Polonia Bytom za chwilę może zapomnieć o awansie. III-ligowiec w wielkim dołku

Archiwum UM Bytom/Hubert Klimek
D4 N5598

Polonia Bytom w poprzednim sezonie tylko pięć razy zeszła z boiska pokonana. Teraz po pięciu kolejkach ma już trzy porażki na koncie. Kibice są wściekli, bo nie tylko nie ma wyników, ale także styl gry pokazuje, że trudno spodziewać się nagłej metamorfozy.

Nikt nie spodziewał się, że ten sezon rozpocznie się tak koszmarnie. Polonia Bytom w tym sezonie znowu miała się bić o awans do II ligi. Wiele osób nawet uważało, że jest głównym faworytem do wygrania III ligi. Coś jednak ewidentnie poszło nie tak, bo z meczu na mecz niebiesko-czerwoni prezentują się coraz gorzej.

Efektem jest trzecia porażka i to w zaledwie piątej kolejce. Tym razem zespołem lepszym okazała się rezerwa Górnika Zabrze, która do ligowych tuzów nie należy. To jednak lokalny rywal rozegrał spotkanie po profesorsku. Zabrzanie po pierwszej i bardzo przeciętnej pierwszej połowie w 52. minucie zadali pierwszy cios za sprawą Krzysztofa Kiklaisza.

Po tym golu Polonia musiała ruszyć do przodu i szukać wyrównującej bramki. Górnik przeczekał napór bytomian, a potem na trzy minuty przed końcem zdobył drugiego gola, a jego autorem był Peter Juritka.

III-ligowiec z Bytomia w tej chwili po pięciu kolejkach ma na koncie zaledwie cztery punkty i jest tuż nad strefą spadkową. Już w tej chwili walka o pierwsze miejsce mocno się skomplikowała. LKS Goczałkowice Zdrój ma aż dziewięć punktów przewagi i na razie prezentuje się na tyle dobrze, że nie zapowiada się, by nagle miał regularnie tracić punkty.

W klubie z pewnością jest w tej chwili bardzo nerwowo. Rośnie presja, aby już teraz zmienić trenera. Czas pokaże, czy Kamil Rakoczy dostanie kolejną szansę i za tydzień poprowadzi niebiesko-czerwonych w starciu z Karkonoszami Jelenia Góra.

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon

czytaj więcej: