Polonia Bytom pokonała Polonię Warszawa. Koniec pecha?

Polonia Warszawa odjechała z Piłkarskiej 8 bez punktów. Tymczasem Bytomianie świętują swoje drugie zwycięstwo z rzędu. Wygląda na to, że Niebiesko-czerwoni przegonili pecha, który ciążył nad drużyną w tej rundzie.

UM Bytom
Polonia bytom polonia warszawa

Pech prześladował bytomską Polonię

Kibice Królowej Śląska aż 10 kolejek czekali na pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej. Nad bytomską drużyną wisiało jakieś fatum od kiedy trener Łukasz Tomczyk przeszedł do Rakowa Częstochowa. Pierwszy mecz po przerwie zimowej zaczął się świetnie, bo Poloniści w pierwszej połowie wywalczyli sobie dwupunktową przewagę nad przeciwnikiem, lecz ostatecznie przegrali 2:3. Podobny scenariusz później ziścił się jeszcze kilka razy, co kosztowało następcę Tomczyka utratę stanowiska, a beniaminek z ligowego podium zleciał w okolice środka tabeli.

Pod wodzą Wojciecha Mroza Polonia Bytom zaliczyła jeszcze dwa remisy i jedną porażkę. Do przełamania doszło w Opolu, gdzie Niebiesko-czerwoni wygrali z tamtejszą Odrą 2:0. Po dzisiejszym meczu w Bytomiu nasi piłkarze na pewno mogą czuć się pewniej, bo udało im się odnieść kolejne zwycięstwo - tym razem 3:2 z Polonią Warszawa.

Przełamanie Polonistów

Niewątpliwie Poloniści mierzyli się dziś z bardziej wymagającym rywalem. Imienniczka ze Stolicy walczy o miejsce w tabeli uprawniające do gry w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy i na ostatniej prostej nie może sobie pozwalać na popełnianie błędów. Co więcej, podopieczni Mariusza Pawlaka na wyjazdach radzą sobie bardzo dobrze.

Bytomianie zweryfikowali plany swoich gości. W siódmej minucie Diago Brasido faulował Konrada Andrzejczaka. Nie uszło to uwadze sędziego i gospodarze otrzymali okazję do zdobycia pierwszego gola. Tę okazję wykorzystał Grzegorz Szymusik skutecznie wykonując rzut karny. Kolejną bramkę dla Niebiesko-czerwonych w 41. minucie zdobył głową Kamil Wojtyra po fenomenalnej asyście Mikulasa Bakali.

Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę gościom udało się wywalczyć kontaktowego gola, natomiast po powrocie na boisko doprowadzili do wyrównania. W tym momencie wydawało się, że przekleństwo rundy wiosennej nadal wisi nad Bytomianami, jednak nasi piłkarze postanowili sprostać przeciwnościom losu. W 88. minucie po podaniu Jana Łabędzkiego bramkę na wagę trzech punktów zdobył Lucjan Zieliński. Wynik 3:2 utrzymano do końca meczu i tym samym Polonia Bytom udowodniła, że żadne licho jej nie straszne.

Do końca sezonu Betclic 1. Ligi zostały już tylko trzy spotkania. Kolejny mecz Polonia Bytom rozegra w sobotę 9 maja na wyjeździe ze Zniczem Pruszków.

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon
Reklama