Robert Rabus: Brudne sprzątanie

Szanowni Bytomianie, To się znowu porobiło w Bytomiu, a raczej w jego pobliżu, choć i tak ma to związek z naszym Miastem. Lokalne media aż kipią od informacji, które wstrząsnęły Bytomiem. Co prawda, podejrzane zdarzenie miało miejsce w Tarnowskich Górach, jednak i tak jest to związane z Bytomiem. W jaki sposób? W taki oto, że w Tarnowskich Górach w okolicach Hałdy Popłuczkowej (okolice tego terenu są wpisane na światową listę dziedzictwa UNESCO) zrobiono tzw. „zrzut” odpadów o wątpliwym... bardzo wątpliwym pochodzeniu, którego dokonała firma odpowiedzialna za oczyszczanie Bytomia. Tak tylko przypomnę, że jest to firma, która ma za zadanie utrzymanie czystości w Mieście, a tego w mojej opinii nie robi. Sprzątanie dostała bez przetargu i to na kilka milionów złotych, należących do Bytomian, a pozytywnych efektów nie widać. Co więcej, firma ta nie wykonuje swoich podstawowych prac, za które jednak pobiera pieniądze, a miłościwie nam panująca Koalicja PO&PIS&Towarzysze nie nakłada na nią z tego tytułu kar lub nakłada je tak śmiesznie małe, że – jak widać – firma ta nic nie robi sobie z tego i nie poprawia jakości sprzątania Bytomia, a pieniądze nadal bierze... i to ogromne. Żeby tego mało, to – wg doniesień medialnych – firma ta dokonała „zrzutu” podejrzanych odpadów. Co tam jest i co tam jeszcze zostanie znalezione, to z pewnością dowiemy się niebawem po analizie.

Byt robert rabus felieton

Jednak kilka rzeczy jest zastanawiających. Dlaczego, niemalże od razu, Włodarze naszego Miasta wzięli w zdecydowaną obronę ową firmę, która została przyłapana na gorącym uczynku? Tak bez analizy i danych? No, dziwne. Dziwi również fakt, że owa firma, wg mojej wiedzy, bierze pieniądze na utylizację odpadów. Ma to robić w sposób legalny, a chyba jednak tego nie robi, a grubą bytomską kasę za to bierze. Sprawa jest badana przez organy ściągania. Ja również, wraz innymi Kolegami z Opozycji, przyglądamy się tej budzącej emocje sprawie. To jednak nie koniec, bo pytanie: jak zachowa się Prezydent Wołosz i czy wyciągnie wobec tej firmy jakieś konsekwencje? Jak to jest z tym utrzymaniem czystości w Bytomiu: kiedy się zacznie realne działanie? Czy sztandarowe hasło o tym, aby Bytom nie stał się hasiokiem polega na tym, że podejrzane odpady są wywożone i „podrzucane” sąsiednim miastom? Kiedy zakończy się pusta gadanina Władz, szukanie śmiesznych i tanich wymówek oraz tworzenie afer, a zacznie się prawdziwe działanie?

Dziwi mnie także to, że bytomski PIS daję się tak ogrywać Prezydentowi Wołoszowi i Jego Komitetowi Obywatelskiemu? Tak Im wierzą we wszystko, nawet bez słowa: „sprawdzam!”? Celowo napisałem, że „...bez słowa...”, bo o realnym sprawdzeniu działań p. Wołosza i Jego Ekipy ze strony bytomskiego PISu nie ma mowy, bo przecież tworzą Koalicję i tak trochę jest Im to nie na rękę, bo jak kontrolować swoich? I więcej: jak swoim jeszcze wytykać błędy? A błędy robią i jest ich dużo, a obawiam się, że będzie ich jeszcze więcej. Rozumiem, że nie myli się ten, kto nic nie robi, ale serio widzę, że tych działań jest mało, a nawet te, które są podejmowane, to często wychodzą źle. Ekipa Platformy Obywatelskiej została już obalona w Bytomiu i myślałem, że wyciągną wnioski, co do sposobu rządzenia, ale się myliłem. Wyciągnęli jednak wnioski dot. kreowania wizerunku: w manipulowaniu faktami osiągnęli pewien stopień mistrzostwa. I to za czas niedługi – tak myślę – się Im także skończy. Jednak dzięki swojej „umiejętności przedstawiania faktów”, tak zaczarowali bytomski PIS, że ten niemalże z miłosnym uniesieniem daje się prowadzić Platformie. Ok, Ich romanse – Ich sprawa, ktoś może powiedzieć. Zgodzę się, ale gdyby to jeszcze przynosiło korzyść Bytomiowi, ale – w mojej ocenie – nie przynosi... i w tym problem.

Czytaj dalej:


P.S.

Nie kto inny jak Radny Bartków, broniący polityki Koalicji PO&PIS&Com, atakuje mnie za to, że ośmielam się mówić o Jego niewygodnych powiązaniach z Platformą, Nowoczesną i In. Wiele razy mówiłem, że relacje łączące Ich ugrupowania polityczne, mają znamiona kolacji. Przykładem jest tu rozstrzygnięcie definicyjne Słownika Języka Polskiego PWN, w którym „koalicja” jest wtedy, gdy co najmniej jeden z poniższych warunków jest spełniony, a w mojej ocenie spełnione są dwa. Oto jak wygląda przytoczona definicja: „1.«porozumienie zawarte przez partie polityczne lub państwa w celu prowadzenia wspólnej polityki» 2. «partie połączone takim porozumieniem»” [źródło: https://sjp.pwn.pl/szukaj/koalicja.html]. Myślę, że jest to jasne, bo porozumienie między tymi ugrupowaniami jest oraz są takim porozumieniem związani (podział stanowisk, wspólna polityka jest tego dopitym przykładem).

Moim celem jest przedawnienie Bytomianom mojego punktu widzenia bytomskiej rzeczywistości, często diametralnie różnego od narracji kolacyjnej. Wiem, że nie trafia to do wszystkich i każdego z osobna, bo są ludzie, których, parafrazując klasyka, nie da się przekonać do tego, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Z serdecznymi życzeniami dobrego tygodnia, zapraszam do dyskusji.

robert rabus malyRobert Rabus
Radny kadencji: 2018 - 2023
Prywatnie: Moje zainteresowania dotyczą szeroko rozumianego rozwoju osobowości, podróży oraz polityki.
Moja praca zawodowa, jak i pasja, to pomoc młodzieży znajdującej się w ciężkim położeniu.
Jeśli ktoś chciałby porozmawiać, to zapraszam do kontaktu:
mail: robert.rabus@op.pl
nr tel.: 322815276

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon

czytaj więcej:

Pawel Kobyliński

Paweł Kobyliński: Rozdział państwa od Kościoła

Robert Białas: Jak w 3 lata doprowadzić do...

Bytomskie trzy grzybki

Jest się, za co wstydzić?

Nonszalancja władzy czy raczej głupota urzędnika

Na Majdan

Sukces prezydenta