Ktoś wyrzucił, a my płacimy. 80 tys. zł za uprzątnięcie dzikich wysypisk w Bytomiu

Regularne odbiory gabarytów, mobilne zbiórki, PSZOK-i, a i tak znajdują się tacy, co wolą zaśmiecać swoje otoczenie. Tylko w ostatnim czasie miasto Bytom wydało aż 80 tysięcy złotych na likwidację dzikich wysypisk. I to takich utworzonych nie przez mafię śmieciową, tylko przez zwykłych ludzi.

Dzikie wysypisko pod wiaduktem

Jak można pozbyć się śmieci?

Obecnie nie brakuje sposobów na legalne pozbycie się odpadów. Najprostszym wydaje się pozostawienie ich u sprzedawcy, podczas kupowania nowych produktów. Tak można zrobić np. z oponami, akumulatorami samochodowymi, czy sprzętem RTV i AGD. Opłata za utylizację jest często ukryta w cenie nowego towaru, dlatego jeśli ktoś wyrzuca starą lodówkę do krzaków, to tak naprawdę wyrzuca swoje pieniądze w błoto.

System gospodarowania odpadami daje też inne możliwości. Gabaryty - czyli przedmioty dużych rozmiarów, które nie mieszczą się w pojemnikach - są odbierane raz w tygodniu z tzw. wystawek zlokalizowanych w pobliżu pojemników i altanek śmietnikowych. W tym przypadku jest mowa o meblach wszelkiego rodzaju, wykładzinach, materacach, pierzynach, rowerach, wózkach dziecięcych, niepotłuczonej armaturze sanitarnej itp. W praktyce oznacza to, że wystarczy tylko wystawić stare sprzęty przed dom i firma zajmująca się wywozem odpadów sprzątnie je najpóźniej w ciągu kilku dni.

Miasto zapewnia także możliwość korzystania z PSZOK-a, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Obecnie w Bytomiu działa jedno takie miejsce - przy al. Jana Pawła II 10, w pobliżu miejskiego wysypiska - ale wkrótce ma powstać drugie, położone w Miechowicach przy tamtejszej oczyszczalni ścieków. W PSZOK-u można zostawiać różne rzeczy, począwszy od tekstyliów i odzieży, przez stare meble i sprzęt elektryczny, po przeterminowane leki, chemikalia i odpady niebezpieczne.

Jakby jeszcze tego było mało, to cyklicznie są organizowane mobilne zbiórki odpadów poszczególnych punktach miasta, w wielu sklepach są zlokalizowane specjalne pojemniki na różne rodzaje odpadów (leki, baterie, drobny sprzęt elektryczny, świetlówki i żarówki energooszczędne itp.), a w niektórych zakątkach Bytomia można znaleźć kontenery na elektrośmieci i tekstylia lub olejomat na zużyty olej.

Pucują auta, ale śmiecą przy swoich garażach

Chociaż istnieje tyle różnych sposobów na pozbywanie się odpadów w zgodzie z obowiązującymi przepisami, to wciąż jest duża grupa ludzi, którzy zaśmiecają nasze miasto. Tylko w ciągu ostatnich tygodni specjalistyczna firma na zlecenie Urzędu Miejskiego usunęła blisko 27 ton odpadów z okolic garaży przy ul. Piłkarskiej i wiaduktu w ciągu alei Nowaka-Jeziorańskiego.

- Na terenie kompleksu garaży leżały m.in. odpady budowlane, zużyte opony, części samochodowe, papa, palety, odpady wielkogabarytowe, sprzęt elektryczny, tworzywa sztuczne oraz odpady metalowe i drewniane - wymienia Zuzanna Kurczek, naczelniczka Wydziału Komunalnego UM.

Sporo wskazuje na to, że te wszystkie odpady zostawili tam użytkownicy garaży. Wielu z nich dba o czystość swoich samochodów i zapewne co kilka dni je pucują na błysk, ale najwidoczniej nie przeszkadza im zasyfianie swojego otoczenia. Niektórzy z nich prawdopodobnie będą musieli wkrótce za to zapłacić, ponieważ urzędnicy wszczęli postępowanie administracyjne, skutkiem którego będzie obciążenie właścicieli tamtejszych nieruchomości kosztami sprzątania.

- Wykonanie zastępcze polega na zleceniu realizacji sprzątania na koszt właściciela terenu. Poniesione przez gminę wydatki będą ściągane w trybie egzekucji administracyjnej od właściciela nieruchomości - tłumaczy Zuzanna Kurczek.

Na terenie kompleksu garaży zebrano około 11,5 tony odpadów, w tym 2 tony starych opon i prawie tona zniszczonych mebli. Koszt sprzątania i utylizacji wyniósł blisko 26 tysięcy złotych.

Raz, dwa, trzy, fotopułapka patrzy

Jeszcze gorsza sytuacja była w rejonie wiaduktu w ciągu al. Nowaka-Jeziorańskiego. Nieznane osoby nagminnie przywożą tam odpady, natomiast w lutym skala zjawiska jeszcze bardziej się nasiliła. Znalazły się tam m.in. odpady budowlane i remontowe, odpadowa papa, wełna mineralna, opony, bioodpady, odpady wielkogabarytowe oraz komunalne (butelki). Zgłoszenia o tym procederze napływały do ratusza od radnych, Głównego Inspektora Ochrony Środowiska oraz Policji. Sprawa porzucenia części odpadów, w tym papy, była analizowana przez Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu.

Służby próbują walczyć z tym zjawiskiem, jednak sprawcy bardzo starają się, by nie zostać przyłapanymi na gorącym uczynku. W jednym z przypadków Straż Miejska ustaliła takiego "śmieciarza" i nałożyła mandat w wysokości 3 tys. zł. W dotarciu i zidentyfikowaniu sprawców często wykorzystywane są fotopułapki.

W kwietniu specjalistyczna firma na zlecenie Urzędu Miejskiego usunęła odpady z trzech działek w rejonie wiaduktu. Łącznie zebrano 15,22 tony odpadów, w tym 1,3 tony opon, 4,3 tony gruzu, 3,88 tony odpadowej papy, 3,5 tony odpadów wielkogabarytowych, 1,06 tony materiałów izolacyjnych i ponad tonę odpadów zawierających smołę. Prace kosztowały budżet miasta 54 tysiące złotych.

- Zaobserwowalśmy, że w tym roku problem dzikich wysypisk w Bytomiu znacznie się nasilił względem poprzednich lat. Gmina ponosi z tego tytułu bardzo wysokie koszty, które ostatecznie obciążają wszystkich mieszkańców - stwierdziła Zuzanna Kurczek.

Likwidacja dzikich wysypisk tylko w tych dwóch miejscach kosztowała łącznie ok. 80 tysięcy złotych. Te środki mogły być przeznaczone na bardziej potrzebne cele, ale przez lenistwo pewnych osób musiały zostać wydane na posprzątanie ich śmieci.

Rewitalizacja dawnej spalarni bytom

Może Cię zainteresować:

Bytom miał spalarnię zanim to było modne. Zabytek zmieni się w centrum nauki

Autor: Daniel Lekszycki

06/05/2026

Nowy pszok bytom

Może Cię zainteresować:

Jeden PSZOK to za mało. Drugi powstanie w Miechowicach

Autor: Daniel Lekszycki

20/04/2026

Badania gruntów w Bytomiu

Może Cię zainteresować:

Śledczy latami badali sprawę śmieciową w Bytomiu. Wreszcie jest akt oskarżenia

Autor: Redakcja Bytomski

11/02/2026

Wizualizacja akceleratora biznesowego KSSENON w Bytomiu

Może Cię zainteresować:

SRK przekazało tereny, Unia da pieniądze na KSSENON w Bytomiu. Przemysł odrodzi się w miejscu KWK Centrum

Autor: Daniel Lekszycki

08/05/2026

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon
Reklama