Strażacy wyprowadzili się do nowej siedziby
Budynek przy ulicy Strażackiej stoi pusty już od sześciu lat. W 2020 roku strażacy przeprowadzili się do nowej siedziby przy ulicy Łużyckiej. Dotychczasowa remiza, choć ze wspaniałą historią, to nie spełniała współczesnych standardów, a modernizacja z przyczyn technicznych nie wchodziła w grę. Wystarczy przypomnieć, że parkowanie wozów bojowych w garażu wymagało każdorazowego składania lusterek, bo pojazdy nie mieściły się w bramie, natomiast wewnątrz było tak mało miejsca, że nie starczyło go na charakterystyczny ześlizg, więc strażacy do akcji musieli zbiegać po schodach tracąc cenny czas.
Na przestrzeni lat pojawiały się różne pomysły na wykorzystanie opuszczonej remizy. Postulowano przeniesienie tam Galerii Motoryzacji i Techniki, utworzenie Muzeum Historii Bytomia, a także przekształcenie tamtejszych garaży na food hall na wzór warszawskiej Hali Koszyki czy wrocławskiego Dworca Świebodzkiego. Wszystkie z tych koncepcji pozostały jednak na papierze. W ubiegłym roku przestrzeń dawnej strażnicy czasowo wykorzystano na potrzeby kilku wydarzeń - konferencji Mistrzowie Architektury, targów kawy Parzymy Przelewamy oraz Kongresu Metropolia Kultury - które ściągnęły tu tłumy ludzi z całej Polski. Budynek upodobali sobie również filmowcy. Zrealizowano w nim m.in. zdjęcia do filmu "Bokser" oraz kontynuacji serialu "Śleboda".

To pokazuje, że jest to miejsce z dużym potencjałem. Remiza przy ulicy Strażackiej pochodzi z drugiej połowy XIX wieku i była kilkakrotnie przebudowywana i rozbudowywana. Cały kompleks zabudowań pożarniczych sięga aż ulicy Podgórnej, przy której z kolei stoi budynek mieszczący niegdyś mieszkania strażackie. Jego architektura wręcz doskonale wpisuje się w wyobrażenie o typowej strażnicy strażackiej; czerwona cegła na elewacji, duże (również czerwone) bramy i ogromne okna na każdym piętrze.
Strażnica w Bytomiu sprzedana za 1,5 mln zł
Miasto od kilku lat bezskutecznie próbowało sprzedać remizę. Do kolejnych przetargów nikt się nie zgłaszał. Cena wywoławcza nie należała jednak do najniższych. W lutym podjęto następną próbę zbycia nieruchomości i tym razem się udało. W kwietniu do przetargu przystąpił tylko jeden oferent, który wylicytował obiekt za 1 520 000 złotych. Zgodnie z wynikami opublikowanymi w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Bytomiu nowym właścicielem strażnicy zostanie spółka Silesia Revalor sp. z o.o.

Firma nabyła nie tylko budynek frontowy przy ul. Strażackiej 3 o powierzchni 1749 mkw, ale też zabudowania warsztatowo-magazynowe w podwórzu o powierzchni 590 mkw oraz lokal niemieszkalny mieszczący garaże w budynku przy ul. Podgórnej 6 o powierzchni 458 mkw. Jak podaje Dziennik Zachodni, nowy właściciel zamierza przekształcić remizę na apartamentowiec z mieszkaniami w stylu industrialnym. Nieruchomość świetnie się do tego nadaje, bowiem wewnątrz znajdują się duże i wysokie pomieszczenia doświetlane ogromnymi oknami, w których można urządzić stylowe lofty z antresolami.
Spółka Silesia Revalor jest własnością Dawida Szei i Piotra Bambota. Pierwszy z nich jest inżynierem budownictwa, do którego należy szereg firm z branży nieruchomości i budownictwa, a ponadto od ponad pięciu lat pełni funkcję inspektora nadzoru budowlanego w Operze Śląskiej. Drugi z właścicieli również wywodzi się z branży budowlanej. W przeszłości działał na rynku związanym z produkcją ceramiki budowlanej i produktów z keramzytobetonu, natomiast obecnie skupia się na nieruchomościach. Jedna z jego firm wybudowała w Radzyminie kompleks mieszkaniowy na blisko 100 mieszkań, zaś inna buduje osiedle mieszkaniowe nad jeziorem Dadaj na Warmii.
Może Cię zainteresować:
Deweloper z Rudy Śląskiej buduje nowy blok w Szombierkach przy ulicy Mazurskiej
Może Cię zainteresować:
W Bytomiu zaś kręcą. Zabytkowa strażnica znowu stała się planem serialu
Może Cię zainteresować:



