W naszym regionie wysokościowce są domeną Katowic. To drugie miasto w Polsce mogące poszczycić się największą liczbą tego typu budynków. W okolicznych miastach jest oczywiście wiele 11-piętrowych bloków, ale wyższych obiektów już nie ma za dużo. Są to m.in. sosnowieckie "Żyleta" (Wydział Nauk o Ziemi UŚ) i blok mieszkalny "Górnik", trzy "Osiemnastopiętrowce" w Tychach, cztery 15-piętrowe bloki na osiedlu Irys w Chorzowie, a także dwa 16-piętrowe bloki przy ul. Łużyckiej w Bytomiu. Wszystkie łączy jedno - powstały w okresie PRL.
Najwyższe budynki mieszkalne w Bytomiu
Bloki przy ul. Łużyckiej 6 i 10 w Bytomiu powstały w 1977 roku. Koszt ich budowy przekraczał 100 milionów złotych. Z opisów ówczesnej prasy wynikało, że jak na panujące wtedy warunki budynki miały oferować podwyższony standard, na co miały wpływać zwiększony metraż mieszkań, trzy szybkie windy, wyciszone stropy, centralne ogrzewanie z sieci miejskiej, zsypy na śmieci oraz pralnie i suszarnie zlokalizowane na najwyższych kondygnacjach. W sumie powstało w nich około 280 mieszkań.
W III RP wysokościowce powstają niemalże wyłącznie w Katowicach, gdzie w ostatnich latach ich liczba znacząco się zwiększyła. W pozostałej części Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii inwestorzy nie garną się do stawiania takich budynków. Przed kilkoma laty przez media przewinęła się sensacyjna wiadomość o zamiarach budowy aż 125-metrowego wieżowca w Rudzie Śląskiej, ale skończyło się tylko na wizualizacjach. Jedynie w Chorzowie zapowiedzi przekuto w czyny. Dwóch prywatnych deweloperów na os. Różanka kończy właśnie budowę 17-piętrowego wieżowca mieszkalnego o nazwie Cosmo zaprojektowanego przez Macieja Frantę.
Wieżowce w pobliżu parku Kachla
Niewykluczone, że kolejne wysokościowce powstaną w Bytomiu. Spółka B-Development Group z Pabianic otrzymała decyzję środowiskową dla budowy dwóch budynków mieszkalno-usługowych wraz z niezbędną infrastrukturą przy ulicy Łużyckiej. To otwiera drogę do uzyskania pozwolenia na budowę. Plan zagospodarowania przestrzennego w tym rejonie daje możliwość zbudowania obiektów nawet do 55 metrów wysokości i 18 kondygnacji, co by oznaczało, że nowe wieżowce przewyższyłyby stojące po sąsiedzku bloki nr 6 i 10, których dach sięga 51 metrów.
Plany firmy dotyczą zadrzewionego terenu pomiędzy ulicą a Szkołą Podstawową nr 51, gdzie obecnie mieści się bar Chmiel i parking strzeżony. Zgodnie z dokumentacją całkowita powierzchnia użytkowa mieszkań w tych budynkach ma wynieść 16 600 m2, co z kolei ma się przełożyć na 375 lokali mieszkalnych. 80 proc. z nich ma mieć 40-60 m2, 10 proc. mają stanowić kawalerki, a kolejne 10 proc. apartamenty powyżej 60 m2. W przyziemiu budynków przewidziano lokale usługowe, które miałyby zająć ok. 740 m2. W podziemiach planuje się stworzenie parkingu dla 220 samochodów, natomiast na zewnątrz ma się znaleźć jeszcze 37 miejsc postojowych.
- Inwestor zakłada, że realizacja zostanie przeprowadzona w dwóch etapach, przy czym kolejność realizacji etapów nie jest jeszcze ustalona - czytamy w Decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wydanej przez prezydenta miasta Piekary Śląskie.
Wizualizacje udostępnione w sieci przedstawiają dwa wysokie budynki połączone ze sobą na poziomie parteru. Oba są utrzymane w kolorystyce biało-czarnej z przeszklonymi pasami biegnącymi przez całą wysokość oraz akcentami z cegły klinkierowej. Budynki posiadają sporą ilość balkonów, logii i tarasów. Jeden z budynków posiada niższe, kilkupiętrowe skrzydło z dużym tarasem na dachu umiejscowione prostopadle do głównej bryły. Rampy wjazdowe do garaży podziemnych zlokalizowano zarówno od strony marketu Netto, jak i SP 51. Cena metra kwadratowego mieszkania w tych budynkach ma wynosić od 8200 do 9800 zł brutto.
Kiedy mogłyby powstać te budynki? Tego firma nie ujawnia. B-Development Group obecnie poszukuje partnerów do realizacji tego przedsięwzięcia.
Może Cię zainteresować:
Cosmo wyłania się z mgły. Najwyższy budynek mieszkalny Chorzowa góruje nad osiedlem
Może Cię zainteresować:
