Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: podróżowanie: auto VS komunikacja

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/24 21:01 #133803

To nie prowokacja - to własne przemyślenia i być może kilka pytań.

Komunikacja miejska - podobno taniej, podobno szybciej, podobno ekologiczniej. Ale czy na 100%.
W tym tygodniu zmuszony jestem do korzystania z komunikacji zamiast z własnego pojazdu. Wsiadam w jeden tramwaj i nim dojeżdżam aż do os. Ziętka. Jeden dzień - dwa bilety na 1 miasto: 2x3,2zł = 6,4zł
Gdy jadę autem wychodzi 8,1km: 8,1km x 2 = 16,2km. Na 100km autko pali mi +/- 7,5 litra, przy cenie 5,5zł mamy ok 6,68zł.

Różnica bagatelna. Ale poza tym:
- wstać muszę 20min wcześniej,
- do domu przyjeżdżam jakieś 30min później niż zawsze,
- wiedząc, że rano nie muszę jechać autkiem wypijam wieczorem +1 piwko więcej, więc teoria o ekonomiczności też legła w gruzach,
- co do ekologi, to ostatnio słyszy się, że tego ocieplenia klimatu wsumie to nie ma. Poza tym w aucie mam kupe 'ciulstwa' :D które powinno sprawiać, że spalinami można by podobno oddychać.

Przeliczając to na cały tydzień to:
- 'zaoszczędzam' 1,4zł (nie odejmuję wspomnianego piwa, żeby nie było, że mam problemy z alkoholem)
- śpię 1h i 40min krócej,
- tracę 2,5h na to, że mógłbym sobie podłubać w nosie na fotelu lub pokłócić się z sąsiadami.

Miesiąc (liczmy 4,5 tygodnia = 22dni):
- śpię 7h i 20min krócej - czyli spokojne odespanie kaca giganta w jakąś niedzielę,
- przez 11 godzin w całym miesiącu nie dane mi było kłócić się z sąsiadami,
- zaoszczędzam 6,16zł (tylko pozornie, bo odjąć by trzeba było kiste piwa),
- a niedźwiedź polarny który dzięki mojemu ekologicznemu podejściu do życia miał przeżyć dłużej i tak został upolowany przez kłusowników.

Pewnie ktoś powie, że mogłem sobie kupić bilet miesięczny. Koszt najtańszego to 126zł. Na paliwo wydałem 146,96zł. No i jeszcze to piwo ...


Inna lokalizacja ? np Katowice - 13,5km x 2 = 27km => 11,14zł. Koszty biletów 2x4,8zł=9,6zł. Oszczędność na dzień 1,54zł. No ale jeszcze piwo !! Poza tym do katowic jeździ dość dużo osób z btm, więc jak pojedzie już dwóch w jednym aucie to sprawa jest bezdyskusyjnie beznadziejna dla komunikacji publicznej.

No ale do czego dążę - ano do tego, że słysząc co chwilę namowy do korzystania z komunikacji chciałbym aby na tych co zakłócają eter tymi dyrdymałami nałożyć ogromne podatki za które można by było komunikację miejską zrobić o wiele tańszą, szybszą, bezpieczniejszą i przede wszystkim nie potrzebującą jakiejkolwiek reklamy.

Za chwilem pewnie posypią się argumenty przeciw temu co napisałem, ale nikt faktów nie oszuka.

Pozdrawiam :D

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/24 21:10 #133804

Też trzeba brać pod uwagę wygodę. Nie każdy ma przystanek za oknem, ja robię też dodatkowo zakupy 2 razy w tygodniu w drodze z pracy. W Żorach podobno ma być darmowa komunikacja i jest to zachęcające (nie musi być darmo ale wystarczy taniej) a u nas niestety jakość marna, ceny nieadekwatne, problemy techniczne w pojazdach, ekonomicznie blado...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/24 21:45 #133805

Przy obecnych cenach biletów małe, oszczędne autko to złoto ;-) Jedynym problemem może być próba zaparkowania w centrum jakiegoś miasta. Ogólnie nie ma co porównywać do komunikacji miejskiej, w lato klima, spokój, własna muzyczka i zero zapachów. W zimę - ogrzewanie, i brak tłoku oraz zapachu współpasażerów ;-) Oczywiście mimo posiadania pojazdu jestem za ograniczaniem ruchu pojazdów w ścisłym centrum i dojeżdżania komunikacją z parkingów na obrzeżach miasta, ale tylko wtedy, gdy usługa park&ride będzie na poziomie tej z Wiednia czy Pragi ;-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/24 22:32 #133807

Ale ci co marzą o poziomie Wiednia czy Pragi pewnie nie wiedzą o tym, że ta komunikacja poniekąd ma taki poziom jaki ma ze względu na zachowania kierujących pojazdami. Ci co byli w Wiedniu zapewne widzieli, że nie jest szczególnie zakorkowana metropolia. Przejazd w szczycie przez Wiedeń, szczególnie przez centrum to nie jest jakiś potężny problem- ale nie dlatego, że wiedeńczycy to są jacyś miłośnicy jeżdżenia metrem i tramwajami, tylko jest to efekt np. dość chamskiego systemu poboru opłat za parkowanie.

Otóz koszt 30 min stania to 1 Euro- jasne nie jest to majątek, problem jest taki, że można jednorazowo zapłacić za max. 30 min. Po 30 min. trzeba przyjść i zapłacić ponownie. Jest to procedura wyjątkowo uciążliwa, ale za to wyjątkowo skuteczna w odstraszaniu od wjazdu swoim autem do centrum miasta. Wredność polega też na tym, że owszem- można korzystać z garaży podziemnych, czy piętrowych- koszt 1 h stania 3,7 Euro. Opłąca się? nie, nie opłaca się... Jeśli na to nałożymy jeszcze ograniczenie mówiące o tym, że można stać max. 2 h- to już wiemy dlaczego wiedeńczycy wolą tramwaje. Bilet 24 h kosztuje 7,10 Euro. Przy wjeździe na Stare Miasto autem równa się to 2 h parkowania. I te rozwiązania wymusiło takie a nie inne zachowanie kierowców samochodów, którzy gdyby mogli to by swoimi BMW zastawili Stephansplatz i Graben...

Dla porównania w Pradze- koszt biletu 24 Kc, koszt parkingu 40 kc za h.

Wiele osób oceniając system KM w GOPie zapomina o jednej rzeczy- nie da się go bezpośrednio porównać z systemem KM w Wiedniu i Pradze. Przyczyna podstawowa to jego policentryczność. W Pradze centrum jest jedno, a opracowania geograficzne o GOPie w ostrożnych szacunkach mówią o 4 głównych centrach aglomeracji policentrycznej GOPu (tj. o Katowicach, Gliwicach, Bytomiu i Sosnowcu- czasm doliczane są jeszcze inne miasta). Ma to poważne konsekwencje dla systemu transportowego. Główna jest taka, że trudno liczyć, że powtórzą się tutaj problemy komunikacyjne Wiednia i Pragi- bo nie ma Starego Miasta, które wymaga specyficznych reguł dostępu, ale jednocześnie spełnia rolę centrum administracyjnego dla całego miasta. Poza tym umówmy się- jak ktoś był w Krakowie to wie, że po 20 min jazdy tramwajem będzie już na totalnych peryferiach miasta, a w GOPie jedziesz godzinę i jeszcze jesteś w jakimś dużym mieście.

I prawda jest taka, że KM w wielu wypadkach jest szybciej i lepiej. Np. z Bytomia do Katowic jedzie sobie tramwaj linii 6- jedzie długo, ale okazuje się, że w szczycie to i tak jest najlepszy czas. Ze dwa tygodnie temu tunel stał codziennie. Efekt- autobusy opóźnione o 30 min, autem jazda po Katowicach zajmowała na krótkim odcinku nawet 40 min. I co? I tramwajek wygrywał, mimo, że wolny, mimo, że może i stary.
Jak ktoś jeździ codziennie do Katowic to widzi, że np. Katowiczan krew zalewa jeśli muszą dojeżdżać do pracy w centrum miasta- od 1000-lecia do Poniatowskiego T6 potrafi być zapchane, bo ten odcinek przejechany samochodem zajmie może i podobną ilość czasu, ale kosztowo będzie to jakaś masakra. Zwłaszcza jadąc przez Goeppert-Mayer ;).
Dziś np. w Katowicach na ulicy Dudy-Gracza szybciej doszedłem pieszo z 1 Maja na Roździeńskiego niż bym przejechał autem :).

Błędy na Śląsku są dwa:
- w żadnym mieście najniższa opłata za godzinę parkowania w centrum nie przekracza ceny najtańszego normalnego biletu na KM (w Poznaniu w strefie A i w Krakowie przekracza i to się od razu odbija na ilości osób w KM)
- nie ma żadnej zachęty dla podróży na niewielkie odległości (generalnie w modelu taryfy biletowej przyjęto że większość osób podróżuje daleko i często)

Póki co na Śląsku korki jeszcze nie są takie, by się przejmować. Parę lat minie i będziemy się przepraszać z KM. W Katowicach już to widać. Szukanie miejsca do parkowania w centrum Katowic to jest jakaś masakra- z tym, że UMy na Śląsku dalej myślą o SPP jako o dodatkowym zastrzyku kasy dla budżetu, a nie elemencie strategii transportowej.

A i mój rachunek przy dojazdach Bytom- Kce wygląda tak, że na paliwo wydam miesięcznie 300 zł. Za bilet dałem 150, więc jestem do przodu o 150 zł. Gdybym wziął współpasażera to jemu też się to nie opłaca, bo bulimy we 2 po 150, ale nie pojedziemy już nigdzie indziej. Owszem możemy jeździć we 3, ale moje auto to nie autobus, poza tym po te osoby muszę też gdzieś podjechać. Do pracy mam 20 km- zakładając, ze nigdzie nie zawinę ;). Aha i założenie, że znajdę trzech kolegów co jadą tam gdzie ja, albo w najbliższe pobliże i dodatkowo mieszkają bliżej niż 400 m od mojego miejsca zamieszkania lub trasy, którą jadę możemy generalnie uznać za myślenie życzeniowe :P.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 00:11 #133810

Cóż, dla mnie KM również jest zupełnie nieatrakcyjna.
Pracuję w Biskupicach, mieszkam na Vitorze, do pracy mam jakieś 12 kilometrów. Podróż tramwajem to 4,80zł i jakieś 50 minut (+ 10 minut na dojście szybkim krokiem). Samochodem na gaz przy założeniu, że pali max 8 litrów, przy cenie 2,40zł/litr czas to 15 minut, koszt 2,30zł. Jeżdżąc tramwajem tracę więc dobę miesięcznie i około 105zł (na jednorazowych) lub 38zł na miesięcznym. Na kilka piw czy wyjście do kina by wystarczyło. O tym, że w lecie chłodno, zimą ciepło, zawsze mam radio i miejsce siedzące wspominać nie muszę? A do pracy i tak trzeźwy jeżdżę, więc to mi nie stanowi różnicy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 00:29 #133811

Na gazeta.pl ostatnio porównywali koszty dojazdów autem, komunikacją miejską i rowerem, łącznie z amortyzacja i czasem na czynności obsługi wszystkich pojazdów.
Ja dojeżdżam do Katowic kilka razy w tygodniu, ok. 15 km DK 79, ok. 18 km DTŚ i porównanie wygląda następująco:
- najtaniej wychodzi pociąg - 3,91 w jedna stronę (ulga 37%), ale do 30' przejazdu muszę doliczyć 12 minut dojścia na stację w Karbiu (lub 20' na dworzec, ew. ok. 5 dojazd autem na Simply i drugie 5 na dojście) i do pracy tez cos koło tego= pociąg poniżej godziny,
- tramwaj: 5 minut do przystanku 6, jakieś 55' plus ok. 8 na dojście, 4.80 zł i ponad godzina
-autobus: 20'minut dojście na dworzec/5' na Łużycką+4' dojazd do dworca - ok. 25-30' dojazd do Katowic, ok. 8' dojście - 4.80zł
- auto: silnik 1.4 z LPG, spalanie między 8.2 a 10l/100km - ok. 4 zł, 25-30', można ominąć 9 świateł jadąc DTS (ale bywa, że od zjazdu w Świętochłowicach zaczyna się korek).
Czyli wychodzi, że na tej trasie wszystkei środki transportu nie różnią się szczególnie - zakładając, że nie mamy ulgi na KZK GOP i jeździmy na biletach jednorazowych (kolej bez ulgi 6.20zł) a dla samochodu- jedziemy sami i koszt nie rozkłada się na pasażerów. Aha, nie doliczam kosztów parkowania (słuzbowy parking), no i w zasadzie nie jeżdżę w Katowicach po mieście.
Natomiast na innych trasach zaczyna się już robić ciekawie. Kiedyś przeliczałam koszt dojazdu ode mnie z Kleinfeldu do Lidla w Miechowicach - w obie strony ok. 8,5 km, czyli autem zdecydowanie poniżej 3 zł (przy letniej cenie gazu wychodzi ok. 2 zł). Autobusem 4.80, zakładając, że w ciagu godziny dojedziemy na pl.Szpitalny z Łużyckiej, dojdziemy kawałeczek, zrobimy zakupy i jeszcze zdążymy dojechać- 623 często kursuje. Jeśli jednak potrzebujemy 5 razy obejrzeć kazdy produkt i nie lubimy robić nic na styk, już nam się robi 2 x 3,20 zł (i jeszcze ewentualny koszt bagażu;)
Prawda jest taka, ze bardzo chętnie jeździłabym pociągiem, gdyby rozkład jazdy był sensowny (czyli kursy z częstotliwością co godzinę) i np. byłaby opcja darmowego parkingu w okolicach dworca (nie chodzi mi o Simply, które jako darmowy parking traktuje pól Bytomia). Na KZK GOP się dawno temu obraziłam i korzystam, jak muszę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 08:05 #133814



Transport publiczny choćby z racji rozłożenia kosztów stałych na większą liczbę pasażerów wychodzi taniej. Poza tym (a raczej przede wszystkim) jest cała masa wyższych kosztów zewnętrznych generowanych przez ruch samochodów prywatnych. Jeśli komunikacja publiczna wychodzi drożej, to znaczy, że są jakieś błędy, niegospodarności, ewentualnie koszty transportu prywatnego za bardzo się uspołecznia, no ale to już są te koszty zewnętrzne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 08:05 #133815

Spoko- mojej żonie wyszło, że jeżdżąc samochodem do pracy w Rokitnicy wyjdzie jej taniej niż bilet miesięczny i to nawet jak dojeżdża sama.

Tak to jest, że KM nie może być wszędzie atrakcyjny i nawet w Wiedniu i Pradze tak nie jest, że wszyscy i wszędzie są zadowoleni.
Ciekawostką jest jednak to, że przywołane tu metropolie takie jak Poznań, Kraków, Wiedeń i Praga jakoś radykalnie nie tracą mieszkańców. Za to w międzyczasie niemal wszystkie miasta GOPu straciły mnóstwo ludzi- np. Katowice straciły w 10 lat 40 000 mieszkańców (ponad 20%), co stawia pytanie, czy idziemy dobrą drogą, czy jednak jakość życia w aglomeracji ciągle ulega pogorszeniu względem innych polskich metropolii...

A tak pod rozwagę może zacytuję informacje ze strony ZTM Poznań:

Bilet 24-godzinny, który zostanie skasowany między godziną 20:00 w piątek a 24:00 w sobotę, zachowuje ważność do końca weekendu tj. do godziny 24:00 w niedzielę.

Oferta „3+1” dla rodzin. W przypadku, gdy rodzice kupią dwa bilety imienne sieciowe normalne dla siebie i jeden bilet imienny sieciowy ulgowy dla jednego ze swoich dzieci, mają prawo otrzymać jeden bezpłatny imienny bilet ulgowy dla kolejnego dziecka, ważny na okres odpowiadający najkrótszemu z kupowanych biletów oraz w najtańszej strefie wśród nabywanych biletów.

Oferta „12+1”. Osoba, która będzie kupowała bilety imienne sieciowe 30-dniowe przez 12 kolejnych miesięcy oraz łączna przerwa pomiędzy okresami ich obowiązywania podczas tych 12 miesięcy nie będzie większa niż 5 dni, ma prawo do otrzymania jednego bezpłatnego biletu imiennego sieciowego 30-dniowego w najtańszej strefie biletowej spośród tych na które kupowała bilety.


A u nas generalnie płać i płacz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 08:14 #133816

Liczba mieszkańców może też spadać jak w Detroit - czyli liczba ludzi statystycznie spada, ale oni w cale tak do końca nie znikają z okolicy. Po prostu przeprowadzają się na przedmieścia. Nie chcą mieszkać w ohydzie miejskiej - w dużej mierze powodowane uciążliwym ruchem samochodowym. Mieszkając za miastem sami do niego autami dojeżdżają pogłębiając tę ohydę. Poza tym jeśli znajomi się wyprowadzają, zamożni się wyprowadzają, to w mieście zostają mieszkać tylko jacyś menele. Miasto upada, czym jeszcze mocniej zniechęca do mieszkania i zachęca do wyprowadzki.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 09:54 #133820

KM ma niestety jeszcze jedną wadę - awaryjność.
Dość długo dojeżdżałam na trasie Bytom-Gliwice, a później Bytom-Katowice i nie raz zdarzało się, że autobusy wypadały, psuły się itp.
Ostatnio, bodajże w czerwcu, przez kilka dni zmuszona byłam korzystać z KM na trasie Bytom Rozbark - Chorzów Rynek. Pierwszego dnia, pomijając ceny, było ok, czasowo prawie jak samochodem. Nawet zaczęłam kalkulować jak to jest z tym biletem miesięcznym. Natomiast już drugiego dnia tramwaj na 20 minutowej trasie miał 15 minut (!) opóźnienia, bo w ulewnym deszczu coś tam mu nie stykało i dwa razy nie umiał ruszyć z przystanku. W ciągu kolejnych dni dowiedziałam się również, że rozkład jazdy jest takim dość luźnym wyznacznikiem, kiedy można spodziewać się jakiegoś pojazdu...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 09:57 #133821

@rustupl
do swoich wyliczeń dodaj jeszcze koszty utrzymania samochodu - OC, standardowe koszty eksploatacyjne (coroczna wymianę oleju, filtrów itp. wymianę opon itd) i wychodzi w zależności od samochodu ok 1000 - 1500 zł na rok czyli do 2,50 do 4,5 zł dziennie musisz doliczyć do codziennej podróży samochodem

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 11:22 #133825

angel napisał: @rustupl
do swoich wyliczeń dodaj jeszcze koszty utrzymania samochodu - OC, standardowe koszty eksploatacyjne (coroczna wymianę oleju, filtrów itp. wymianę opon itd) i wychodzi w zależności od samochodu ok 1000 - 1500 zł na rok czyli do 2,50 do 4,5 zł dziennie musisz doliczyć do codziennej podróży samochodem


ale ja juz masz ten samochod to i tak musisz placic...
niewazne czy jedziesz do roboty nim czy korzystasz z KM
wiec do kosztow biletu KM tez trzeba doliczycz w takim razie koszt wlasnego OC i przegladow.

ja nie korzystam z kzk gop
zona pracuje w Chorzowie Batorym
ja w Gliwicach
jedziemy razem pod dworzec PKP na Armii Krajowej ,ona idzie do pracy , ja jade pociagiem go Gliwic
paliwo i miesiezczny na pociag wychodzi taniej niz 2x miesieczny.....
a o wygodzie i czasie podrozowania nie wspomne
dosc powiedziec ze do wybory mam przejazd do dworca w Bytomiu autobusem np 607 lub 201, a potem wspanialym 850...
to samo w druga strone , dostac sie na Piasniki , tam czeka wiecznie zapachny 840
w pociagu, mimo zawirowan wokol kolei slaskich i remontow tras czeka na mnie przynajmniej miejsce siedzace, klima, jest czysto i pociag jedzie 30 min, dojazd do matorego 15, lacznie z przejsciem i oczekiwaniem 20 min ,razem 50
860 przy dobrych wiatrach z dworca na plac piastow jedzie wlasnie 50 minut, a jeszcze trzeba sie na dworzec dostac...
niestety mamy atrape komunikacji, bo za te ceny biletow ,siatka i rozklad jazdy sa do kitu, tabor kiepski, czestotliwosc kiepska
autobus konkuruje z tramwajem, oba z pociagami...
glupota
jak mam podrozowac kzk to mnie bierze
no ale mamy nutke niepotrzebnej nowoczesnosci
system ŚKUP
najbardziej rozbija mnie :
autobus 607, stary zagraniczny grat, syf kila, siedzenia az sie lepia z brudu, ale czytnik kart jest...

po drugie wracajac do mojej pierwszej mysli, nie widze w obecnym stanie mozliwosci nie posiadania auta, bo tak jak ja sie obejde, dam rade choc szkoda czasu, to na wieksze zakupy sie nie wybiore , 2 zgrzewek mineralnej nie wezme na pukel. To samo z wyjazdami weekendowymi, wrzucam graty do bagaznika, dziecko do fotelika i jazda. To samo jesli chodzi o cdziecko ,spoko przedszkole blisko, ale do dziadkow podrzucic, na jakies zajecia dodatkowe, czy przewiezc przy niepogodzie, wyjazd jakis do kangurka czy innych podobnych... nie majac samochodu dnia by braklo na podrozowanie nieefektywna komunikacja...

dopoki komunikacja nie bedzie dla ldzi ,a nie odwrotnie, nie widze u nas masowego przesiadania sie z aut do autobusow czy tramwajow
a juz likwidacja czy ograniczanie kursow, podnoszenie cen biletow na pewno nie jest remedium na spadajaca liczbe podroznych, bo tak w kzk systematycznie spada liczna osob podrozujacych. Trend sie nie zmieni jesli nie zmieni sie kierunek obrany przez kzk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 12:02 #133826

dopoki komunikacja nie bedzie dla ldzi ,a nie odwrotnie, nie widze u nas masowego przesiadania sie z aut do autobusow czy tramwajow
a juz likwidacja czy ograniczanie kursow, podnoszenie cen biletow na pewno nie jest remedium na spadajaca liczbe podroznych, bo tak w kzk systematycznie spada liczna osob podrozujacych. Trend sie nie zmieni jesli nie zmieni sie kierunek obrany przez kzk


Ale paradoksalnie to miasta są same sobie winne. One tworzą KZK i one podejmują decyzje. KZK nie może wpływać np. na koszt 1 h postoju w centrum. Tak samo KZK nie może np. zwiększyć gdzieś liczby kursów bez zgody miasta.
Prawda jest taka, że miasta same nie wiedzą i nie pracują nad badaniem mobliności mieszkańców. Jedyne co jest badane to ilość osób w autobusach i tramwajach na potrzeby rozliczeń. Takie badanie mało co pokazuje, bo nikt nie bada, czemu wynik jest taki a nie inny, tylko przyjmuje go takim jaki jest.

A już ciekawostką jest to, ze w zachodniej Europie transport publiczny tez przeżywał swój potężny kryzys w latach 70. Po czym się okazało, że nawet ten transport, który został po kryzysie ma lepszą ofertę niż samochód, stojący w korkach- za który trzeba bulić za parkowanie, mandaty, jak nie spełnia jakiejś normy ekologicznej to w ogóle się nim do miasta nie wjedzie...

Po prostu KZK ma za małe uprawnienia jak na zakres wymagań pasażerów. Miastom faktycznie też nie zależy na tym, żeby to jakoś lepiej wyglądało. Przykład- miasto Gliwice w ogóle się nie zainteresowało tym, by zorganizować dowóz pracowników do SSE na odpowiednie godziny. Efekt tego jest taki, że żeby dojechać na nocną zmianę do Opla trzeba wyjechać 1 h prędzej i dojechać 45 min przed początkiem pracy. Inny przykład- w Katowicach przy okazji remontu Rynku skasowano skręt tramwajowy z Ronda na Zawodzie- dzięki czemu uwalono wszystkie połączenia w tej relacji i z północnych Katowic w rejon Damrota nie da się dojechać nijak, chyba, że autem na około. Inny przykład- w Bytomiu w centrum czasami odległości między przystankami autobusowymi wynoszą ponad 2 km- KZK ma samo sobie przystanek ustawić? I tak można mnożyć absurdy i efekty rozdrobnionego zarządzania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/25 12:47 #133827

Ostatnio, przy okazji dnia bez samochodu, czy czegoś takiego był ciekawy felieton w DZ, warto przeczytać:
www.dziennikzachodni.pl/artykul/997575,w...ma-aprilis,id,t.html

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

podróżowanie: auto VS komunikacja 2013/09/26 16:09 #133857

Stroszek Zajezdnia - Zaborze Lompy
Czas przejazdu tramwajami (19+5) to wg. KZK GOP 1:19
Autem jadę maksymalnie 30 minut oraz mam do tego komfort podróży.
Niestety, jako uprawniony do biletu ulgowego płacę 64zł i totalnie nie opłaca mi się podróż autem ;)
Nie zapominajmy o awaryjności KM - pewnego razu w ciągu jednego dnia straciłem 2,5 godziny na ukończenie naprawy różnych awarii.
W KZK GOP mamy również drogie bilety jednorazowe. Ktoś podał jako przykład Pragę - po przeliczniku KC/ZŁ daje nam cenę poniżej 4zł.
W prowincji Salerno we Włoszech za bilet 90minutowy na terenie całej prowincji płacę 1,30 euro (~5,40zł).
Mogę jechać autobusem lub pociągiem - nie wspomnę o tym, że większość (jak nie wszystkie) są klimatyzowane.

Dla przypomnienia - KZK GOP nie wyklucza kolejnej podwyżki wiosną...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Ghost


bytomski logo pelen kolor beta



najpopularniejszy serwis internetowy w mieście, posiadający największe forum dyskusyjne, a także kalendarium imprez, ogłoszenia drobne i wiele innych.