Toyota pędziła jak po autostradzie
W środę na alei Jana Nowaka-Jeziorańskiego policjanci z grupy Speed zatrzymali osobową Toyotę, która poruszała się z prędkością 128 km/h. Problem w tym, że w tym miejscu kierowca powinien rozpędzić się maksymalnie do 60 kilometrów na godzinę. Samochód prowadził 39-letni gliwiczanin, który już był notowany za ten sam czyn, wobec czego działał w warunkach recydywy.
- Pamiętajmy o zachowaniu zdrowego rozsądku i o tym, że na drodze jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za innych uczestników ruchu drogowego - apelują policjanci.
Kierowca Toyoty za przekroczenie przepisowej prędkości został ukarany mandatem w wysokości aż 4 tysięcy złotych i otrzymał 14 punktów karnych. Czy taka kara da mu do myślenia? Pewnie wielu by się wyleczyło z szybkiej jazdy, ale skoro to już nie pierwsza taka sytuacja dla tego 39-latka, to niewykluczone, że panowie z grupy Speed jeszcze gdzieś go przyłapią.
Może Cię zainteresować:
Snoop Dogg „ambasadorem” Bytomia? Miasto powalczy o taneczny rekord
Może Cię zainteresować:
Tu zwykle odbywają się Dni Bytomia. Nadchodzi wielka przebudowa placu Sobieskiego w Bytomiu
Może Cię zainteresować:
Miłość jak z koszmaru. Policja zatrzymała przemocowca
Może Cię zainteresować: