Protest w Bytomiu po śmierci trzydziestoletniej Izabeli. "Chcemy decydować o swoim życiu"

Bytomianki zamanifestowały pod biurem posła Prawa i Sprawiedliwości Wojciecha Szaramy, przyniosły ze sobą list. - PiS rękoma posłów, w tym pana rękoma, zdecydował o wprowadzeniu prawa,(…) które zagraża życiu i zdrowiu Polek - odczytała jedna z protestujących. Była to manifestacja przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, spowodowana śmiercią trzydziestoletniej Izabeli.

Po śmierci trzydziestoletniej kobiety w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie ponownie w całej Polsce wybuchły manifestacje związane z zaostrzeniem prawa aborcyjnego. W poniedziałek, 8 listopada, na ulice wyszły także bytomianki, protestując przed biurem posła Prawa i Sprawiedliwości Wojciecha Szaramy.

Bytomianki odczytały list do posła PiS

Podczas protestu organizatorki przedstawiły list do posła PiS z Bytomia.

- Szanowny panie pośle, od roku żyjemy w państwie, jedynym państwie w naszym kręgu cywilizacyjnym, w którym obowiązuje tak restrykcyjne prawo aborcyjne. Rok temu rząd PiS rękoma posłów, w tym pana rękoma, zdecydował o wprowadzeniu prawa, które odrzuca zdobycze współczesnej medycyny i nie respektuje podstawowych praw człowieka. Prawa, które zagraża życiu i zdrowiu Polek. Prawa, którego tragiczne skutki poniosła pani Izabela z Pszczyny. Trzydziestolatka, która miała przed sobą całe życie. Matka, która osierociła dziewięcioletnią córeczkę Maję. My jako matki, jako siostry i córki, ojcowie, bracia, synowie, a może po prostu bytomianki i bytomianie, chcemy pana zapytać, panie pośle, jakie kroki pan podejmie, żeby chronić życie nasze i naszych bliskich? Jakie działania ma pan w planach, żeby bytomianki nie bały się zachodzić w ciąże? Jak zamierza pan zadbać o bezpieczeństwo przyszłych matek? Ponieważ reprezentuje pan naszą lokalną społeczność w parlamencie, życzymy sobie, a wręcz żądamy, aby zajął się pan kwestiami dotyczącymi zdrowia i bezpieczeństwa bytomianek. Żądamy, aby ochrona naszego życia i zdrowia była dla pana priorytetem. Co pan zrobi, żebyśmy nie umierały? - odczytała jedna z kobiet w stroju Podręcznej.

Zobacz także: Roześmiany radny PiS z Bytomia naprzeciwko protestu kobiet

"Chcemy decydować o swoim życiu. Mamy do tego prawo"

Kilka bytomianek przyszło na protest w strojach Podręcznych, czyli tytułowych bohaterek książki "Opowieść Podręcznej" Margaret Atwood, zmuszanych do seksu przez bogatych mężczyzn, których żony były bezpłodne.

- Ten ubiór jest symboliczny, nie chcemy być Podręcznymi. Nie chcemy być inkubatorami. Chcemy decydować o swoim życiu i planować je świadomie. Mamy do tego prawo - podkreśliła w rozmowie z dziennikarzem Bytomski.pl bytomianka Joanna Migała.

W jej ocenie kolejne protesty są ważne, ponieważ coraz osób dostrzega, że nie chce żyć w takim kraju i że przyszła pora na zmiany.

- Ten protest jest ważny, ponieważ dowiadujemy się o kolejnych ofiarach tej okrutnej, nieludzkiej ustawy aborcyjnej, która zabija kobiety. To prawo powoduje, że zamiast otrzymać pomoc, umierają. Czasem w cierpieniach (…) Jesteśmy pod biurem poselskim Wojciecha Szaramy, ponieważ to jego partia odpowiada za tę okrutną, barbarzyńską ustawę - wyjaśniła protestująca.

Subskrybuj bytomski.pl

google news icon

czytaj więcej:

Protest przed biurem posła PiS w Bytomiu

Roześmiany radny PiS naprzeciw protestu kobiet w Bytomiu

Bytomski Śpiący Lew

Uszkodzonego przez wandali Śpiącego Lwa poddano konserwacji

Pojemnik na odpady Bytom

Ponad milion kary dla Bytomia za słabą segregację odpadów

Prof. Tomasz Pietrzykowski

„Bytomiu, patrz uważnie, co się stało w Nikiszowcu”

Henryk Mercik

"Są takie obiekty, którymi nie godzi się handlować"

EC Szombierki

101. urodziny EC Szombierki. Licytacja czy wywłaszczenie?

Manifestacja kobiet w Bytomiu

Propagowanie nazizmu na proteście kobiet w Bytomiu?