Czwarte podejście do referendum w Bytomiu. Zebrane podpisy sprawdzi komisarz wyborczy

Trwa czwarta próba zorganizowana referendum w sprawie odwołania władz miasta. Poprzednie trzy zakończyły się fiaskiem, a do głosowania nawet nie doszło. Tym razem komitet referendalny zebrał wymaganą liczbę podpisów, ale zanim referendum zostanie zwołane, to komisarz musi sprawdzić poprawność złożonych list.

Mariusz Tazbir / Facebook.com
Mariusz tazbir kartony

60 dni na zebranie podpisów

Zbieranie podpisów na listach poparcia dla odwołania prezydenta i Rady Miejskiej rozpoczęto 4 lutego. Zgodnie z przepisami referendum może zostać zwołane, jeśli taką wolę wyrazi przynajmniej 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania, czyli - w przypadku Bytomia - 10 663 osób. Grupa inicjatywna miała 60 dni na uzbieranie takiej liczby podpisów, lecz na jej korzyść termin wypadł w święta, więc data złożenia podpisów przesunęła się o kilka dni, co dało referendystom dodatkowy czas na działanie. Skrzętnie z tego skorzystano i podpisy trafiły do komisarza wyborczego w Katowicach na ostatni moment.

- Pierwszy etap dobiegł końca. Z satysfakcją informujemy, że przekroczyliśmy wymagany próg 10 663 podpisów. W dniu dzisiejszym [7 kwietnia 2026 r. - przyp. red] u Komisarza Wyborczego w Katowicach złożyliśmy karty zawierające 12 166 podpisów, co stanowi 114% wymaganej liczby - oświadczyła grupa referendalna na Facebooku.

Efekt poniżej oczekiwań

Finalny rezultat jest znacznie poniżej oczekiwań deklarowanych wcześniej przez inicjatorów referendum. 17 marca grupa podała, iż zebrała 1 334 karty z podpisami. Na jednej karcie znajduje się 8 miejsc, więc jeśli wszystkie zostały zapełnione, to na tamten moment liczba podpisów powinna wynosić maksymalnie 10 672 i tym samym prawny wymóg poparcia 10 proc. uprawnionych zostałby spełniony. W komunikacie opublikowanym na Facebooku podano wówczas, że celem inicjatorów jest zgromadzenie 20 000 podpisów do końca marca. Tego założenia nie udało się zrealizować przez 3 następne tygodnie. Można domniemać, że albo inicjatorzy spoczęli na laurach, albo Bytomianie nie byli tak chętni do odwoływania władz, jak przekonywano w Internecie.

Dla porównania inicjatorzy referendum w Zabrzu zebrali wymaganą liczbę podpisów zaledwie w 17 dni. Z kolei w Krakowie zbieranie podpisów zakończono po 43 dniach, bo tamtejsze referendum poparło dwa razy więcej mieszkańców, niż wymagały tego przepisy. Krakowska inicjatywa stawiała sobie za cel 120 tys. podpisów, a ostatecznie zebrała 134 tysiące - i to dwa tygodnie przed terminem. Na tym tle wynik bytomskiej grupy inicjatywnej jest bardzo skromny.

Możliwy termin referendum w Bytomiu

Zgodnie z procedurą karty poparcia muszą teraz zostać sprawdzone przez komisarza wyborczego w ciągu 30 dni. Weryfikacji będzie podlegać poprawność danych podpisanych osób i ostateczna liczba ważnych głosów poparcia. Jeśli okazałoby się, że ilość poprawnych danych jest zbyt niska, to komisarz może odrzucić wniosek o przeprowadzenie referendum. Jeśli z kolei weryfikacja przebiegnie pomyślnie, to głosowanie będzie musiało odbyć się w ciągu następnych 50 dni. W takiej sytuacji termin referendum przypadłoby na czerwiec.

Referendum tazbir

Może Cię zainteresować:

Ostatnie 3 razy nie wyszło. Przeciwnicy Mariusza Wołosza znów spróbują zwołać referendum

Autor: Daniel Lekszycki

05/02/2026

Przebudowa skweru przed Ulem

Może Cię zainteresować:

Przed Domem Polskim Ul wyrosła... trybuna. Zaniedbany skwer przy ul. Korfantego w Bytomiu odzyskuje blask

Autor: Daniel Lekszycki

09/04/2026

KWK Centrum nowy basen

Może Cię zainteresować:

Kopalniane szyby zostaną, ale KWK Centrum stanie się częścią miasta. Nowy basen w Bytomiu

Autor: Daniel Lekszycki

31/03/2026

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon
Reklama