Jak sprzed 100 lat. Stolarz z Radzionkowa zrekonstruował historyczne bramy w Bytomiu

Zakład Stolarski Józefa Kalinowskiego z Radzionkowa przy wsparciu Miejskiego Konserwatora Zabytków odtworzył kilka dawnych bram w centrum Bytomia. Oryginalna stolarka nie przetrwała do naszych czasów, dlatego by zrekonstruować wrota konieczne było iście detektywistyczne dochodzenie.

Bramy stanowiły wizytówkę każdej kamienicy. To od nich zależało pierwsze wrażenie. Dlatego wejście do budynku prowadziło zwykle przez okazałe drzwi, za którymi nierzadko kryły się wnętrza pełne wspaniałych zdobień: ręcznie wykonanej glazury, płaskorzeźb, witraży i polichromii. Dziś da się jeszcze natknąć na ślady tego bogactwa, ale w wielu miejscach zostało ono już bezpowrotnie utracone z powodu zaniedbań, czy nieumiejętnych remontów.

Nowa stolarka w historycznym duchu

Bytomskie Mieszkania zdecydowały się w ramach programu konserwatorskiego odtworzyć brakujące bramy wjazdowe w dwóch XIX-wiecznych kamienicach przy ul. Żeromskiego 1 i 3. W obu budynkach zachowały się wyłącznie naświetla, zaś wrota gdzieś przepadły na przestrzeni lat.

- Ze względu na brak dokumentacji archiwalnej, która dałaby nam informacje o oryginalnym wyglądzie pierwotnej bramy przy ul. Żeromskiego 1, zdecydowaliśmy odtworzyć ją na podstawie zachowanego ślemienia okna klatki schodowej, ale też innych zachowanych bram wjazdowych w sąsiednich budynkach - tłumaczy Barbara Rak, dyrektorka Bytomskich Mieszkań.

Mowa w tym przypadku o bramie kamienicy przy ul. Żeromskiego 8. Budynek ten pochodzi z podobnego okresu, co kamienice z numerami 1 i 3, dlatego detal ślemienia i skrzydła tutejszej bramy przyjęto za wzór dla rekonstruowanej stolarki.

Renowacja i rekonstrukcja

Odtworzoną bramę wjazdową otrzymała również kamienica przy ul. Korfantego 35. Budynek wzniesiono w 1896 roku, jako plomba pomiędzy budynkami 33 i 37. Podobnie, jak przy Żeromskiego oryginalna brama nie przetrwała do dziś, ale zachowało się naświetle, na którym pod warstwami farby znajdowały się głowiczki i stopki. Wykonano tam badania odkrywkowe, dzięki którym ustalono, że pierwotnym kolorem stolarki był zielony.

Naświetla i ościeżnice zostały poddane renowacji, natomiast skrzydła zrekonstruowano. Tym razem wzorowano się na stolarce budynku przy ulicy Wałowej 17, ponieważ nie znaleziono dokumentacji oryginalnej bramy. - Dotarliśmy do zdjęć z lat 50 i 60, ale prostota ich wykonania każe przypuszczać, że już wtedy była to wtórna stolarka - przyznała Barbara Rak.

Prace były prowadzone pod nadzorem Miejskiego Konserwatora Zabytków w Bytomiu. Renowację zachowanych elementów i odtworzenie wrót przeprowadził Zakład Stolarski Józefa Kalinowskiego z Radzionkowa. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł ponad 96 tysięcy złotych.

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon
Reklama