Dlaczego nie wolno wylewać tłuszczu do toalety ani zlewu?
Choć gorący tłuszcz jest płynny i bez problemu spływa do odpływu, w rurach szybko stygnie i twardnieje. Osadza się na ściankach kanalizacji, tworząc warstwę, do której przyklejają się resztki jedzenia oraz inne zanieczyszczenia. Z czasem światło rur zwęża się, co utrudnia swobodny przepływ ścieków.
W efekcie może dojść do poważnych zatorów, nieprzyjemnych awarii, a nawet cofania się ścieków do budynków. Ich usunięcie wiąże się często z kosztownymi naprawami i koniecznością interwencji służb technicznych.
Problem dotyczy nie tylko domowej instalacji
Tłuszcz wylany do kanalizacji nie zatrzymuje się w naszych domach. Trafia do miejskiej sieci kanalizacyjnej, gdzie może tworzyć duże złogi utrudniające pracę pomp, przepompowni i oczyszczalni ścieków. To generuje dodatkowe koszty utrzymania całego systemu i zwiększa ryzyko awarii.
Jak prawidłowo pozbyć się tłuszczu po grillu?
To proste: poczekaj, aż tłuszcz ostygnie, przelej go do szczelnej butelki lub słoika i oddaj go do miejsca przeznaczonego do zbiórki zużytych olejów i tłuszczów, np. do olejomatu. W Bytomiu olejomat znajduje się na parkingu Lodowiska im. Braci Nikodemowiczów przy ul. Pułaskiego 71.
Czego jeszcze nie wrzucać do kanalizacji?
Do zlewu i toalety nie powinny trafiać również: resztki jedzenia, fusy po kawie, obierki i skórki warzyw, ręczniki papierowe, chusteczki nawilżane, olej po smażeniu, tłuste marynaty i gęste sosy, pozostałości brykietu i popiół. Wszystkie te odpady powinny znaleźć się we właściwym kontenerze na śmieci.
Mały nawyk, duża różnica
Jedna szklanka tłuszczu wylana do odpływu może wydawać się mało istotna. Jednak gdy robimy to regularnie i podobnie postępują setki gospodarstw domowych, problem szybko rośnie. Wystarczy niewielka zmiana codziennych nawyków, aby chronić domową instalację, ograniczać ryzyko awarii i wspierać sprawne funkcjonowanie miejskiej kanalizacji.
Grilluj, ciesz się latem i pamiętaj o odpowiedzialnym pozbywaniu się odpadów. Bo toaleta to nie hasiok!