Bytomianie zajrzeli do pałacu w Miechowicach

fot. Hubert Klimek / UM Bytom
Spektakl w parku przypałacowym

W ciągu ok. dwóch lat Pałac Tiele-Wincklerów w Miechowicach zmienił się z kompletnej ruiny w prawdziwą perłę. Przez ostatnie miesiące bytomianie mogli podziwiać efekty odbudowy tylko od zewnątrz. Teraz wreszcie zajrzeli do środka.

W weekend 11-12 września zorganizowano Dni Otwarte Pałacu w Miechowicach. Wszyscy zainteresowani, którzy od dawna z zaciekawieniem kręcili się po przypałacowym parku, mogli wreszcie wejść do środka i zobaczyć rezultaty prac krakowskiej firmy konserwatorskiej. Jej specjaliści dokonali prawdziwego cudu, bowiem w chwili przejęcia placu budowy ocalałe skrzydło pałacu było w stanie agonalnym. Dach przestał istnieć dawno temu, wszystkie stropy były zawalone aż po samą piwnicę, ściany zewnętrzne w wielu miejscach były popękane, a metalowe ankry, którymi był pospinany budynek zostały skradzione wiele lat wcześniej. Pałac w każdej chwili mógł się przewrócić, co raz na zawsze pogrzebałoby marzenia o jego zachowaniu. Na szczęście zabytek udało się uratować i dziś patrząc na niego trudno uwierzyć, że jeszcze dwa lata temu jego dalsze losy stały pod dużym znakiem zapytania.

- Odrestaurowana część pałacu, która ocalała będzie nie tylko atrakcją turystyczną i obiektem kulturalnym, ale przede wszystkim pomostem łączącym współczesność z historią naszego miasta - powiedział prezydent Mariusz Wołosz. - Wierzę, że ten piękny zabytkowy obiekt będzie przyciągał miłośników historii i nie tylko, ale również turystów odwiedzających nasze miasto - dodał

Powierzchnia pałacowego skrzydła wynosi ok. 306 m2. Wystrój wnętrza zaprojektowała Małgorzata Szeremeta, która dobrała funkcjonalne, lekkie i mobilne wyposażenie, które umożliwia swobodną aranżację przestrzeni, a przy tym nie odciąga uwagi od historycznych elementów architektury, w tym ozdobnych detali i drewnianej stolarki. Inspiracją dla kolorystyki były fragmenty artefaktów znalezione w trakcie prac rewaloryzacyjnych, dlatego dominują tam złoty dąb rustykalny, kość słoniowa, złoto szczotkowane oraz granat.

W środku zwiedzający mogą zobaczyć wystawę przedstawiającą historię rodu Tiele-Wincklerów, odkryte zdobienia ze zniszczonej części pałacu, stare fotografie miechowickiej rezydencji, imponujący model z... klocków lego, a także wielką reprodukcję przedwojennej ryciny, dzięki której można przekonać się jak ogromny był niegdyś ten obiekt.

Pałac otwarto dla zwiedzających

Tłumy, jakie odwiedziły pałac w pierwszych dniach jego otwarcia pokazują, że warto było zachować dawną posiadłość Tiele-Wincklerów. Pałac i otaczający go zabytkowy park z pewnością będą jednymi z głównych atrakcji naszego miasta. W sobotę goście mogli nie tylko zwiedzić wnętrza odbudowanego skrzydła oraz wspiąć się na jego wieżę, ale także przygotowano dla nich szereg wydarzeń towarzyszących. Wśród nich znalazły się m.in. spotkania z Adamem Rabiejem o przeprowadzonych pracach rekonstrukcyjnych i z ks. Janem Kurko o dziedzictwie Matki Ewy (Eva von Tiele-Winckler) przeprowadzone przez Magdalenę Mikrut-Majeranek, koncert kwartetu smyczkowego Kaprys, jak również spektakl plenerowy "Sauna evening". Drugiego dnia przygotowano kolejne przedstawienie - tym razem familijne - wykład Arkadiusza Kuzio-Podruckiego o rodach magnackich, spotkanie autorskie z Izabelą Kühnel i Magdaleną Goik poświęcone publikacji o Matce Ewie oraz koncert Tomasza Herisza, stypendysty Prezydenta Bytomia w dziedzinie muzyki.

- Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że aby tchnąć życie w podniesiony z ruin obiekt, nie wystarczy tylko murarska zaprawa. Potrzebna była inicjatywa, zainteresowanie środowiska sztuki, edukacji, trzeciego sektora, a także samych mieszkańców. Spędziliśmy wiele długich godzin, opracowując koncepcję programową dla działalności pałacu - stwierdziła Krystyna Jankowiak-Markwica, dyrektorka Bytomskiego Centrum Kultury zarządzającego pałacem.

Dodatkową atrakcją w ramach dni otwartych pałacu było zwiedzanie zabytków na terenie parafii ewangelicko-ausburskiej ufundowanych przez Matkę Ewę, a także skromnego domku, w którym mieszkała dziedziczka fortuny Tiele-Wincklerów. Za dbałość o zachowanie jej dziedzictwa i kontynuowanie jej dzieła ks. Jan Kurko otrzymał Medal Miasta Bytomia z rąk prezydenta Mariusza Wołosza i przewodniczącego Rady Miejskiej Mariusza Janasa. Proboszcz parafii przez wiele lat walczył o należyty remont budynków wchodzących w skład kompleksu "Ostoja Pokoju", dzięki czemu nie tylko udało się je uchronić przed szkodami górniczymi, lecz wręcz stały się piękną wizytówką Miechowic, a ponadto wybudowano zupełnie nowy budynek domu opieki dla seniorów.

W poniedziałek pałac w Miechowicach znów był dostępny dla turystów. We wtorek nastąpi jednodniowa przerwa, po której od środy do piątku będzie można zwiedzać posiadłość Tiele-Wincklerów w godzinach od 16:00 do 18:00, w sobotę od 14:00 do 17:00, a w niedzielę od 10:00 do 15:00. Już 18 września zaplanowano "Pałacowy koncert dwóch tenorów" w wykonaniu Piotra Koprowskiego i Piotra Nikiela przy akompaniamencie Mateusza Lasotowicza, który poprowadzi Jacek Woleński. Następnego dnia pałac ma odwiedzić dwustu uczestników VIII Rajdu rowerowego „Śladami górnośląskiej szlachty i nie tylko”, którym Pałac przedstawi znany Państwu dr Kuzio-Podrucki.

Spektakl w parku przypałacowym

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon

czytaj więcej: