Około godziny 13:30 policjanci z bytomskiej komendy zostali wysłani do zgłoszenia przy ulicy Kwietniewskiego. W tamtym momencie nic nie wskazywało, że sprawy przyjmą niebezpieczny obrót. Patrol miał bowiem sprawdzić, czy jest wszystko dobrze z mężczyzną, z którym rodzina nie mogła od pewnego czasu nawiązać kontaktu.
Policjanci wezwali wsparcie
Mundurowi zastali mężczyznę w mieszkaniu, ten jednak zachowywał się w niebezpieczny sposób, a w dodatku posiadał broń białą w postaci szabli. Uznano, że sytuacja stwarza zagrożenie dla niego i innych osób, wobec czego postanowiono wezwać dodatkowe wsparcie.
Do pomocy skierowano poważne środki. Na miejsce przybyli policyjni negocjatorzy z Katowic, straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz oddział kontrterrorystów. Dla zapewnienia bezpieczeństwa osób postronnych zamknięto fragment Drogi Krajowej nr 94 na odcinku od skrzyżowania z ul. Webera do ul. Jainty, włącznie z zamknięciem wyjazdu z tamtejszego parkingu piętrowego.
Padły strzały
Około godziny 18:00 sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej napięta. W końcu policjanci zdecydowali się użyć broni palnej. Mężczyzna został ranny w wyniku postrzału i trafił do szpitala.
Obecnie na miejscu są prowadzone czynności zabezpieczające. Śledztwo w związku z dzisiejszymi wydarzeniami prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bytomiu.
Może Cię zainteresować:
Bytom: Okradł sklep i wrócił po kolejne łupy. Trzeci raz już się nie udało
Może Cię zainteresować:
Co po kopalni Bobrek? Ciepło z podziemi i hub logistyczny
Może Cię zainteresować:
Mieli po 3 promile, a jechali na rowerach. Pijani rowerzyści złapani
Może Cię zainteresować: