prawda jest taka, że Radzionkowa nie stać na większość inwestycji jakie aktualnie podejmuje Bytom- tam ciężko będzie zrealizować projekt za 50 mln zł, a co dopiero gadać o takich za 300-400 mln zł. Przecież Ruch Radzionków poskładał się m.in. przez brak pomocy z UM, która miała wynosić zdaje się ok. 300 tysięcy.

Przewaga Radzionkowa wynika z tego, czego w Bytomiu brak- w dość zdyscyplinowanej społeczności, która wciąż podkreśla swoją tożsamość. W Bytomiu wygląda to zdecydowanie słabiej. Wiele osób w Bytomiu nie przyznaje się do swojego miejsca zamieszkania- i nie do końca chodzi tu o zdewastowane kamienice, a bardziej o brak korzeni. Poza tym w Bytomiu ciągle w wypowiedziach ludzi widać bezradność- co wynika być może z charakteru miasta- w takim Radzionkowie pewnie z 90% to domy prywatne dziedziczone z dziada pradziada, w Bytomiu sporo ludzi mieszka w ruinach z ZBMu, gdzie naprawdę można ręce załamać, a koszty remontu są znacznie większe niż domecku w Radzionkowie. Poza tym w Bytomiu jest pewnie z 30 razy więcej wspólnot mieszkaniowych, gdzie jednak sprawy remontowe są bardziej złożone i wymagają bardziej artystycznej działalności.


Z wieloma Twoimi opiniami się zgadzam. Radzionków ma mniejsze problemy z utożsamianiem się jego mieszkańców z miastem. Poza tym skala problemów jest łatwiejsza do rozwiązania. W temacie wspólnot ja z kolei widzę potencjał rozwojowy Bytomia, ale to wątek na osobny temat.
Mnie chodziło o inne spojrzenie niż przytoczyłeś. Znam co najmniej dwa przypadki kiedy to Bytom w bezpośredni sposób przegrał z Radzionkowem w walce o prywatnego inwestora (produkcyjnego i usługowego - nie market). Mimo że jesteśmy dużo większym miastem to takie starcia przegrywamy. O odwrotnej sytuacji jeszcze nigdy nie słyszałem. Przedsiębiorcy i rzemieślnicy, z którymi często rozmawiam dzisiaj mówią o przenoszeniu się do mniejszego Radzionkowa czy Piekar Śląskich. Kiedyś takich sygnałów nie było bo traktowali te miasta jako peryferia. Ta sytuacja się mocno zmienia. Dużo w tym zasługi kampanii promocyjnych. Kiedy Bytom swoją kampanią strzelił sobie w kolano narażając się na wielomiesięczną kpinę (uciekająca w popłochu dziewczyna) to Radzionków zbierał same pochwały. Ponadto sygnał dotyczący potencjału odłączenia się północnych dzielnic od Bytomia i przyłączenia do Radzionkowa traktuję bardzo poważnie. Nie jest to nic nowego, bo takie opinie krążyły już wcześniej. Radzionków w 1998 roku nie odzyskał wszystkich swoich dawnych terenów, a myślę że mieszkańcy tej części Bytomia powoli przekonują się do tezy że poza Bytomiem byłoby im lepiej. Ja tak nie uważam, ale taka opinia zaczyna być popularna.
W tych właśnie argumentach widzę sporą analogię do biblijnej przypowieści. Niestety.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 15:59 #121198

^ Pewnie proporcjonalnie skoczy w "nowym" Bytomiu bezrobocie i jeszcze bardziej spadnie średnia pensja, odejdzie najmniej patologiczna część miasta?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 16:21 #121199

Myślę, że ciekawie relację Bytomia z Radzionkowem może oddać taka oto okoliczność:

Na pograniczu Bytomia i Radzionkowa, po bytomskiej stronie stoi blokowisko, a po radzionkowskiej wybudowano dwa duże markety.

Mieszkańcy bytomskiego blokowiska są częstymi klientami tych radzionkowskich marketów - czyli bytomianie zostawiają pieniądze w Radzionkowie.

Bytomskie osiedle stoi jakieś 150 metrów od marketów, ale żeby mieszkańcy osiedla mogli dostać się do marketów muszą iść po ścieżkach wydeptanych wśród chaszczy.

Skoro mieszkańcy regularnie korzystają z marketów, czemu nie zrobi się porządnego dojścia do nich?

Trochę to wygląda, jakby w Bytomiu dysponowano mapami miasta, poza którego granicami nic już nie ma i nic nie obchodzi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 16:43 #121200

Leszek napisał: Czy możesz rozwinąć swoją myśl? Co takiego się stanie, gdy północne dzielnice odłączą się od Bytomia?


Traktuję Twoje pytanie jako prowokację ale mimo to odpowiem na nie.

1. Straty demograficzne
Około 17 000 mieszkańców (10% ludności Bytomia)
2. Straty powierzchniowe
Około 10 km2 (14% powierzchni, w tym potencjalne tereny inwestycyjne oraz tereny pod zabudowę mieszkaniową czyli najbardziej atrakcyjne)
3. Straty ekonomiczne
Tereny te zamieszkują w zdecydowanej części osoby zamożniejsze niż w śródmieściu, zdecydowanie częściej pracujący (mniej bezrobotnych osób), czyli w konsekwencji zmniejszone wpływy do budżetu z tytułu podatku PIT. Stratę wpływów z tytułu podatku CIT i PIT (firmy i osoby prowadzące na tym terenie działalność gospodarczą). Stratę części subwencji z budżetu Państwa co wpłynie na obniżenie budżetu, a co za tym idzie progów dot. poziomu zadłużenia.
4. Wizerunkowe
Tutaj można napisać elaborat jak po raz kolejny Bytom straciłby w oczach opinii publicznej.
5. Bytom - miasto nikomu niepotrzebne
Tylko potwierdziłoby to tezy postawione przez dr Krzysztofika.

Powyższe argumenty są wymyślone "w biegu". Pewnie po bardziej wnikliwej analizie jeszcze kilka by się pojawiło.

Wydawało mi się, że nie trzeba Tobie tego problemu tłumaczyć;) No ale rozumiem, zaślepienie polityczne niesie pewne konsekwencje;)
Pozdrawiam!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 18:04 #121204

Leszek napisał: Czy możesz rozwinąć swoją myśl? Co takiego się stanie, gdy północne dzielnice odłączą się od Bytomia?

To chyba oczywiste. Miasto straci znaczne wpływy z podatków. Chyba nie trzeba udowadniać Ci, że Miechowice, Stroszek, Sucha Góra i Stolarzowice, to dzielnice zamieszkiwane przez tą bardziej zamożną część bytomian...

Gdyby porównywać Bytom do Unii Europejskiej, to nasza północ jest zachodem Europy i więcej wpłaca do budżetu, niż z niego otrzymuje.

Ratnik napisał: Trochę to wygląda, jakby w Bytomiu dysponowano mapami miasta, poza którego granicami nic już nie ma i nic nie obchodzi.

To jest problem całej konurbacji. Dla prezydentów naszych miast poza granicami nie ma już niczego. Polityka urbanistyczna ma szansę stać się bardziej spójna, gdy wreszcie przejdzie przez sejm ustawa metropolitarna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 18:15 #121206

TomaszChojnacki napisał: Mnie chodziło o inne spojrzenie niż przytoczyłeś. Znam co najmniej dwa przypadki kiedy to Bytom w bezpośredni sposób przegrał z Radzionkowem w walce o prywatnego inwestora (produkcyjnego i usługowego - nie market).


Polska ze Słowacją też przegrała batalię o Kię, którą klepią w Trnavie, a z Czechami
przewaliliśmy fabrykę Hyundaia, czyli w sumie jakieś 5000 miejsc pracy. Tyle, że to dziwnym trafem nie oznacza, że jesteśmy krajem biedniejszym od naszych sąsiadów- po prostu w którymś momencie sąsiedzi po prostu stanęli- zabrakło terenu, zabrakło kadry, inwestycje zaczęły wymagać dużych wydatków infrastrukturalnych, rynek był za mały, pojawiły się problemy narodowościowe, zachwiała się gospodarka, w której nagle okazało się, że są rejony radykalnie biedniejsze od reszty. A no i rynku nie pociągnęli krajowi biznesmeni, bo nie mogli- byli za mali.

Mimo że jesteśmy dużo większym miastem to takie starcia przegrywamy. O odwrotnej sytuacji jeszcze nigdy nie słyszałem. Przedsiębiorcy i rzemieślnicy, z którymi często rozmawiam dzisiaj mówią o przenoszeniu się do mniejszego Radzionkowa czy Piekar Śląskich. Kiedyś takich sygnałów nie było bo traktowali te miasta jako peryferia. Ta sytuacja się mocno zmienia.


Mnie to nie dziwi- tak naprawdę płacimy za restrukturyzację przemysłu ciągle. Mówimy wielce o pozyskiwaniu inwestorów, ale niby gdzie ich mamy pozyskać, jeśli co lepsze działki w rękach ma BSRK i sprzeda je za taką cenę, za jaką w SSE masz fabrykę.

Dużo w tym zasługi kampanii promocyjnych. Kiedy Bytom swoją kampanią strzelił sobie w kolano narażając się na wielomiesięczną kpinę (uciekająca w popłochu dziewczyna) to Radzionków zbierał same pochwały.


Dużo- ale nie wszystko- przede wszystkim to tym firmom trzeba coś zaoferować. Radzionków w momencie kiedy mógł zrobił dobry ruch i np. nie dopuścił do zarośnięcia terenu KWK Radzionków krzakami. Co w tym czasie robił Bytom z terenem po KWK Miechowice? Dlaczego od razu nie pozyskano terenu KWK Rozbark? Lata przełomu wieków były latami rażącej krótkowzroczności w Bytomiu i to one tak naprawdę najbardziej rzutują na obecny stan miasta. I tak naprawdę północne dzielnice niewiele w długim okresie zyskają na secesji- może to być początek degrengolady. Jeśli trafią do Radzionkowa to też nie będzie to eldorado, a raczej gruba ilość problemów- nie dość, że zachwieje to tożsamością tego miasta, to dodatkowo włączy teren o wyjątkowo kiepskiej sytuacji jeśli chodzi o grunty pod inwestycje (faktycznie ich nie ma w tym rejonie miasta- przypominam, że Witor w takim wypadku pozostałby w Bytomiu), z zerowym przemysłem (Jopek i Zajezdnia- coś tam jest więcej?).

Także krótkoterminowo zysk- w długim okresie raczej sytuacja problematyczna. Taki ruch nie tyle pogrążyłby Bytom, co Radzionków, który musiałby radzić z sobie z problemami, które już go przerastają.

A tak nawiasem- a co gdyby pomyśleć odwrotnie- dlaczego niby oddzielać dzielnice północne? A może zrobić inny manewr- np. usunąć z Bytomia Bobrek i przyłączyć go np. do Zabrza. Sprawa kontrowersyjna, ale czemu nie? Albo zrobić z niego osobną gminę- niech sobie tamtejsi radzą z problemami. Zobaczymy wtedy, czy mieszkańcy sami uciągną swoje kłopoty, czy też nie. Zawsze można też utworzyć nowe miasto Rozbark- nawet miałoby swój Rynek ;) . To taki żart, ale czemu zawsze mamy patrzeć z punktu widzenia strat- może tych najmniej zaradnych należy odpalantować po prostu :P .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 18:31 #121209

Czytam i przecieram oczy ze zdumienia. Tu ziemia!
1. porównanie do Dawida i Goliata kompletnie nietrafione- bardziej adekwatne byłoby do autobusu i samochodu rolniczego marki tarpan.
2. Czy Radzionków jest dziś jakimś eldorado- mam wątpliwości
3. najważniejsza kwestia- domniemane odłączenie części Bytomia. Nie mam pojęcia na czym ktoś oprał taki scenariusz. Chyba na spotkaniu z cyganką.
Nie ma nawet najmniejszych przesłanek wskazujących aby miało dojść do czegoś takiego. O ile pamietam na Stroszku odbyło się chyba kiedyś nawet referendum w tej sprawie i zakończyło się klęską. Nie chcę się znęcać nad Radzionkowem ale nie jest to Paryż i prędzej tamtejszy burmistrz dysponował będzie eskadrą F-22 albo dostępem do Pacyfiku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 18:38 #121210

Daro85 napisał: Polska ze Słowacją też przegrała batalię o Kię, którą klepią w Trnavie, a z Czechami przewaliliśmy fabrykę Hyundaia, czyli w sumie jakieś 5000 miejsc pracy. Tyle, że to dziwnym trafem nie oznacza, że jesteśmy krajem biedniejszym od naszych sąsiadów- po prostu w którymś momencie sąsiedzi po prostu stanęli- zabrakło terenu, zabrakło kadry, inwestycje zaczęły wymagać dużych wydatków infrastrukturalnych, rynek był za mały, pojawiły się problemy narodowościowe, zachwiała się gospodarka, w której nagle okazało się, że są rejony radykalnie biedniejsze od reszty. A no i rynku nie pociągnęli krajowi biznesmeni, bo nie mogli- byli za mali.


Wybacz, ale kompletnie nie rozumiem tego porównania.

Daro85 napisał: Mnie to nie dziwi- tak naprawdę płacimy za restrukturyzację przemysłu ciągle. Mówimy wielce o pozyskiwaniu inwestorów, ale niby gdzie ich mamy pozyskać, jeśli co lepsze działki w rękach ma BSRK i sprzeda je za taką cenę, za jaką w SSE masz fabrykę.


Powtarzasz stereotyp, że Bytom nie ma żadnych terenów inwestycyjnych. Wejdź na stronę miasta i przejrzyj ofertę terenów. Wystarczy, że skomercjalizuje to co ma, a już będziemy potęgą regionalną;)


Daro85 napisał: Dużo- ale nie wszystko- przede wszystkim to tym firmom trzeba coś zaoferować. Radzionków w momencie kiedy mógł zrobił dobry ruch i np. nie dopuścił do zarośnięcia terenu KWK Radzionków krzakami. Co w tym czasie robił Bytom z terenem po KWK Miechowice? Dlaczego od razu nie pozyskano terenu KWK Rozbark? Lata przełomu wieków były latami rażącej krótkowzroczności w Bytomiu i to one tak naprawdę najbardziej rzutują na obecny stan miasta. I tak naprawdę północne dzielnice niewiele w długim okresie zyskają na secesji- może to być początek degrengolady. Jeśli trafią do Radzionkowa to też nie będzie to eldorado, a raczej gruba ilość problemów- nie dość, że zachwieje to tożsamością tego miasta, to dodatkowo włączy teren o wyjątkowo kiepskiej sytuacji jeśli chodzi o grunty pod inwestycje (faktycznie ich nie ma w tym rejonie miasta- przypominam, że Witor w takim wypadku pozostałby w Bytomiu), z zerowym przemysłem (Jopek i Zajezdnia- coś tam jest więcej?).
Także krótkoterminowo zysk- w długim okresie raczej sytuacja problematyczna. Taki ruch nie tyle pogrążyłby Bytom, co Radzionków, który musiałby radzić z sobie z problemami, które już go przerastają.


Pewnie że nie wszystko. Co do terenów poprzemysłowych zgadzam się, że wiele w tym temacie miasto miało zaniedbań.
Co do reszty to się z Tobą nie zgadzam. Po pierwsze spójrz na poprzednie posty, w których wymieniłem tylko podstawowe straty wynikające z utraty tych terenów. Po drugie przeczytaj post Mephira bo nie chcę powtarzać jego argumentów. Co do tożsamości Radzionkowian, jestem przekonany, że z tym sobie poradziliby. Po trzecie Radzionkowa nie pogrążyłoby przyłączenie się tych terenów bo mają one duży potencjał.
Po czwarte, najważniejsze, należy pamiętać że cały czas rozmawiamy jeszcze na bazie "political fiction".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 18:47 #121211

  • jurda
  • jurda Avatar
  • Gość
  • Gość
Praktycznie od piątego roku życia mieszkałem w starej części Stroszka i to jeszcze wtedy noszącego nazwę Radzionków III. Potem od 86 aż do 2001 na Sójczym Wzgórzu. Kiedy Radzionków w referendum walczył o odłączenie się od Bytomia byłem całym sercem za. Powód? Bardzo prosty. Im kasa bliżej chodnika tym lepiej jest wydawana i rozliczana. Bytom po transformacji ustrojowej nie był w stanie skutecznie zadbać o równy rozwój centrum i peryferiów. I nie jest w tym wcale odosobniony. Podobny problem będzie dotyczył Tychów. I to już niedługo. Najpierw w gierkowskiej gonitwie do wielkomiejskości pożarły okoliczne miejscowości a dzisiaj nie są w stanie skutecznie rozwiązywać ich problemy. U nas jest tak samo. Radzionków zawsze cechowała znaczna odrębność mentalna od Bytomia a od włączenia ich do "wielkiego" Bytomia ta odrębność a wręcz niechęć jeszcze narastała. Zresztą ze strony bytomian również cechowała się takim pogardliwym traktowaniem. Choćby w tym nazywaniu ich cidrami. Więc kiedy nadarzyła się okazja to szybko z niej skorzystali. I chwała im że swoje losy wzięli w swoje ręce. Teraz mieszkam w Miechowicach i gdyby tylko padł pomysł secesji od Bytomia znowu byłbym za. Dokładnie z tego samego powodu co poprzednio. I jeszcze z jednego. Gdyby znaleźli się tu odważni ludzie i ostro zawalczyli z górniczym lobby i skutecznie doprowadzili do zaprzestania wydobycia pod zabudową mieszkalną.
A jeszcze przychodzi mi do głowy taka analogia. Korpak jako radzionkowianin był prezydentem Bytomia i go podzielił. Teraz Henk jest vice więc może doprowadzi do secesji północnych dzielnic. Może to taki Wallenrod. ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 20:46 #121219

Co się dziwić, że Bytom stoi w miejscu (a nawet się cofa) jeżeli człowiek który piastował stanowisko prezydenta miasta Bytomia przez 6 lat dziś mówi na głos w miejscu publicznym, że miasto nie ma żadnych terenów inwestycyjnych i nie ma tu kogo ściągnąć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 21:14 #121221

Płacimy za zanidbanie nie 6 lat a kilkunastu. Najwięcej straciliśmy za Wójcika. Nie zdziwiłbym sie jakby północne dzielnice się odłączyły.
A porównienie do fabryk samochodów jest dobre, bo tak to wygląda.
Dostali lepsze warunki inwestycyjne i wiekszą przychylność, czyli jeżeli Radzionków dostałby nowe tereny bardzo szybko poszedłby naprzód.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Felieton: Dawid i Goliat 2013/02/18 21:23 #121225

Morfi napisał: Płacimy za zanidbanie nie 6 lat a kilkunastu.


To prawda.

Morfi napisał: Najwięcej straciliśmy za Wójcika.


Z tym się całkiem nie zgodzę - Polska przystąpiła do UE w 2004, więc Wójcik miał dostęp do środków z UE tylko przez 2 ostatnie lata drugiej kadencji. Pamiętam jak to się chwalił w kampanii bilbordowej ile zdobył dla miasta. Natomiast kolejny prezydent miał przez całą kadencje możliwość pozyskania środków i wszyscy wiedzą jak to wyglądało. Przypomnę, że np. dofinansowanie na remont Łagiewnickiej Bytom otrzymał dopiero gdy komuś innemu zabrali środki z powodu nieprawidłowości, a inne wnioski o dotacje składane przez Bytom odrzucano. Oczywiście dotacje to nie wszystko, ale jednak ważne źródło środków dla takiego miasta jak nasze.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: Tomasz Chojnacki


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.