O komisjach Rady Miejskiej - moja opinia

Radnych powinno się rozliczać, z jakości ich pracy, a nie wysokości diety. Liczbę komisje zapisanych w Statucie Miasta uważam za optymalną, a zupełnie inną sprawą jest, jakość prac radnych w komisjach. Lansowany przez media model radnego tzw. „dzielnicowego”, którego głównym zadaniem jest pilnowanie stanu chodników w dzielnicy, w której go wybrano jest rodem z PRL-u. Powoduje to, że mamy miejskich rajców, którzy znakomicie potrafią „zorganizować” jakiś drobny remoncik, ale nie potrafią przeczytać budżetu i więcej mało ich to interesuje. I potem praca w komisjach wygląda jak wygląda.

Reklama