Bramy stanowiły wizytówkę każdej kamienicy. To od nich zależało pierwsze wrażenie. Dlatego wejście do budynku prowadziło zwykle przez okazałe drzwi, za którymi nierzadko kryły się wnętrza pełne wspaniałych zdobień: ręcznie wykonanej glazury, płaskorzeźb, witraży i polichromii. Dziś da się jeszcze natknąć na ślady tego bogactwa, ale w wielu miejscach zostało ono już bezpowrotnie utracone z powodu zaniedbań, czy nieumiejętnych remontów.
Nowa stolarka w historycznym duchu
Bytomskie Mieszkania zdecydowały się w ramach programu konserwatorskiego odtworzyć brakujące bramy wjazdowe w dwóch XIX-wiecznych kamienicach przy ul. Żeromskiego 1 i 3. W obu budynkach zachowały się wyłącznie naświetla, zaś wrota gdzieś przepadły na przestrzeni lat.
- Ze względu na brak dokumentacji archiwalnej, która dałaby nam informacje o oryginalnym wyglądzie pierwotnej bramy przy ul. Żeromskiego 1, zdecydowaliśmy odtworzyć ją na podstawie zachowanego ślemienia okna klatki schodowej, ale też innych zachowanych bram wjazdowych w sąsiednich budynkach - tłumaczy Barbara Rak, dyrektorka Bytomskich Mieszkań.
Mowa w tym przypadku o bramie kamienicy przy ul. Żeromskiego 8. Budynek ten pochodzi z podobnego okresu, co kamienice z numerami 1 i 3, dlatego detal ślemienia i skrzydła tutejszej bramy przyjęto za wzór dla rekonstruowanej stolarki.
Renowacja i rekonstrukcja
Odtworzoną bramę wjazdową otrzymała również kamienica przy ul. Korfantego 35. Budynek wzniesiono w 1896 roku, jako plomba pomiędzy budynkami 33 i 37. Podobnie, jak przy Żeromskiego oryginalna brama nie przetrwała do dziś, ale zachowało się naświetle, na którym pod warstwami farby znajdowały się głowiczki i stopki. Wykonano tam badania odkrywkowe, dzięki którym ustalono, że pierwotnym kolorem stolarki był zielony.
Naświetla i ościeżnice zostały poddane renowacji, natomiast skrzydła zrekonstruowano. Tym razem wzorowano się na stolarce budynku przy ulicy Wałowej 17, ponieważ nie znaleziono dokumentacji oryginalnej bramy. - Dotarliśmy do zdjęć z lat 50 i 60, ale prostota ich wykonania każe przypuszczać, że już wtedy była to wtórna stolarka - przyznała Barbara Rak.
Prace były prowadzone pod nadzorem Miejskiego Konserwatora Zabytków w Bytomiu. Renowację zachowanych elementów i odtworzenie wrót przeprowadził Zakład Stolarski Józefa Kalinowskiego z Radzionkowa. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł ponad 96 tysięcy złotych.