Gastronomia, jak w dużych miastach
Suplement, W Lufcie, Sapori Divini i Kolorova - to miejsca, z których Bytom może być dumny, a inne miasta mogą nam ich zazdrościć. Dzięki nim zachodnia strona Rynku ma do zaoferowania gastronomię na wysokim poziomie, która nie ogranicza się do najtańszego kebaba i piwa. Twórcy tych restauracji nieustannie dokładają starań, by zaskakiwać swoich gości menu, wystrojem i obsługą, dzięki czemu wizyta staje się pełnym doznaniem, a nie jest wyłącznie posiłkiem.
Najmłodszym z tych miejsc jest Kolorova. Powstała na początku 2024 roku w lokalu po dawnej Baccara Cafe i od razu wprowadziła powiew świeżości do bytomskiej gastronomii.
- Naszym głównym zamysłem było stworzenie restauracji, w której nie tylko będziemy mogli dobrze zjeść, ale także znaleźć rozrywkę i klimat jaki towarzyszy najlepszym lokalom w wielkich miastach - tłumaczą właściciele Kolorovej w jednym z postów na Instagramie.
Rzeczywiście odwiedzając Kolorovą można poczuć się jak w innym mieście. Lokal posiada odważny wystrój i menu łączące światową kuchnię z lokalnymi smakami. Dostaniemy tam zarówno węgorza, jak i roladę z kluskami. Nawet jeśli wybierzemy domowe danie, to i tak zostanie podane w wykwintnej formie, dla której warto wyjść z domu.
Koniec z imprezami na wolnym powietrzu
Znakiem rozpoznawczym Kolorovej są różnego rodzaju wydarzenia. Chociaż restauracja nie należy do największych, to odbywają się w niej koncerty, potańcówki z DJ-em, karaoke, stand-upy czy... warsztaty ceramiki. To sprawia, że warto odwiedzać to miejsce nie tylko dla jedzenia, bo w mieście, w którym wielu uważa, że nic się nie dzieje, Kolorova robi naprawdę dobrą robotę.
14 maja restauracja opublikowała w swoich mediach społecznościowych szczery post o donosach, które utrudniają jej działalność. Właściciele restauracji przyznali, że nie mają już sił i zdecydowali się zrezygnować z organizacji wydarzeń na wolnym powietrzu.
- Mimo że od dawna pilnujemy godziny 22:00 i KAŻDA muzyka na ogródku kończy się punktualnie o tej godzinie, a my zaopatrzyliśmy się nawet w decybelomierz donosy stały się już niemal lokalną tradycją. Niebawem będzie u nas jak w serialu dokumentalnym - jedna kontrola będzie mijać drugą w drzwiach - żali się restauracja Kolorova na Facebooku. - Może to my popełniliśmy błąd, myśląc, że nasze miasto może choć przez chwilę przypominać włoskie uliczki Rzymu - pełne ludzi, śmiechu, muzyki i życia, które po prostu dzieje się naturalnie - czytamy dalej w poście.
Imprezy mają odbywać się nadal, ale już nie w ogródku, lecz we wnętrzu lokalu. Restauracja zachęca swoich sympatyków do udziału w kolejnych wydarzeniach: Pokażmy wspólnie, że KOLOROVA to coś więcej niż ogródek, DJ czy kilka stolików na zewnątrz. To społeczność ludzi, którzy kochają dobrą energię, muzykę i wspólne spędzanie czasu.
Może Cię zainteresować:
Nocą zwiedzisz zakamarki sądu w Bytomiu
Może Cię zainteresować:
Gdzie podział się plac zabaw w Miechowicach? InPost sypnie groszem na nowy
Może Cię zainteresować:
Tych pustostanów już nie będzie. Bytom oddał je za złotówkę w ramach programu Lokal Na Start
Może Cię zainteresować: