Zainstalował czujniki
Kilka dni temu, 29-latek zajmujący się instalacją czujników tlenku węgla i gazu, wykonywał zlecenie na terenie osiedla w Miechowicach. Komplet zabezpieczeń, wart 180 złotych, zdecydował się zakupić 87-letni właściciel mieszkania. Po zakończonych działaniach, przyszedł czas na uregulowanie płatności. Niestety, starszy mężczyzna nie posiadał przy sobie gotówki. Przystał więc na propozycję przelewu.
Wykorzystał seniora
87-latek miał jednak problem z samodzielnym wykonaniem płatności. Swoją pomoc zaoferował więc znający się na bankowości internetowej 29-latek. Po uzyskaniu danych do logowania, zamiast umówionych 180 złotych - wykonał łącznie cztery przelewy o wartości 4500 złotych. Podczas kolejnej, piątek próby - aplikacja została zablokowana przez bank. Oszust zakończył więc swoje działania, pozbierał sprzęt, sprawdził zainstalowane czujniki i opuścił mieszkanie seniora.
87-latek zgłosił się na policję
Po opuszczeniu mieszkania przez 29-latka zajmującego się instalacją czujników, starszy mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. O całej sytuacji powiadomił więc policję. Mundurowym, po przeprowadzeniu szeregu czynności, udało się ustalić miejsce pobytu podejrzanego. Oszust został zatrzymany niespełna dobę po zdarzeniu. Usłyszał łącznie 5 zarzutów związanym z kradzieżą z włamaniem w zbiegu z oszustwem. Za takie przewinienia grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Poważne przestępstwo
Chociaż dla wielu, taka szkodliwość może wydawać się niska, użycie telefonu w celu płatności bez zgody właściciela to poważne przestępstwo, za które przewiduje się nawet do 5 lat więzienia. Jeśli dokona się transakcji z użyciem cudzej karty bez zgody właściciela (dotyczy to także przelewów internetowych) trzeba liczyć się z zarzutami kradzieży z włamaniem. Za to grozi do 10 lat.
Może Cię zainteresować:
87-latek dodał gazu na parkingu. Jego samochód wjechał w witrynę cukierni
Może Cię zainteresować:
