Nieudane inicjatywy referendalne i wygrana w pierwszej turze
Środowiska związane z byłym prezydentem Bytomia już czwarty raz podjęły próbę odwołania obecnych władz miasta. Trzy poprzednie próby miały miejsce jeszcze w poprzedniej kadencji, ale każda z nich zakończyła się niepowodzeniem, bo inicjatorom nie udało się uzbierać wymaganej przepisami liczby podpisów. Poparcie dla prezydenta Mariusza Wołosza w końcu zostało zweryfikowane w zwykłych wyborach w 2024 roku, w których otrzymał 62,10 proc. głosów i tym samym wygrał już w pierwszej turze.
Pomimo tak jednoznacznego wyniku wyborów ponowiono próbę odwołania urzędujących władz w tej kadencji. W lutym pełnomocnik grupy referendalnej Mariusz Tazbir złożył w Urzędzie Miejskim zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum, co rozpoczęło po raz kolejny całą procedurę. Od tego momentu inicjatorzy mieli 60 dni na zebranie około 10,5 tysiąca podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum.
Miało być 20 tys. podpisów, a było o połowę mniej
Referendyści postawili sobie za cel zebranie 20 tysięcy podpisów, jednak w ostatnim dniu ustawowego terminu złożyli 1702 kart, na których znalazło się 12031 podpisów. Zgodnie z procedurą Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach przeprowadziła postępowanie sprawdzające liczbę i prawidłowość złożonych podpisów. Weryfikacja okazała się druzgocąca dla inicjatorów referendum.
Zaledwie 7410 podpisów zostało uznanych za poprawne. Błędnych było aż 4621 podpisów, co oznacza, że poziom błędów wyniósł 38,41 proc. Najwięcej błędów dotyczyło braku praw wyborczych do właściwej rady (1844), adresów (942), wielokrotnego podpisu tego samego wyborcy (724) oraz numerów PESEL (652). Ponadto KBW ujawniło na kartach dane aż 179 zmarłych osób przed rozpoczęciem zbierania podpisów.
Komisarz Wyborczy odrzucił wniosek o referendum w Bytomiu
Jak ocenił Dziennik Zachodni, poziom błędów popełnionych przy zbieraniu podpisów w Bytomiu jest największy w Polsce. Dla porównania przed niedawnym referendum w Zabrzu zakwestionowano ok. 16 proc. podpisów, w Krakowie ten wskaźnik wyniósł ok. 28 proc., natomiast w 2013 roku w Warszawie podważono ok. 25 proc. podpisów.
Liczba poprawnych podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum w Bytomiu jest zbyt mała, dlatego 5 maja został on odrzucony.
Będzie zawiadomienie do prokuratury i kolejne podejście do referendum
Mariusz Wołosz odniósł się do decyzji Komisarza Wyborczego w Katowicach. Prezydent Bytomia podziękował mieszkańcom za zaufanie, jakim go obdarzyli i zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa fałszerstwa w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami na kartach z podpisami.
Grupa referendalna w wydanym oświadczeniu zadeklarowała zamiar ponowienia próby odwołania władz Bytomia. Chociaż liczba zebranych podpisów była niedostateczna, to uznano, że poparcie społeczne dla tej inicjatywy jest wystarczające, by osiągnąć cel. Zaapelowano do prezydenta o rozważenie rezygnacji z pełnionej funkcji.
Oświadczenie prezydenta Mariusza Wołosza
Referendyści chwalili się, że mają górkę, a wyszło na to, że będą mieli pod górkę.
Komisarz Wyborczy w Katowicach odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum lokalnego w Bytomiu. Referendum nie odbędzie się, bo brakuje ważnych podpisów. Ponad 38 proc. złożonych przez referendystów podpisów jest nieważnych (komisarz wskazał 4621 wadliwych podpisów). Na listach referendalnych znalazło się też aż 179 numerów PESEL, które należały do osób zmarłych!
Mając świadomość tego kto i w jaki sposób zbierał podpisy pod inicjatywą referendalną, w trosce o bezpieczeństwo Bytomian, składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa fałszerstwa. Grupa osób związanych z byłym prezydentem, który przez lata swoich rządów doprowadził do zapaści naszego miasta, będzie musiała się teraz tłumaczyć.
Będę wnioskował do prokuratora o zabezpieczenie kart z podpisami – za dopuszczanie się nadużyć w sporządzaniu list z podpisami i podrabianie dokumentów może grozić nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Referendum nie będzie – to dobra wiadomość dla wszystkich pozostałych mieszkańców, którzy widzą, ile dobrego dzieje się w ich najbliższym otoczeniu mimo nie zawsze sprzyjających okoliczności. Dziękuję za Wasze zaufanie.
Oświadczenie grupy referendalnej
Komisarz Wyborczy w Katowice poinformował, że w wyniku weryfikacji złożonych podpisów pod wnioskiem referendalnym zabrakło pewnej ich liczby. Przyczyną była w dużej mierze pomyłka polegająca na myleniu przez mieszkańców miejsca zamieszkania z miejscem zameldowania.
Sytuacja ta jednoznacznie wskazuje, że mieszkańcy Bytom wyrażają wolę przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Prezydenta Miasta Mariusz Wołosz oraz Rady Miejskiej. W związku z zaistniałymi okolicznościami w najbliższych dniach ponownie zostanie złożony wniosek o przeprowadzenie referendum odwoławczego.
Od lutego obserwujemy działania, które pokazują, że możliwe jest szybkie podejmowanie inwestycji drogowych, jednak w Bytomiu wciąż dominują niezrealizowane obietnice. Jednocześnie opinia publiczna była świadkiem kontrowersji i afer obyczajowych na najwyższych szczeblach władzy lokalnej.
Doświadczenie w zakresie procesów politycznych wskazuje, że każda kolejna próba zbierania podpisów spotyka się z jeszcze większym poparciem społecznym. W związku z tym jesteśmy przekonani, że referendum w Bytomiu ostatecznie się odbędzie – dla dobra miasta i jego mieszkańców.
Apelujemy do Prezydenta Miasta: jeśli dobro finansów Bytomia jest priorytetem, właściwym krokiem byłoby rozważenie rezygnacji z pełnionej funkcji.
Może Cię zainteresować:
Czwarte podejście do referendum w Bytomiu. Zebrane podpisy sprawdzi komisarz wyborczy
Może Cię zainteresować:
Polonia Bytom pokonała Polonię Warszawa. Koniec pecha?
Może Cię zainteresować:
Tych pustostanów już nie będzie. Bytom oddał je za złotówkę w ramach programu Lokal Na Start
Może Cię zainteresować: